Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Prezes jastrzębian zaleca spokój

Zdzisław Grodecki ma swoje marzenia, lecz nie są nimi zwycięstwa nad Skrą. - To są drobne sukcesy, które mają nas doprowadzić do tych znacznie ważniejszych - zaznacza prezes Jastrzębskiego Węgla.
Marek Knopik
Marek Knopik

Jeszcze niedawno wydawało się, że pokonanie kilka razy z rzędu zespołu PGE Skry Bełchatów to dla innych klubów niespełnione marzenie. Sytuacja uległa w tym sezonie jednak zmianie. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla, prowadzeni przez Włocha Lorenzo Bernardiego, wygrali z bełchatowianami już cztery razy, w tym trzy razy w przeciągu zaledwie dwóch tygodni.

- Wygrywanie ze Skrą nie jest moim marzeniem. Szanujemy ten zespół i czujemy przed nim respekt, natomiast jest to klub taki sam, jak wiele innych. Aby wygrać Puchar Polski, czy zdobyć złoty medal mistrzostw Polski trzeba po drodze pokonać między innymi bełchatowian i te zwycięstwa oczywiście bardzo nas cieszą. Są to jednak drobne sukcesy, które mają nas doprowadzić do tych znacznie ważniejszych - przyznaje Zdzisław Grodecki, prezes Jastrzębskiego Węgla.

Słowa prezesa potwierdzają przedsezonowe zapowiedzi jastrzębian, którzy deklarowali walkę o najwyższe cele. Podopieczni Bernardiego awansowali do turnieju finałowego o Puchar Polski. Są również na najlepszej drodze, by powalczyć o medal PlusLigi, nawet z najcenniejszego kruszcu.

- Zdobycie złotego medalu w rozgrywkach ligowych, wywalczenie Pucharu Polski czy zdobycie jakiegoś europejskiego pucharu. To są marzenia naszych kibiców, a ja je w pełni podzielam. Od siebie dodałbym jeszcze stworzenie ligi ponadeuropejskiej, a być może nawet udział w niej. - mówi prezes Jastrzębskiego Węgla.

Europejskiego pucharu siatkarze górniczego klubu już w tym sezonie nie zdobędą, bo odpadli z Pucharu CEV w początkowej fazie. Do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów również droga jest trudna, ponieważ wygranie krajowego pucharu tego nie gwarantuje. - To jest decyzja CEV, a krajowe federacje mają na to wpływ, oddając głosy. Może warto podjąć dyskusje nad stworzenie na przykład "dzikiej karty" dla zwycięzcy krajowego pucharu. Na dzień dzisiejszy pozostaje nam brać udział w rozgrywkach w takiej formie, jaką przyjęły europejskie władze - zaznacza Grodecki.

Zanim jednak jastrzębianie powalczą w Częstochowie o Puchar Polski, czeka ich arcyważne spotkanie we własnej hali z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle . Stawką meczu będzie fotel lidera PlusLigi oraz duża szansa na wygranie rundy zasadniczej. - Jestem urodzonym optymistą, a nawet nadoptymistą. Zalecam jednak spokój. Przed nami jeszcze sporo grania, a czasem niespodziewane kontuzje, czy inne zrządzenia losu, niweczą pracę całego sezonu. Nie róbmy nic na siłę, nie podniecajmy się zbytnio. Pracujmy dalej w spokoju - kończy Zdzisław Grodecki.

Kibice oraz prezes Jastrzębskiego Węgla mają te same marzenia Kibice oraz prezes Jastrzębskiego Węgla mają te same marzenia

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • stary kibic Zgłoś komentarz
    Skra nie jest słaba, to nadal jeden z najmocniejszych zespołów Plusligi i zawsze z każdym może wygrać. Ma dołek, trener nie bardzo sobie z tym radzi i mam wrażenie jakby u niektórych
    Czytaj całość
    "asów" spadła motywacja. A Jastrzębie złapało kapitalny rytm gry, rozegrał się Tischer, od razu wzmocnił swoją grę Holmes, a przy tym łatwiej i skuteczniej gra się Michałowi Łasko i innym. Pewnie ZAKSA postawi trudne warunki, choć porażka z Olsztynem może wskazywać na zadyszkę. Wydaje mi się najprawdopodobniejszy tie-break, ale ze wskazaniem na JW.
    • maro Zgłoś komentarz
      Skra jest teraz słaba więc wygrane z nią wcale nie są przepustką do sukcesów, chociaż swoją wymowę mają. weryfikacja nastąpi już w niedzielę z ZAKSĄ
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×