Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LŚ: Biało-czerwona ściana nie do przebicia - relacja z meczu Polska - Finlandia

Finowie stoczyli zacięty bój z polskimi siatkarzami, ale końcówki setów należały do biało-czerwonych. Polacy wygrali w sobotę 3:1 i ze spokojem mogą podejść do niedzielnej potyczki z Canarinhos.
Sebastian Nowak
Sebastian Nowak

Patrząc na wyniki polskich i fińskich siatkarzy osiągane w tegorocznej edycji Ligi Światowej, można było spodziewać się kolejnego, szybkiego zwycięstwa biało-czerwonych. Początek sobotniego meczu w hali w Sao Paulo pokazał jednak, że Finowie nie będą łatwo oddawać punktów. Mecz zaczęli od skutecznych ataków i silnych serwisów, z czym Polacy sobie nie radzili. Po bloku na Zbigniewie Bartmanie Polacy przegrywali 5:8, a po powrocie na boisko strata ta wzrosła do pięciu punktów (6:11). Moment dobrej gry biało-czerwonych sprawił, że zespoły zrównały się punktami, ale po chwili o dwa punkty więcej mieli znowu Finowie (16:14). Po przerwie kilkoma dobrymi zagrywkami popisał się Bartosz Kurek i znowu był remis (18:18). Do końca seta oba zespoły walczyły punkt za punkt, ale dwie ostatnie akcje padły łupem Finów, którzy po bloku na Kurku wygrali 25:23.

Polacy lepiej weszli w drugi set, a Finowie na początku tej partii nie straszyli już tak silnymi zagrywkami i biało-czerwoni po ataku Grzegorza Kosoka prowadzili 10:6. Podopieczni Daniela Castellaniego mozolnie odrabiali jednak straty i głównie dzięki dobrej grze w ofensywie Mikko Ojvanena zmniejszyli straty do jednego "oczka"(13:12). Polacy zdołali jednak odeprzeć ten atak i zdobyli punkty w kolejnych trzech akcjach. Ta niewielka, ale bezpieczna przewaga pozwoliła biało-czerwonym na nieco spokojniejszą i pewniejszą grę, co przełożyło się na stale powiększające się prowadzenie. Kiedy na tablicy wyników wyświetlał się rezultat 19:13 stało się jasne, że Finom będzie ciężko dogonić rywali i Polacy wygrali 25:17.

Sytuacja na początku trzeciego seta zmieniała się jak w kalejdoskopie, bo oba zespoły naprzemiennie zdobywały punkty seriami i obraz gry ustabilizował się dopiero po ataku Kurka (12:10). Polacy nie potrafili jednak powiększyć tej przewagi i przez dłuższy czas zachowywali minimalne prowadzenie. Zwiększyć tę przewagę udało się po ataku Piotra Nowakowskiego (18:15), ale po chwili stopniała ona do jednego "oczka". W ostatnich akcjach tej partii Polacy pokazali swoją wyższą klasę, szczególnie w bloku i pewnie zwyciężyli 25:19.

Taki przebieg sytuacji wyraźnie odebrał chęci do gry Finom. W czwartym secie w ich zespole nie było widać już takiej determinacji jak wcześniej i Polacy dominowali w każdym elemencie gry. Biało-czerwoni rozpoczęli od prowadzenia 4:1, które ciągle powiększali (8:2, 11:2, 16:4). W dodatku tuż przed przerwą techniczną Finowie stracili Eemi Tervaporttiego. Rozgrywający zespołu Daniela Castellaniego zderzył się głową z jednym ze swoich kolegów, nie był w stanie podnieść się z boiska i został zniesiony na noszach w kołnierzu usztywniającym. Pozostała część partii była już tylko formalnością - Polacy wygrali 25:13 i 3:1 w całym spotkaniu. 

Polska - Finlandia 3:1 (23:25, 25:17, 25:19, 25:13)

Polska: Zygadło, Nowakowski, Kurek, Bartman, Winiarski, Kosok, Ignaczak (libero) oraz Ruciak, Jarosz, Możdżonek

Finlandia: Tervaportti, Siltala, Hietanen, Ojvanen Mat., Ojvanen Mik., Lehtonen, Mantyla (libero) oraz Sammelvuo, Tuominen, Esko, Hyvarinen (libero)

Oglądaj na żywo mecz Czarnogóra - Polska na ME 2019. Kliknij tutaj!

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

  • stary kibic Zgłoś komentarz
    Mnie cieszy szczególnie ten ostatni set do 13 po przegranym pierwszym secie. Statystyki z Finami poszły w górę, a dziś trzeba wgrać nie 2 ale 3 sety z Brazylią :) choć gospodarzom nie
    Czytaj całość
    tylko ściany pomagają. Bywało jednak, że przegrali z nami u siebie.
    • natti Zgłoś komentarz
      Finowie jakoś szczególnie nam "nie leżą", dlatego wygrana i to za trzy punkty bardzo cieszy. Jeszcze jeden fakt niezmiernie mnie satysfakcjonuje, że "buczenie stada krów" naszych
      Czytaj całość
      chłopaków tylko mobilizuje. I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno stawiano na równi naszych kibiców i brazylijskie "stado".
      • Aga BDG Zgłoś komentarz
        Ale tego pierwszego seta to sobie nasi mogli darować ;) już się obawiałam kolejnych fińskich kłopotów, ale na szczęście nasi pokazali im miejsce w szeregu. Teraz czekamy na mecz z
        Czytaj całość
        Brazylią - oby udało się chociaż dwa sety ugrać.
        • kloso Zgłoś komentarz
          BRAVO POLACY. A jak chodzi o Finlandie to ona wcale nie jest taka słaba!
          • rzeszowiak Zgłoś komentarz
            Ciekawy mecz ,kolejny pogrom naszych zawodników nad finami, miny po meczu mieli nie tęgie szczególnie po tym jak dostali manto do 13-stu, w sumie czego oni się spodziewali że urwią nam
            Czytaj całość
            punkcika po tym jak dobrze zagrali pierwszego seta. Castellani to świetny trener ale jak nie ma kim grać to z pustego i salomon nie naleje.
            • duszyczka Zgłoś komentarz
              Dobrze że wygrali bo ten mecz to wcale nie był spacerek jakiego można było się spodziewac. Ta kontuzja rozgrywajacego Finów wygladala naprawde nieciekawie, mam nadzieje ze mimo wszystko
              Czytaj całość
              nasi rywale nie stracą swojego czołowego zawodnika. Wole jednak żeby w przyszłym roku udział w LŚ miała zapewniony Filandia niż Kanada wiec zycze im 3 miejsca.
              • pavlo Zgłoś komentarz
                no to teraz 3 raz wygrać z Brazylią:D i będzie pięknie:)
                • aaaaaaaa Zgłoś komentarz
                  BRAWO !!!!!!!!!!!!!! POLSKA POLSKA
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×