WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzyń, gr. E: Historyczna wygrana nie dla Impela. Zwycięstwo było tak blisko

Siatkarki Impela Wrocław prowadziły już 2:1, a w tie-breaku zaliczyły świetną pogoń za rywalkami, jednak ostatecznie musiały uznać wyższość zawodniczek SC Dresdner.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik

Mimo że skład Impela robi wrażenie, to nazwiska nie grają, co doskonale widać od początku bieżącego sezonu w Orlen Lidze, gdyż zespół ten nie gra na miarę swoich możliwości. Wrocławianki miały problem z wejściem w środową potyczkę Ligi Mistrzyń, ich główną bolączką było przyjęcie - w tym elemencie nie umiały sobie poradzić z ostrą zagrywką rywalek z SC Dresdner, problemy mała nawet libero Lenka Durr.

Przyjezdne, dzięki trudnemu serwisowi, z łatwością dyktowały tempo gry i bardzo sprawnie zbudowały sobie przewagę wynoszącą mniej więcej sześć punktów. Przez niedokładne przyjęcie gospodynie nie stwarzały zbyt dużego zagrożenia w ataku. Premierową odsłonę bardzo pewnie wygrało SC Dresdner (17:25).

Do drugiej partii wrocławianki przystępowały z czystą kartą, a ich gra już od pierwszych akcji była o wiele lepsza niż w poprzednim secie. Efektem było prowadzenie (8:4). Impel nie przypominał zespołu z pierwszej części spotkania, jednak po pierwszej przerwie technicznej przyjezdne obudziły się z marazmu i gra stała się bardziej wyrównana (13:11). W szeregach niemieckiej ekipy wyróżniała się siatkarka doskonale znana z parkietów Orlen Ligi, a mianowicie Gina Mancuso, która swego czasu występowała w Tauronie MKS Dąbrowa Górnicza.

Dzięki lepszemu przyjęciu Milena Radecka mogła postawić na kombinacyjną grę i wreszcie rozgrywać, a nie tylko wystawiać sytuacyjne piłki. Zespół gości nie dawa za wygraną, ale podopiecznych Nicoli Negro nie opuściła koncentracja i skutecznie odpierały napór przeciwniczek. W końcówce zrobiło się nerwowo, na tablicy pojawił się remis 23:23, ale dobre zagranie Carolina Costagrande i blok Kristin Hildebrand zakończyły tę emocjonującą batalię.

Po początkowo wyrównanej walce, wrocławianki zdecydowanie spuściły z tonu, po pierwszej przerwie technicznej trzeciego seta ich gra była bardzo słaba, powrócił problem z przyjęciem, a skuteczność utraciła Hildebrand (8:14), więc zastąpiła ją Andrea Kossanjowa. Dała ona dobrą zmianę, przyczyniła się bowiem do odrobienia strat. Doprowadzenie do remisu było bardzo mozolne, ale w końcu Impel dopiął swego (21:21). W ważnych momentach w ataku nie zawiodła Katarzyna Skowrońska-Dolata, a punkt na wagę zwycięstwa wrocławiankom podarowały rywalki.

Czwarta odsłona rozpoczęła się od bardzo szarpanej gry, po świetnej serii Impelek do głosu doszły siatkarki SC Dresdner, które błyskawicznie odebrały przeciwniczkom prowadzenie (7:3, 9:10). Niemiecka ekipa w pełni odbudowała się jeszcze przed drugą przerwą techniczną i powiększyła swoją przewagę, która w końcówce oscylowała wokół czterech punktów. Wrocławianki nie mogły skończyć ataku, co sukcesywnie przybliżało spotkanie do tie-breaka.

Tie-break zawsze jest loterią, a początek był bardzo wyrównany. Na zmianie stron, dzięki asowi Mancuso, SC Dresdner miało zaliczkę w wysokości dwóch punktów. Zagrywka okazała się bardzo ważna również w dalszej części seta, Jennifer Cross rozstrzelała wrocławianki (7:11). Na tak trudny serwis gospodynie odpowiedziały świetną grą w bloku, a także na kontrze (11:11). Końcówka była niesamowicie emocjonująca, a o porażce podopiecznych Negro zadecydowały błędy.

Dla siatkarek Impela Wrocław jest to premierowa porażka w Lidze Mistrzyń, gdyż w pierwszej kolejce w Azerbejdżanie pokonały one Telekom Baku 3:0. Dodajmy, że w historii swoich występów w tym elitarnym pucharze jeszcze nie odniosły zwycięstwa we własnej hali.

Impel Wrocław - SC Dresdner 2:3 (17:25, 25:23, 26:24, 21:25, 13:15)

Impel: Radecka (2), Skowrońska-Dolata (21), Ptak (11), Kąkolewska (5), Hildebrand (11), Costagrande (21), Durr (libero) oraz Sikorska, Piśla (1), Kaczor (2), Gryka, Kossanjowa (3).

SC: Michailenko (14), Dijkema (2), Slay (9), Cross (6), Bartsch (20), Mancuso (17), Schoot (libero) oraz Schwabe, Hindriksen, Lippmann (9), Izquierdo (1).

Tabela grupy E Ligi Mistrzyń:

Miejsce Drużyna Mecze Z-P Sety Punkty
1. Fenerbahce Grundig Stambuł 2 2-0 6:3 5
2. Impel Wrocław 2 1-1 5:3 4
3. SC Dresdner 2 1-1 4:5 2
4. Telekom Baku 2 0-2 2:6 1

Czy Impel Wrocław zdoła zawojować w tym sezonie Ligę Mistrzyń?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wiesia K. 0
    Po prostu nie dało się tego meczu obejrzeć do końca...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • barabasz 0
    Sama Kaśka meczu nie wygra!! brak wsparcia koleżanek a również kiepskie przyjęcie to do dobrego wyniku nie doprowadzi. Szumne zapowiedzi o budowie zespołu walczącego o mistrza chyba się nie potwierdzają??
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • gerth 0
    Z całym szacunkiem dla rywalek ale przegrana Impelu z Dreznem i to jeszcze u siebie to już naprawdę wstyd. Co innego bowiem przegrać z Atomówkami a co innego z Dreznem, zespołem gdzieś pomiędzy Pałacem Bydgoszcz a Tauronem. I nie usprawiedliwia tego nawet to że wrocławianki mają słabego trenera, tak czy inaczej to one grają i z Dreznem powinny wygrać nawet mając Myszkę Miki na ławce.
    Ciekawe ile cierpliwości ma zarząd klubu. I czy ma pole manewru. Póki co szykuje się powtórka z rozrywki (czyli sezon przed objęciem klubu przez Tore)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×