Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wstydu nie było. Polki pokazały pazur w starciu z Włoszkami

Reprezentacja Polski była skazywana na porażkę przed spotkaniem z Włoszkami. Biało-czerwone pokazały się jednak z dobrej strony i sprawiły rywalkom problemy. Ostatecznie podopieczne Davide Mazzantiego opanowały sytuację i zwyciężyły 3:1.

Jakub Fordon
Jakub Fordon
Reprezentacja Polski siatkarek podczas Ligi Narodów Materiały prasowe / VNL / Reprezentacja Polski siatkarek podczas Ligi Narodów
Polki znakomicie weszły w to spotkanie. Po asie serwisowym Joanny Wołosz Włoszki popełniły błąd w ustawieniu, dzięki czemu nasze siatkarki odskoczyły na pięć punktów. Rywalki ruszyły w pogoń i zmniejszyły stratę, ale na przerwę techniczną to podopieczne Stefano Lavariniego schodziły prowadząc.

Włoszki miały na uwadze, że w świetnej formie jest libero Maria Stenzel i próbowały zaskoczyć nasze siatkarki zagrywką, jednak popełniały przy tym sporo błędów. Nie brakowało ich również na boisku. Davide Mazzanti poprosił o czas, gdy jedna z jego podopiecznych wpadła w siatkę. Nie wybiło to jednak z rytmu Polek, które grały jak z nut. Ciężko było szukać w naszym zespole słabych elementów. Na dużą pochwałę zasługiwała Weronika Szlagowska, która raz po raz zaskakiwała w ataku. Po drugiej stronie natomiast błędy przytrafiały się nawet Paoli Egonu, która przyzwyczaiła do wysokiej skuteczności.

W samej końcówce przytrafił nam się jednak słabszy moment. Pięć punktów z rzędu zdobyły rywalki, na co zareagował Stefano Lavarini. Nie wybiło to jednak z rytmu Włoszek, które konsekwentnie odrabiały stratę. Na jedną akcję pojawiła się Aleksandra Gryka i od razu otrzymała piłkę do ataku, którą skończyła, zapewniając naszej drużynie piłkę setową. Żadnej okazji na zakończenie premierowej odsłony nie udało nam się jednak wykorzystać i o wszystkim zadecydowała gra na przewagi.

ZOBACZ WIDEO: Prawdziwa magia! Zobacz, co zrobił reprezentant Polski

Przy prowadzeniu Polek 26:25 w polu serwisowym pojawiła się Agnieszka Kąkolewska i zdobyła najważniejszy punkt w tym secie. Po jej zagrywce piłki w boisku nie utrzymała Miriam Sylla. Po kłopotach w końcówce biało-czerwone ostatecznie postawiły kropkę nad "i".

Druga partia od początku przypominała końcówkę poprzedniej. Obie reprezentacje prezentowały wyrównany poziom, ale do czasu. Tym razem dużo szybciej Polkom przytrafił się słabszy moment. Wykorzystały to rywalki, które zdobyły cztery punkty z rzędu. Duży w tym udział miała Alice Degradi, która sprawiała nam kłopoty swoją zagrywką.

Biało-czerwone próbowały niwelować stratę i złapały kontakt z rywalkami, ale te momentalnie ponownie odskoczyły. Nasz zespół nie prezentował się już tak dobrze, jak na początku. Brakowało zdecydowanie wyższych ataków, o czym przy okazji przerwy wspominał Stefano Lavarini. Duże problemy sprawiała nam Degradi, która w dwa sety zdobyła 12 punktów. W końcówce dała o sobie znać Egonu i Włoszki bez większych problemów wyrównały stan pojedynku.

Stefano Lavarini naelektryzował zespół przed trzecim setem i było to widać. Po asie serwisowym niewidocznej dotychczas Anny Stencel biało-czerwone odskoczyły na cztery "oczka". Rywalki tak jak można było się spodziewać zniwelowały stratę, ale na przerwę techniczną to Polki schodziły z minimalnym prowadzeniem.

Biało-czerwone przez całego seta stawiały rywalkom trudne warunki i grały z z nimi jak równy z równym, mimo, że nie były w tym spotkaniu faworytkami. Po raz pierwszy w tej partii Włoszki objęły prowadzenie dopiero przy wyniku 24:23. Piłka setowa nie została jednak przez nie wykorzystana i podobnie jak na inauguracje, o wszystkim zadecydowała gra na przewagi.

Nasze siatkarki nie wypracowały sobie żadnej okazji na objęcie ponownego prowadzenia w meczu. Wciąż musiały skupiać się na obronie piłek setowych rywalek. W końcu biało-czerwone poległy, gdy nie udało się podbić piłki po zablokowanym ataku Martyny Czyrniańskiej.

Po wyrównanym początku trzeciej partii tuż przed przerwą Włoszki zaskoczyły nas zagrywką, blokiem i atakiem po prostej, który wykonała Egonu. Przerwa techniczna pozwoliła Stefano Lavariniemu zaoszczędzić jedyny do dyspozycji czas.

Szturm rywalek trwał jednak w najlepsze i po zaledwie dwóch akcjach po przerwie szkoleniowiec naszej kadry zdecydował się wykorzystać czas. Przy sześciopunktowej przewadze trener Włoch zdjął najskuteczniejszą zawodniczkę meczu, Egonu, która nie pojawiła się już więcej na boisku. Polki kompletnie się pogubiły i ostatecznie zostały rozbite na sam koniec meczu.

Włochy - Polska 3:1 (25:27, 25:20, 28:26, 25:18)

Włochy: Malinov, Egonu, Degradi, Gennari, Danesi, Chirichella, De Gennaro (libero) oraz Lubian, Orro, Sylla, Nwakalor

Polska: Wołosz, Różański, Czyrniańska, Szlagowska, Stencel, Kąkolewska, Stenzel (libero) oraz Gryka, Górecka, Fedusio, Jurczyk

Tajlandia - Korea Południowa 3:0 (25:11, 25:22, 25:17)

Przeczytaj także:
Grały bliskie rywalki Polek. W jednym meczu zrobiło się gorąco

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy Polki zakończą rundę zasadniczą Ligi Narodów w czołowej ósemce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (56)
  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
    Obawiam, że na tej grze w Lidze Narodów to najgorzej wyjdzie ..... Różański. Bo kiedy Stysiak i Smarzek wrócą już do kadry to Lavarini powie Różański że: teraz to mamy 2 dobre i
    Czytaj całość
    doświadczone atakujące i ty już na ataku nie jesteś mi potrzebna. A na przyjęciu mamy lepsze od ciebie. I tym sposobem dziewczyna która teraz ratuje trenerowi tyłek pójdzie w odstawkę.
    • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
      Jak dla mnie ta gra cały czas wygląda bardzo przeciętnie. I powiem szczerze nie widzę "stempla" Lavariniego. Brak zdecydowanej zmiany stylu, lub jeśli nie chcemy zmiany stylu to
      Czytaj całość
      poprawy jakości obecnego. NIEMOC w ataku, która była znakiem firmowym tej kadry za Nawrockiego pozostała. Zmieniła się tylko część wykonawczyń.
      • Mariusz 1972 Zgłoś komentarz
        Najważniejsze, ze pokazały pazur. JPRD...
        • erektus Zgłoś komentarz
          Kąkolewska to moja ulubiona siatkarka, obserwowanie jej gry to niezły ubaw. Czasem się zastanawiam czy ona kontroluje swoje kończyny czy też zepsuła się jej synchronizacja.
          • siber1 Zgłoś komentarz
            Pismaku Fordon"" Polki pokazały pazur w starciu z Włoszkami"" wygrały jednego seta i pokazały pazur . Chyba te upały przegrzały ci mózg !!
            • Grieg Zgłoś komentarz
              Szkoda tego trzeciego seta, bo w kontekście walki o pierwszą ósemkę i utrzymanie nawet jeden punkt mógłby być bezcenny. Teraz, aby zrealizować pierwszy cel, należy wygrać wszystko do
              Czytaj całość
              końca.
              • sarenka 01 Zgłoś komentarz
                Może i wstydu nie było, jednak dla mnie ten mecz został podwójnie przegrany. Włoszki przez większość spotkania dwoiły się i troiły aby podarować nam ten jeden punkt, być może na
                Czytaj całość
                wagę awansu, niestety przez nieudolność naszych zawodniczek nie udało im się. Jakim pie... cudem Kąkolewska i zresztą nie tylko zostawia na bloku w oczywistych sytuacjach 1,5 m. przerwy pomiędzy sobą a swoją skrzydłową ? . Skacząc dodatkowo na "łosia". Tak może sobie grać na trzepaku, jak spotka się z koleżankami np. z liceum. Widać ewidentnie brak zaufania Wołosz do swoich środkowych, wystawy są wymuszone i często niezbyt dokładne i nie świadczy to wcale o braku umiejętności rozgrywającej. Poprawił się trochę atak, choć i tak większość ich szła przez środkową strefę bloku. Ciekawe czy jutro wyjdziemy na boisko z tymi samymi środkowymi ?
                • kokik Zgłoś komentarz
                  Legionowiaku vel Husarzyku o imieniu Bartek, twoja Łazowska zagra kiedyś może za rok w seniorskiej reprezentacji. Narazie niech sobie po patrzy. Może zrezygnuje z kadry Wołosz, która
                  Czytaj całość
                  będzie miała dosyć takiej przeciętnej reprezentacji i zrobi miejsce dla młodszych.
                  • kokik Zgłoś komentarz
                    Przez 3 sety jakbym nie wiedział co potrafi Egonu, bym pomyślał, że to jedna wielka ściema, że ona jest w topie najlepszych atakujących. Ruszała się jak lokomotywa przez 3 sety, żeby
                    Czytaj całość
                    nabrać prędkości i ruszyła z rozpędu w końcu w 4 secie.
                    • kokik Zgłoś komentarz
                      Czyrniańska ciągle widać jak się ogląda mecz ma piłkę za siebie. Tak ona traci siłę w ataku, nie widzi tego Lavarini?
                      • Gumis77 Zgłoś komentarz
                        Artykuły o Polkach: przegrały 0:3 grały nieźle ale to nie wystarczyło, 1:3 pokazały pazur, postawiły się faworytkom, 2:3 Polki sprawiły ogromną niespodziankę, przegrały ale ta
                        Czytaj całość
                        porażka jest jak zwycięstwo. Czy to jest poważne pytam się, tak to mogą pisać w krajach w których siatkówka to naprawdę niszowy sport ale w Polsce cieszenie się z porażki 1:3 z Włochami to dla mnie wstyd!
                        • kokik Zgłoś komentarz
                          Ale nagrała się w tej Novarze Górecka, że naprawdę widać na jej stronie na wikipedii. Bał się Barbolini dawać jej pograć, bo wiedział, że nic nie da nadzwyczajnego w swojej grze.
                          • lustro1 Zgłoś komentarz
                            Środkowa Stencel ustępuje Gryce, Alagierskiej no i chyba Kąkolewskiej. Szkoda, ale takie są w mojej ocenie fakty.
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×