Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jenia Grebennikov: Z PGE Skrą grało się trudniej

W pierwszym meczu fazy play off rozgrywek Ligi Mistrzów zdobywcy Pucharu Włoch zmierzyli się w Łodzi z PGE Skrą Bełchatów, a wcześniej w rundzie grupowej dwukrotnie pokonali Asseco Resovię. - Z PGE Skrą grało się trudniej - ocenił Grebennikov.
Ola Piskorska
Ola Piskorska
Na zdjęciu Jenia Grebennikov WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu Jenia Grebennikov

Drużyna Cucine Lube Civitanova nie zaprezentowała swojej najlepszej siatkówki w łódzkiej Atlas Arenie, co przyznawali sami zawodnicy włoskiej ekipy. - Prawda jest taka, że mieliśmy trochę przerwy w meczach z poważnymi rywalami. Ostatnie dwa nasze spotkania to ćwierćfinał ligi włoskiej z Tonno Calippo, a ostatni tydzień tylko trenowaliśmy. Odzwyczailiśmy się od grania pod presją, popełnialiśmy bardzo dużo błędów. Trochę wyszliśmy z wprawy i z rytmu, nie da się tego ukryć, dlatego to zwycięstwo bardzo nas cieszy - przyznał po spotkaniu Jenia Grebennikov.

- Nasz plan taktyczny opierał się na mocnej i trudnej zagrywce i trochę nam to nie wypaliło. To znaczy serwis nam wychodził, ale to nie robiło żadnego wrażenia na rywalu, oni przyjmowali znacznie lepiej niż się spodziewaliśmy. Dlatego ryzykowaliśmy coraz bardziej, a w efekcie popełnialiśmy coraz więcej błędów - ocenił libero, który jednak jest zdania, że poziom jego zespołu cały czas rośnie. - Ustabilizował się nasz skład i szóstka, to bardzo pomaga. I wygranie Pucharu Włoch wzmocniło naszą pewność siebie.

W fazie grupowej ekipa z Civitanovy dwukrotnie mierzyła się z innym polskim zespołem z czołówki - Asseco Resovią, którą dwa razy pokonali bez straty seta. - Oceniając po pierwszym spotkaniu, to z PGE Skrą grało się nam trudniej niż z Asseco Resovią. Ale mam nadzieję, że po drugim meczu powiem, że tak samo łatwo - żartował reprezentant Francji, który już na poważnie zapewnił, że obie polskie ekipy to godni szacunku przeciwnicy, na których trzeba się maksymalnie skoncentrować, żeby ich pokonać.

Drugi mecz pojedynku pomiędzy włoskim i polskim gigantem odbędzie się 22 marca w Civitanovie. - Założeniem podstawowym na rewanż będzie oczywiście wygranie dwóch pierwszych setów. A poważnie, to mam nadzieję, że do tego dnia poprawimy wszystkie nasze niedociągnięcia, bo z takiego poziomu, jaki zaprezentowaliśmy w Łodzi, nie możemy być zadowoleni. Graliśmy słabo i wszyscy oczekujemy od siebie znacznie lepszej gry. Na pewno naszym atutem będzie hala, bowiem w tym sezonie nie przegraliśmy ani jednego spotkania w żadnych rozgrywkach u siebie. Nie da się nas pokonać w naszej twierdzy - uśmiechnął się Grebennikov.

Zanim dojdzie do rewanżu w ramach pierwszej rundy play off Ligi Mistrzów, podopiecznych trenera Gianlorenzo Blenginiego czeka w niedzielę pierwszy mecz półfinałowy Serie A. W tym pojedynku do trzech wygranych rywalem Lube będzie obrońca tytułu Azimut Modena, obecny pucharowy przeciwnik Asseco Resovii Rzeszów. - Oni mają swoje problemy, odszedł ich trener, to wszystko odbiło się na ich grze. Ale nadal to niezwykle mocny zespół i chyba wracają do swojego najwyższego poziomu. Na pewno będzie to szalenie trudna rywalizacja. zarówno mentalnie, jak i fizycznie - przyznał jeden z najlepszych libero na świecie.

ZOBACZ WIDEO Marcin Szreder po FEN 16: nie motywują mnie pieniądze, a moi kibice

Czy PGE Skra awansuje do 2. rundy play off Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×