Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Skład się zmienia, a ZAKSA dalej wygrywa. "W naszej drużynie nie ma gwiazd"

Czwarty rok z rzędu Grupa Azoty ZAKSA wzniosła Puchar Polski w górę. Kędzierzynianie tegoroczny finał rozegrali koncertowo, pokazując swój kunszt w końcówkach setów. Pokonali w finale Jastrzębski Węgiel 3:0.

Monika Skrzyniarz
Monika Skrzyniarz
siatkarze Grupa Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: siatkarze Grupa Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle
Zespołowość to podstawa w sporcie drużynowym, często spychana na drugi plan przez indywidualności, lecz Grupa Azoty ZAKSA ponownie pokazała jej siłę. W niedzielę kędzierzynianie po raz czwarty z rzędu, a dziesiąty w historii klubu wywalczyli Puchar Polski.

Ponownie w wielkim finale mierzyli się z Jastrzębskim Węglem i wygrali 3:0, ale łatwo nie mieli. W dwóch pierwszych setach to rywale nadawali tempo grze, a kędzierzynianie cierpliwie czekali na swoje szanse. Te przychodziły w decydujących momentach, w których nie tyle nie wstrzymali ręki, co wyszła ich budowana przez lata sukcesów mentalność zwycięzców.

- Cieszymy się, że pokazaliśmy niesamowitą zespołowość w tym meczu i to, że mimo gorszych początków każdego z setów, te końcówki rozgrywaliśmy my. Pokazujemy to, że w tej ZAKSIE jest niesamowita atmosfera, każdy pójdzie za sobą w ogień. Walczymy i nie załamujemy się w trudnych końcówkach, tylko potrafimy je rozgrywać na swoją korzyść. Myślę, że jest to coś wspaniałego - mówił autor ostatniego punktu meczu Łukasz Kaczmarek. - Kończąc ostatni atak i widząc atmosferę na trybunach czułem się jak na meczu reprezentacyjnym. Oby więcej takich turniejów i takich organizacji. Niesamowite przeżycie dla nas.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Anita Włodarczyk i piłka nożna? No, no - zdziwicie się!
Kaczmarek był jednym z liderów zespołu. Bardzo dobrą postawę zaprezentowali David Smith, a Aleksander Śliwka na tyle dobrą, że został wyróżniony nagrodą najlepszego zawodnika turnieju. Jastrzębian przełamywali w końcówkach nie dając im dojść do głosu. W obu setach granych na przewagi zdusili ofensywę rywali, a sami kończyli swoje kontry bezbłędnie.

Po wygraniu trofeum, przed ZAKSĄ walka na pozostałych dwóch frontach. W Lidze Mistrzów i PlusLidze. Na świętowanie będą mieć chwilę bowiem kolejny mecz krajowych mistrzostw zagrają za tydzień u siebie. Ich rywalem 4 marca będzie Cuprum Lubin.

Obecnie zajmują czwartą pozycję w tabeli, ale play-offy mogą to zweryfikować, a na pewno dać szansę na strefę medalową i powtórzenie zeszłorocznego sukcesu.

- W naszej drużynie nie ma gwiazd. Każdy na każdego może liczyć, jak ktoś ma gorszy moment to cała drużyna mu pomoże. Jest to główny aspekt, który trzyma nas przy tych sukcesach - zdradził Kaczmarek.

Czytaj także: Takiego lania się nie spodziewali. "Nie zapomnieliśmy jak grać"

Czy Grupa Azoty ZAKSA obroni również tytuł najlepszej drużyny Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×