WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzyń: Chemik Police bez gardy, bez armat, bez awansu

Siatkarki Chemika Police były wyraźnie słabsze od Liu-Jo Nordmeccanica Modena i przegrały 0:3 pojedynek o awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzyń. Drużyna nie wcieliła w życie swojego planu na mecz.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
WP SportoweFakty

Chemik Police przegrał po raz pierwszy w sezonie 0:3. Był tłem dla rywalek prawie przez cały mecz. Fragment równorzędnej walki był tylko w trzecim secie, kiedy trenerzy dokonali zmian. Policzanki nie były faworytkami i sama porażka nie jest czymś karygodnym, ale tak fatalnego stylu się po nich nie spodziewano.

Jednym z elementów planu Chemika Police było kontrowanie Liu-Jo Nordmeccanica Modena. Szans na to było mało. Gospodynie zaatakowały dobrze 40 razy na 79 prób, co dało skuteczność 51 procent. Ani gra wyblokiem, ani obrona nie była atutem Chemika.

Ponadto przez cały mecz mistrz Polski zdobył pięć punktów blokiem. Dwa Agnieszka Bednarek-Kasza i Malwina Smarzek, jeden Jelena Blagojević. Środkowa Stefana Veljković nie zatrzymała żadnej rywalki tak jak Joanna Wołosz i Katarzyna Zaroślińska.

Blok otwiera listę elementów, w których dominowało Liu-Jo. Zaserwowało trzy razy więcej asów, a popełniło 11 błędów w przyjęciu mniej. Sama Malwina Smarzek miała więcej pomyłek niż cała drużyna po przeciwnej stronie siatki. Na boisko weszła za nią Anna Werblińska, by pomóc w walce z zagrywkami Włoszek, ale nowej jakości nie wniosła.

ZOBACZ WIDEO Ferdinando De Giorgi: Najważniejsze będą mistrzostwa Europy

Chemik nie miał gardy, nie miał armat. Najwięcej - 11 punktów zdobyła Katarzyna Zaroślińska, która wykorzystała dziewięć wystaw i zaserwowała dwa asy. Na sam koniec Ligi Mistrzyń spróbowała zostać liderką w ofensywie. Skuteczna w ataku była jeszcze Veljković. Na Serbce należy zakończyć wyliczanie. Dość wspomnieć, że wszystkie przyjmujące Chemika zdobyły łącznie 14 punktów, a to tylko dwa więcej niż jedna, jedyna Caterina Chiara Bosetti.

Gospodynie były skoncentrowane, skuteczne, zmotywowane. Ponad 50 procent pozytywnego przyjęcia i skuteczności w ataku to statystyki, którymi mogą się chwalić. 

Ciekawe natomiast, że akurat ta siatkarka, o której przed meczem mówiono najwięcej, nie miała swojego dnia. Jovana Brakocević atakowała ze skutecznością 38 procent. Wyjątkowo partnerki z zespołu pomagały jej, a nie odwrotnie.

Włoski kolektyw był silniejszy od polskiego. Po meczu bez historii, w którym statystyki tylko potwierdzają obserwacje, Chemik pożegnał się z Ligą Mistrzyń. Rok temu został znokautowany w Stambule, we wtorek w Modenie. Wówczas przeszedł przez fazę grupową, a tym razem nie udało się nawet to.

Porównanie statystyk:

Liu-Jo Nordmeccanica Modena Element Chemik Police
9 Asy serwisowe 3
6 Błędy przy zagrywce 4
54 proc. (6 błędów) Przyjęcie pozytywne 52 proc. (15 błędów)
51 proc. (40/79) Skuteczność w ataku 39 proc. (30/77)
7 Błędy w ataku 5
11 Bloki 5

Czy Chemik Police czekają duże zmiany kadrowe po sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wiesia K. 0
    Chemik niestety zaprezentował grę na żenująco niskim poziomie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kazimierz Wieński 0

    Wartość polskiej siatkówki to mecze międzynarodowe
    Wyniki wskazują ,że jest fatalnie
    A winnych za tren stan rzeczy brak !!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • seventyfirst 0
    Tak się musiało skończyć ! Korzystając z niezłego budżetu Chemik stworzył drużynę przewyższająca inne ligowe zespoły. Ale stworzył ją z zawodniczek starszych, uznanych - ale powyżej trzydziestki. Z roku na rok bagaż wieku był coraz bardziej widoczny - szczególnie w spotkaniach z drużynami zagranicznymi. W lidze nadal Chemik wygrywał, a co było bardzo widoczne, nasze przyblakłe gwiazdy w widoczny sposób dawały swą wyższość odczuć przeciwniczkom. Jednak już w bieżącym sezonie dała się odczuć zadyszka drużyny.Teraz drużynę czeka alternatywa: albo drastycznie odmłodzić skład - nawet kosztem czasowego braku sukcesów na arenie międzynarodowej ( o ile wyniki w ubiegłych latach do sukcesów można zaliczyć), albo osuwać się w siatkarską przeciętność. Jedna Smarzek wiosny nie czyni !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×