Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LM: niewykorzystana szansa Asseco Resovii, rzeszowianie słabsi od Azimutu Modena

W pierwszym spotkaniu I rundy fazy play-off Ligi Mistrzów 2016/2017, Asseco Resovia Rzeszów w pięciu setach przegrała z mistrzem Włoch, Azimutem Modena.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
Materiały prasowe / CEV / Prezes Asseco Resovii postanowił skomentować zamieszanie na rynku transferowym

Asseco Resovia w ostatnim czasie wygrywała mecz za meczem, ale jej gra falowała. Natomiast modeńczycy zaczęli radzić sobie coraz lepiej (awans do półfinału Serie A) po niedawnym transferze rozgrywającego Dragana Travicy i to oni byli faworytami środowego pojedynku w Rzeszowie.

Początkowo obydwie drużyny badały swoje możliwości i walczyły punkt za punkt (5:5). Z czasem zaczęli przyspieszać rzeszowianie, którzy za sprawą skutecznej gry w bloku wyszli na prowadzenie 10:6. Na lewym skrzydle brylował Marko Ivović, a nieźle poczynał sobie Fabian Drzyzga. Dopiero, gdy wicemistrzowie Polski zaczęli popełniać błędy własne, a w szczególności Jochen Schoeps, Azimut doprowadził do remisu 13:13. Gospodarze nic sobie nie zrobili z takiego obrotu spraw i dzięki Marcinowi Możdżonkowi odskoczyli przeciwnikowi na cztery punkty (18:14). Za dwóch walczył znakomity Earvin Ngapeth (23:22), ale ostatnie słowo należało do rzeszowskich zawodników, którzy triumfowali w inauguracyjnym secie do 23. 

Na starcie kolejnej odsłony gra była szarpana z obydwu stron, ale przed I przerwą techniczną goście wygrywali 8:6. Niesiona dopingiem miejscowych kibiców rzeszowska drużyna zaczęła łapać wiatr w żagle za sprawą Dawida Dryi, dzięki któremu Resovia wypracowała sobie trzy oczka przewagi (15:12). Mistrzowie Italii ani myśleli, żeby odpuszczać i dość szybko wyrównali stan tej części potyczki (18:18). Wydawało się, że będą emocje na finiszu, jednakże przyjezdni zdominowali ten fragment konfrontacji, wygrywając 25:19. 

Siatkarze Azimutu Modena starali się podkręcać tempo i wyprowadzali udane kontrataki (9:12). Ambitnie walczący gracze z Podkarpacia błyskawicznie odrobili wszystkie straty (13:13) i dotrzymywali kroku włoskiej ekipie. Ponownie wszystko miało się rozstrzygnąć w samej końcówce. Tym razem to był istny thriller, w którym było wszystko: świetne ataki, efektowne bloki i spięcie przy siatce po odgwizdanej rzuconej piłce przez Maxwella Holta. Lepiej ten etap batalii rozegrała Asseco Resovia Rzeszów, która zwyciężyła tę partię 27:25.

ZOBACZ WIDEO: Adam Bielecki: Zimowe wejście na K2 to dla mnie naturalna kolej rzeczy

Po zmianie stron trwała zażarta walka, zaś trochę lepiej w początkowej fazie IV seta grali zawodnicy z Modeny, którzy byli podrażnieni porażką w poprzedniej odsłonie (7:10). Wtedy to sygnał do ataku swojemu zespołowi dali Ivović i Thibault Rossard, a na tablicy świetlnej pojawił się remis 13:13. Modeńczycy przezwyciężyli tę chwilę słabości i szybko wyszli na prowadzenie 17:13. Nie do zatrzymania był Earvin N'Gapeth, którego mocno wspierał Luca Vettori. Azimut postawił kropkę nad "i" (19:25), doprowadzając do tie-breaka w tym starciu.

W szeregi Pasów wkradło się sporo chaosu, co skrzętnie wykorzystywali goście, którzy prowadzili 5:1. N'Gapeth trafiał, czy to z prawego, czy to z lewego skrzydła. Rzeszowianie ambitnie walczyli, ale nie wykorzystywali swoich dogodnych okazji do zdobycia punktu (6:10). Dopiero wejście Rossarda na zagrywkę sprawiło, że gospodarze wyrównali (12:12). Ostatecznie tę wojnę nerwów 15:12 wygrali modeńczycy, a całe spotkanie 3:2.

Rewanż zostanie rozegrany 23 marca 2017 roku o godzinie 20:30. 

Asseco Resovia Rzeszów - Azimut Modena 2:3 (25:23, 19:25, 27:25, 19:25, 12:15)

Asseco Resovia Rzeszów: Schoeps (12), Drzyzga, Możdżonek (9), Dryja (2), Perrin (10), Ivović (22), Masłowski (libero) oraz Rossard (6), Nowakowski (7), Jaeschke (1), Tichacek (1).

Azimut Modena: Travica, N'Gapeth E. (26), Petrić (10), Vettori (18), Holt (13), Piano (9), Rossini (libero) oraz Massari, N'Gapeth S., Orduna (1).

Sędziowali: Ivaylo Iwanow i Jury Bakunowicz z Bułgarii.
Widzów: 4123.

Która drużyna awansuje do drugiej rundy fazy play-off Ligi Mistrzów 2016/2017?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

  • Gorcek Zgłoś komentarz
    I tak jest bardzo duże pozytywne zaskoczenie. Chociaż gra Jochena w tym meczu bardzo przeciętna. Gdyby zagrał na normalnym poziomie, bez fajerwerków, ale normalne spotkanie. Do tego Drzyzga
    Czytaj całość
    miał więcej iskry bożej do dokonywania wyborów (jak totti , czy guma) to mecz byłby zdecydowanie nasz. Zwłaszcza przy tym poziomie przyjęcia. Co chyba najbardziej zaskoczyło. Klasa jedynie Marco. Dwoił się i troił. Ogólnie przed rewanżem nadzieje są rozbudzone, ale sądzę że Włosi u siebie będą o wiele groźniejsi w zagrywce i wszystko umrze dość wcześnie.
    • elodreip Zgłoś komentarz
      Myślę, że to jeden z lepszych meczów Resovii w tym sezonie, szczególnie na początku odważnie w zagrywce, ataku. Walka była, aż się chciało oglądać taką Resovię! Może zabrakło
      Czytaj całość
      Gavina, bo Jochen miał lepsze i gorsze momenty, a takiego drugiego kilera do Marko brakło. Kilka błędów, niuansów zaważyło o porażce. Różnice robił jeden gość, który z niczego robił coś. Wiadomo o kim mowa.. Akcja jak obronił piłkę na lewej i skończył atak z prawego skrzydła to chyba mówi sama za siebie. Dobry mecz Resovii, niezły Skry, momentami też dobry Zaksy a jednak przegrywamy i to smutny wniosek, że te czołowe kluby Europy nam odjeżdżają...
      • maruniaa Zgłoś komentarz
        Po tak slabo rozgrywanym sezonie świetny występ Marko. Drzyzga masa błędów w ważnych momentach. Troszkę brakowało nam atakującego kilera,bardzo przeciętny występ Jochena aż się
        Czytaj całość
        prosilo dłużej spróbować Thomasa. Szkoda że Dryja w ataku popsuł te 2 piłki i został zmieniony bo dużo dawał na zagrywce. Libero na plus.
        • Błażej Mania Zgłoś komentarz
          No i wszyscy solidarnie w d...Mocni tylko na krajowym podwórku, w europejskiej czołówce nie istnieją.
          • Bartex Zgłoś komentarz
            Brawo Resa za walke choc szkoda ze przegrana bo bylo blisko. Bledy wlasne i brak lidera to bylo widac Oby za tydzien w rewanzu na chlodno wyciagnac wnioski i wygrac bo to jest mozliwe tylko
            Czytaj całość
            trzeba uwierzyc Brakuje Schmitta na boisku szkoda ze tak szybko Dryja zdjety mlody Maslowski widac walecznosc i chec gry ale zdazaja mu sie proste bledy ale korzysta na kontuzji Wojtaszka i przechodzi prawdziwa lekcje grania Brawo
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×