Kokpit Kibice

Hana Cutura, siatkarski globtroter

Przyjmująca Impela Wrocław, która zaczyna swoją przygodę z polską ligą, jest pod wrażeniem zarówno poziomu ligi, jak i samego kraju. - Wasza mentalność jest podobna do chorwackiej - przekonuje.
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk

W meczu Taurona Banimexu MKS Dąbrowa Górnicza z Impelem Wrocław można było spodziewać się małej sensacji, biorąc pod uwagę historię meczów obu ekstraklasowych ekip, jednak tym razem skończyło się zgodnie z oczekiwaniami. Wicemistrz Polski po drugim, przegranym secie znacząco poprawił swoją grę, co pozwoliło mu na pokonanie Zagłębianek w czterech setach. - Według mnie kluczem do wygranej była nasza współpraca. Walczyłyśmy o każdą możliwą, a czasem nawet niemożliwą piłkę i to naprawdę robiło dzisiaj różnicę. Nawet jeżeli wiesz, że jakieś zagranie ci się nie uda, nie odpuszczasz, tylko wykonujesz swoje obowiązki jak najlepiej. Nasze nastawienie było właściwe i to zaważyło - wyjaśniała Hana Cutura, jedna z bohaterek spotkania w hali "Centrum". 26-letnia przyjmująca zdobyła w całym spotkaniu 13 punktów (skuteczność ataku rzędu 38 proc., 50 proc. w przyjęciu pozytywnym i jeden blok) i potrafiła przez długi czas utrzymywać poziom gry ofensywnej swojej ekipy, omijając bez problemu blok dąbrowianek.

Równie dobrze spisała się Joanna Kaczor (16 pkt.), która nie może liczyć na przychylne opinie obserwatorów. Ci wciąż zastanawiają się, czy reprezentacyjna atakująca jest odpowiednim wsparciem jednego z czołowych zespółów w Polsce. - Nie oceniam meczu z perspektywy jednego zawodnika, a całej drużyny. W tym spotkaniu wszystkie bez wyjątku zdobywałyśmy sporo ważnych punktów, poza tym nasza mocna zagrywka i dobre przyjęcie utrudniło grę rywalowi. Sprawiłyśmy, że nie zagrał on tak, jak naprawdę potrafi, tylko musiał bronić się przed nami. Asia wykonała dzisiaj bardzo dobrą pracę, podobnie jak cała drużyna - wyjaśniła Chorwatka.

- Nasze pierwsze mecze były dość nerwowe, ciągle szukałyśmy swojego stylu i rytmu gry. Natomiast w tym spotkaniu widać było nasze atuty i należy ocenić naszą postawę dobrze. Nie było to nasze sto procent w grze, ale na pewno dałyśmy z siebie wszystko pod względem mentalnym i to również jest dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami. Na pewno musimy poprawić się w meczach Ligi Mistrzyń, jednak wszystko jest na dobrej drodze ku temu: dzięki spokojnej pracy na treningach powinnyśmy godnie zaprezentować się w tych rozgrywkach - tak Cutura oceniła postęp, jaki dokonał się w jej zespole od początku sezonu.

Jak odnajduje się zawodniczka dolnośląskiej drużyny w nowym otoczeniu? - Bardzo podoba mi się zarówno Wrocław, jak i Polska oraz ludzie mieszkający tutaj. Wydaje mi się, że ich nastawienie do życia jest podobne do tego chorwackiego. Poza tym w samym mieście jest piękny rynek, sporo restauracji i muzeów, dlatego nie sposób się nudzić - uznała z uśmiechem.

Reprezentantka Chorwacji może być określona mianem siatkarskiego globtrotera. Dotychczas zdążyła ona po okresie spędzonym w rodzinnym Zagrzebiu wykształcić się sportowo i naukowo na uniwersytecie Kalifornia, następnie spędzić trzy lata w niemieckiej Bundeslidze w barwach USC Munster, zaś ostatnim klubem 26-latki przed zakotwiczeniem we Wrocławiu był japoński NEC Red Rockets. - Lubię poznawać nowe kraje, kultury, innych ludzi i ich sposób patrzenia na świat. W każdym z państw, w którym mieszkałam, starałam się głównie słuchać, patrzeć i uczyć się rzeczy dla mnie nieznanych i nowych. Myślę, że każdy z tych krajów w jakiś sposób mnie ukształtował, starałam się zaczerpnąć z nich wszystko, co może być potrzebne do bycia lepszym człowiekiem. Być może kiedyś zdarzy się tak, że trafię jak większość moich rodaczek do Włoch, natomiast wybrałam Polskę i Wrocław ze względów wysokiego poziomu sportowego. Przekonuje mnie zarówno siła drużyny, jak i osoba szkoleniowca oraz liga, która jest wymagająca - wytłumaczyła zawodniczka, która czeka na pierwszy od 2006 roku ligowy triumf i ma nadzieję, że będzie cieszyła się z niego właśnie we Wrocławiu.

Krystyna Strasz: Impel wykorzystał każdy nasz błąd

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×