Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wszystko zaczyna się od początku - komentarze po meczu Domex Tytan AZS Częstochowa - Delecta Bydgoszcz

Domex Tytan AZS Częstochowa pokonał Delektę Bydgoszcz w drugim pojedynku o 5. lokatę w PlusLidze. O tym kto okaże się lepszy w tej rywalizacji i zapewni sobie udział w europejskich pucharach zadecyduje trzecie spotkanie, które zostanie rozegrane w piątek w hali Polonia.

Arkadiusz Dziublak
Arkadiusz Dziublak

Piotr Gruszka (kapitan Delekty Bydgoszcz): Gratuluję przeciwnikowi wygranej w dzisiejszym spotkaniu. Był to bardzo emocjonujący i wyczerpujący pojedynek. Obie drużyny kosztował wiele nerwów. Teraz musimy odpocząć przed decydującym meczem, który jednej z drużyn zagwarantuje udział w europejskich pucharach.

Piotr Łuka (kapitan Domeksu Tytan AZS Częstochowa): Cieszę się, że mecz zakończył się szczęśliwie dla naszej drużyny. Dzisiaj obie ekipy miały swoje szanse aby wygrać ten pojedynek. Jestem bardzo zadowolony, że przedłużyliśmy nasze nadzieje na zajęcie 5. miejsca w lidze. Po nieudanym czwartym secie, którego przegraliśmy dość wyraźnie, zdołaliśmy się odbudować i toczyliśmy wyrównaną walkę z Delektą w tie-breaku. To nam trochę dopisało szczęście i w konsekwencji mogliśmy triumfować w tym spotkaniu. Teraz już myślimy o trzecim, decydującym meczu. W piątek zwycięży ta drużyna, która zostawi więcej serca na parkiecie i zademonstruje większą wolę walki.

Waldemar Wspaniały (trener Delekty Bydgoszcz): Gospodarze wygrali mecz dość szczęśliwie, równie dobrze my mogliśmy go wygrać, ale trzeba o tym szybko zapomnieć. W piątek wszystko zaczyna się od początku. Obie drużyny zostawiły na boisku wiele zdrowia. Kto będzie bardziej zdeterminowany i lepiej wytrzyma fizycznie trzecie spotkanie, ten będzie się cieszyć z piątego miejsca.

Michał Gogol (trener Domeksu Tytan AZS Częstochowa): Popełniliśmy dziś bardzo dużo błędów, szczególnie w zagrywce, więc mamy co poprawiać w trzecim pojedynku. W tie-breaku dopisało nam szczęście, ale równie dobrze mogliśmy go przegrać. Sami zgotowaliśmy sobie taką nerwówkę przez nonszalancję w grze. Nie należy popadać w zbytnią euforię po tej wygranej. Myślę, że w piątkowym spotkaniu dużą rolę odegra aspekt psychologiczny, który może być nawet ważniejszy od techniki i taktyki.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×