Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krzysztof Ignaczak: Zostawiliśmy na boisku całe serce

W trzecim starciu półfinałowym Resovia uciekła ZAKSIE spod topora, wygrywając 3:2. - W sobotę na pewno będzie tak samo wyrównane spotkanie - powiedział libero rzeszowian.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński

Tegoroczna rywalizacja aktualnych mistrzów z wicemistrzami Polski jest bez wątpienia jedną z najbardziej wyrównanych w całej historii PlusLigi. Trzy pojedynki, piętnaście rozegranych setów - więcej grać się po prostu nie da. Piątkowego wieczora w Kędzierzynie-Koźlu doszło jednak do największego zwrotu akcji. Asseco Resovia Rzeszów była już bowiem zaledwie jednego seta od wypadnięcia za burtę, ale w niezwykle dramatycznych okolicznościach wykaraskała się z ogromnych opałów.

- To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Zostawiliśmy na boisku całe serce, cały zespół pokazał charakter i właśnie to się liczyło. Spotkanie nie było może do końca piękne, ponieważ każda drużyna popełniła kilka dość prostych błędów, ale obydwie walczyły dzielnie. Cieszymy się, że przedłużyliśmy tą rywalizację - wyjaśnił po piątkowej batalii Krzysztof Ignaczak.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Po dwóch pojedynkach w stolicy Podkarpacia słyszalne były głosy kwestionujące faktyczną siłę ławki rezerwowych rzeszowian. W meczu numer trzy, zmiennicy zamknęli usta wszystkim malkontentom, ponieważ to właśnie oni w ogromnym stopniu odmienili jego losy. Doskonałe wejścia zanotowali Nikołaj Penczew, Fabian Drzyzga oraz Grzegorz Kosok.

- Tak samo było w dwóch pierwszych meczach. W Rzeszowie trochę więcej sportowego szczęścia było po stronie ZAKSY, przegraliśmy u siebie dwa razy po tie-breaku. W piątek piątego seta wygraliśmy, lecz równie dobrze mogli zwyciężyć w nim kędzierzynianie. Obserwujemy naprawdę ciekawe spotkania. Dla kibiców to nie lada gratka i emocje. Fajnie, że te półfinały trwają tak długo, ale dla nas generalnie to trochę męczące - dodał popularny "Igła".

Jak zatem wygląda prognoza na sobotę według świeżo powołanego reprezentanta Polski? - Mam nadzieję, że w czwartym spotkaniu zagramy z jeszcze większą determinacją, popełnimy mniej błędów, sportowe szczęście znajdzie się po naszej stronie i będziemy w stanie wygrać je szybciej. W piątym pojedynku wszystko już byłoby możliwe - zakończył Ignaczak, udając się na konieczny, choć bardzo krótki odpoczynek przed kolejną odsłoną wojny kędzierzyńsko-rzeszowskiej.

Czy Krzysztof Ignaczak jest najlepszym libero w PlusLidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • stary kibic Zgłoś komentarz
    Igła, to serducho dało wam wygraną. Wreszcie też Kowal reagował jak powinien. Może na koniec sezonu tradycyjnie pozbiera się drużyna, nawet bez Alka.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×