Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk z urwanym kołem na mecie

Druga runda Pucharu Świata FIA nie była łaskawa dla Arona Domżały i Szymona Gospodarczyka. Duet, który ściga się fabryczną Toyotą Hilux, serwisowaną przez belgijskiej Overdrive, przeszedł twardą lekcję jazdy na specyficznej pustyni wokół Dubaju.
Andrzej Prochota
Andrzej Prochota
Materiały prasowe

Na mecie załoga Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk zameldowała się z szóstym czasem, mimo że ostatnie 50 kilometrów rajdu musiała pokonać z... urwanym kołem. Co więcej Polacy utrzymali pozycję liderów Pucharu Świata!

Jedyna polska załoga w stawce Dubai International Baja ruszyła na trasę rajdu jako pierwsza. Ta sytuacja wcale nie była korzystna z punktu widzenia rywalizacji. – Jechaliśmy tuż za motocyklistami, więc musieliśmy zakładać nowy ślad. W dodatku ta pustynia jest zupełnie inna niż wszystkie, na jakich do tej pory się ścigaliśmy. Wydmy są mniejsze, ale położone bliżej siebie, więc łatwo tu o błąd. Liczy się technika i umiejętność czytania terenu. A my się tego dopiero uczymy - mówił Aron Domżała.

W piątek wszystkie zespoły pokonały dwa odcinki specjalne liczące odpowiednio 91 i 82 km. - Tego dnia popełniliśmy kilka błędów nawigacyjnych. Musimy też nauczyć się tego, że w przeciwieństwie do Polarisa, którym ścigaliśmy się przed rokiem, w klasie T1 nie liczy się najkrótsza, ale najszybsza trasa. To wymaga od nas doświadczenia w jeszcze kilku rajdach - komentował Szymon Gospodarczyk.

Drugiego dnia rywalizacji, załoga polskiej Toyoty złapała już rytm. - Przez pierwsze 50 kilometrów mieliśmy naprawdę dobre tempo. Niestety, właśnie wtedy, uderzyliśmy przednim lewym kołem w camel grass i choć kolejne 70 kilometrów pokonaliśmy dość płynnie, potem musieliśmy zwolnić. Koło zaczęło się urywać, więc do mety dotoczyliśmy się w żółwim tempie - relacjonował Domżała.

ZOBACZ WIDEO Tego nie uczą na kursach prawa jazdy. Zobacz, jak sobie radzić w kryzysowych sytuacjach na drodze

- Mimo przygód, to był naprawdę dobry dzień. Popełniliśmy mniej błędów, nie zakopaliśmy się, jak pierwszego dnia i złapaliśmy naprawdę dobre tempo - dodał Gospodarczyk.

Jedyni reprezentanci polskiego motosportu w Dubaju uplasowali się ostatecznie na dobrym, szóstym miejscu. Zawody wygrał Nasser Al Attiyah przed Khalidem Al-Quassimim oraz Mohamedem Abu-Issą. Co jednak najważniejsze, Domżała i Gospodarczyk wystartują za dwa tygodnie w Abu Dhabi Desert Challenge nadal jako liderzy Pucharu Świata FIA.

Wyniki Dubai International Baja:
1. Nasser al-Attiyah/Matthieu Baumel (QAT/FRA) 3:55.46
2. Khalid al-Qassimi/Khalid al-Kendi (UAE) +14.57
3. Mohamed Abu Issa/Xavier Panseri (QAT/FRA) +23.07

6. Aron Domżała/Szymon Gospodarczyk (POL) +51.37

Klasyfikacja Pucharu Świata FIA: 
1. Aron Domżała/Szymon Gospodarczyk (POL) 38 pkt
2. Nasser al-Attiyah/Matthieu Baumel (QAT/FRA) 30 pkt
3. Wiktor Choroszawcew/Anton Nikołajew (RUS) 21 pkt

Czy Polacy po kolejnej rundzie nadal będą liderami Pucharu Świata FIA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. prasowa

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×