Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Courtney Thompson: McCutcheon na pewno by sobie poradził

Rozgrywająca reprezentacji Stanów Zjednoczonych przekonuje, że jej były trener nie miałby problemów z prowadzeniem polskiej kadry.
Marcin Olczyk
Marcin Olczyk

Po pierwszym meczu z Impelem Wrocław o prawo gry o piąte miejsce w lidze łodzianki wcale nie stały na straconej pozycji. Porażka 2:3 dawała nadzieję na wyrównaną walkę w rewanżu, a nawet przedłużenie rywalizacji o kolejne spotkanie. Nic z tego jednak nie wyszło, gdyż Budowlani przed własną publicznością ulegli wrocławiankom 0:3 i tym samym zakończyli sezon. Czemu nie udało się pokonać podopiecznych Tore Aleksandersena? - Przeciwniczki przede wszystkim lepiej serwowały i dogrywały. Miały też dużo lepszą skuteczność niż my - przyznaje Courtney Thompson - One zagrały świetnie. Prawie wszystko im wychodziło. Nam z kolei nic się nie układało. Nie grałyśmy na naszym zwyczajnym poziomie - dodaje rozgrywająca łódzkiej drużyny.

Siatkówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów volleya i nie tylko! Kliknij i polub nas. Wolisz ćwierkać? Na Twitterze też jesteśmy!

Amerykańska siatkarka zaznacza, że przeciwniczki niczym Budowlanych nie zaskoczyły. Problem leżał po stronie zespołu Macieja Kosmola. Jego podopiecznym wyraźnie brakowało skuteczności w ataku. Z kolei rywalki w ofensywie nie popełniały wielu błędów. - Wiedziałyśmy na co stać Impel. Zdawałyśmy sobie sprawę, że to bardzo dobry zespół. Niestety w tym meczu nie byłyśmy w stanie się mu przeciwstawić - przyznaje srebrna medalistka ostatnich igrzysk olimpijskich.

Przed sezonem wydało się, że łodzianki mogą powalczyć o miejsca w górnej połowie tabeli. Ostatecznie jednak zajmą najprawdopodobniej dopiero siódme miejsce w lidze (pod warunkiem, że PTPS Piła pokona Pałac Bydgoszcz w drugiej parze rywalizacji 5-8). Nie jest to wynik, który satysfakcjonuje zespół Budowlanych. - Wszystko rozegrało się tak szybko. Na pewno jesteśmy zawiedzione, bo liczyłyśmy, że pójdzie nam lepiej. Chcieliśmy dać znacznie więcej naszym kibicom. Ja też bardzo chciałam, żeby klub, fani i moje koleżanki mieli na koniec powody do zadowolenia. Dlatego pozostaje spory niedosyt - zwiesza głos nasza rozmówczyni.

Thompson została zawodniczką Budowlanych jeszcze przed niezwykle szczęśliwą dla niej olimpiadą w Londynie, gdzie była drugą rozgrywającą reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Dzięki temu turniejowi filigranowa rozgrywająca stała się siatkarką rozpoznawaną na całym świecie. Trudno więc zakładać, by po słabszym sezonie drużyny z Łodzi zawodniczka została w klubie na kolejny sezon. - Nie myślałam jeszcze o przyszłości. Cały czas skupiałam się na sezonie i każdym kolejnym meczu. Innymi sprawami zajmę się jak przyjdzie na to czas - nie chce nic deklarować Amerykanka.

Przenosząc się do Budowlanych Courtney na pewno liczyła na więcej. Czy jest szansa, że zawodniczka zwiąże swoją najbliższą przyszłość z Łodzią? Przenosząc się do Budowlanych Courtney na pewno liczyła na więcej. Czy jest szansa, że zawodniczka zwiąże swoją najbliższą przyszłość z Łodzią?

Po rozstaniu się Alojzego Świderka z kobiecą reprezentacją Polski mówiło się o tym, że zainteresowanie prowadzeniem naszej kadry wyraził, były selekcjoner "teamu USA" - Hugh McCutcheon. To właśnie on wciągnął na olimpijski pokład Courtney - Nie słyszałam tych pogłosek, ale to doskonały szkoleniowiec i świetnie mi się z nim pracowało. Jest cudownym, oddanym rodzinie człowiekiem, które wie o siatkówce naprawdę dużo. Z powodzeniem mógłby prowadzić każdy zespół - nie pozostawia wątpliwości zawodniczka.

Jak po sezonie spędzonym w naszym kraju podsumuje Orlen Ligę rozgrywająca Budowlanych? - Poziom ligowy w Polsce jest bardzo wysoki. W każdym meczu było sporo walki i emocji. Szkoda tylko, że nam nie udało się wypaść lepiej - podkreśla Thompson.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • Jab Zgłoś komentarz
    Hugh z reprezentacją męską z łatwością by sobie poradził ,wybrałby po prostu naszych gwiazdorów i skupiłby się na taktyce.W żeńskiej zaś mamy wielki problem ,bo nie mamy gwiazd
    Czytaj całość
    pokroju Mróz,Glinki,Małgosi Niemczyk czy Świeniewicz[jest tylko ananasek Skowrońska].Więc Makowskiego czeka ,,praca od podstaw,,chociaż po sukcesie kadetek będzie miał ułatwione zadanie podobnie jak Niemczyk.
    • chieri Zgłoś komentarz
      jak Courtney śmie mówić takie rzeczy, że McKaczka poradziłby sobie. Przecież on nie jest Polakiem i nie mówi po polsku, a to wg pzpsu najważniejsze kryteria wyboru trenera kadry (jakby
      Czytaj całość
      dziewczyny nie znały języków obcych...). W ogóle jeszcze by wymagał od związku, aby ten wspierał żeńską kadrę. No i co chyba najgorsze, byłby niezależny. Same wady ma ten Hugh, więc naszym trenerem nie zostanie...
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×