Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ewa Cabajewska: Wyszła klasa przeciwnika

W Białymstoku nie było niespodzianki. Siatkarki AZS-u Białystok w trzech setach przegrały z Bankiem BPS Muszynianką Fakro Muszyną. Akademiczki nie zagrały złego spotkania, ale mimo to nie powiększyły swojego konta punktowego nawet o jedno oczko.
Anna Jawor
Anna Jawor

W porównaniu z ostatnimi meczami białostockie Akademiczki w starciu z Mineralnymi zaprezentowały się z dobrej strony. Nie przełożyło się to jednak na zdobycz punktową. - Wyszła klasa przeciwnika. Muszynianki nie myliły się tak bardzo jak my. W ważnych momentach, kiedy miałyśmy kontakt z rywalkami, one potrafiły mocno uderzyć na zagrywce, szczególnie udawało się to Rachel Rourke. To powodowało, że one nam uciekały i w końcówkach nie mogłyśmy odrobić tej przewagi. Grałyśmy dziś dobrze, każdy to na pewno przyzna, ale było to niestety za mało - powiedziała rozgrywająca AZS-u, Ewa Cabajewska.

Poprawna gra białostoczanek w pojedynku z mistrzyniami Polski może być dobrym prognostykiem przed kolejnymi meczami. - Dziś przynajmniej grałyśmy od początku dobrze, nie traciłyśmy punktów seriami, to może być budujące na przyszłość. Nie wiem, czy to jest taka nasza zależność, że z mocniejszym rywalem nasza gra wygląda dużo lepiej niż z takimi drużynami, z którymi powinnyśmy wygrywać. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Mam nadzieję, że to się zmieni i że dzisiejszym spotkaniem zapracujemy na przyszłość - stwierdziła zawodniczka AZS-u.

W najbliższych meczach Podlasianki będą musiały bardzo się postarać, aby zdobyć punkty. Przed nimi trudne, wyjazdowe starcia z Atomem Treflem Sopot i BKS-em Aluprofem Bielsko-Biała. - Będziemy walczyć, bo nasza sytuacja jest nieciekawa. Zamykamy tabelę, a przed nami mecze z silnymi przeciwnikami. Mam nadzieję, że coś uda nam się ugrać na wyjeździe - dodała Cabajewska.

Ostatnie tygodnie nie były łatwe dla Akademiczek. W klubie nastąpiła zmiana trenera, Wiesława Czaję zastąpił Władimir Wiertełko. Białostoczanki ochłonęły już po tych zawirowaniach. - Teraz jest inaczej. Dużo pracujemy, trochę inaczej wyglądają treningi, jak i nasza gra. Mam nadzieję, że wszystko wkrótce się zazębi i będziemy wygrywać - zakończyła rozmowę z portalem SportoweFakty.pl rozgrywająca klubu z Białegostoku.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×