Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pierwsza deklaracja w GTPS - Hunek odchodzi

GTPS po rundzie zasadniczej został wiceliderem tabeli. Ostatecznie zajął trzecie miejsce. Adrian Hunek był podstawowym zawodnikiem zespołu. Również na Ziemi Lubuskiej rozpoczęła się jego przygoda ze sportem.
Magdalena Gajek
Magdalena Gajek

Adrian Hunek z lubuską siatkówką związany jest od lat. Jako pierwszy wyszedł przed szereg i ogłosił, że chce w przyszłym sezonie zmienić klub. Rajbud GTPS od stycznia boryka się z ogromnymi kłopotami finansowymi. Zarząd nie zadbał o stabilny budżet, a władze miasta ukróciły dotacje na sport. - Atmosfera w zespole zawsze była dobra, niestety, zawsze były również kłopoty finansowe. W trakcie sezonu starałem się nie myśleć o długach klubu, ale przychodzi czas, kiedy trzeba się rozliczyć ze swojej pracy - mówi środkowy.

GTPS sezon miał bardzo udany. Zakończył rozgrywki na trzecim miejscu po przegranym półfinale z Treflem. Awansował do ćwierćfinałów Pucharu Polski i walczył ze Skrą Bełchatów. - Sportowo wykonaliśmy kawał naprawdę dobrej roboty. Jestem przekonany, że gdyby nie kontuzje Bartosza Mischke oraz Daniela Mroza moglibyśmy powalczyć z Treflem [przyp. red. - Mischke po rundzie zasadniczej poddał się operacji i został wykluczony do końca sezonu, Mróz w półfinałach w Gorzowie nie grał z powodu bólu pleców]. Miałem przyjemność trenować w Gorzowie z fantastycznym trenerem, wiele się nauczyłem, ale czas poszukać innych wyzwań - dodaje Hunek.

Kiedy pierwszy raz w głowie zawodnika pojawiła się myśl o opuszczeniu klubu? - Gdy obniżono nam kontrakty, zacząłem się zastanawiać, co będzie dalej. Wówczas wiele moich planów odsunąłem na dalszy tor - komentuje. Aneksy do umów zostały podpisane przez graczy już po zamknięciu okienka transferowego. Wynagrodzenie zmniejszyło się średnio o 40 procent.

GTPS nie jest jedynym I-ligowym klubem, w którym pojawiają się kłopoty ze zgromadzeniem stabilnego budżetu. - Jestem tego świadomy, ale wiele zespołów rozwija się organizacyjnie i finansowo. Pojawiają się ludzie, którzy kochają sport i pragną pomagać. Nie chciałbym, żeby scenariusz się powtórzył. Chce zająć się treningami i nie myśleć, kiedy będzie wypłata - mówi siatkarz.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1):
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×