WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LM: pierwsza włoska bitwa dla Cucine Lube

Starzy włoscy znajomi po raz kolejny stanęli naprzeciw. W 1/3 Ligi Mistrzów Azimut Modena zmierzyło się z Cucine Lube Civitanova. Zwycięsko z potyczki wyszli drudzy i to w stosunku 3:0.
Monika Skrzyniarz
Monika Skrzyniarz
WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Cucine Lube Civitanova

Polecamy:
Siatkarska Liga Narodów w Polsce! KUP BILET>>>
To już piąte z przynajmniej ośmiu spotkań Azimut Modeny z Cucine Lube w tegorocznym sezonie. Obie ekipy regularnie spotykają się we włoskiej Serie A, a teraz po tym jak wyeliminowały z turnieju polskie ekipy - Asseco Resovię oraz PGE Skrę, przyszło im także rywalizować o Final Four Ligi Mistrzów

Pierwszy mecz obu ekip w 1/3 siatkarskiej Champions League zainaugurowała mocna wymiana ciosów (7:8). Dopiero z czasem inicjatywę zaczęli przejmować zawodnicy Gianlorenzo Blenginiego. Swoje błędy w defensywie spowodowane dobrymi zagrywkami Kevina Le Roux nadrabiali dobrym czytaniem zamiarów Santiago Orduny, co stabilizowało ich grę.

Z kolei po stronie Azimut Modeny brakowało Earvina Ngapetha. Choć iskrzyło między nim, a gwiazdą rywali - Cwetanem Sokołowem, nie przełożyło się to na jego agresję i skuteczność w grze. Bez większych problemów przy zagrywkach Micah Christenson przyjezdni odskoczyli od rywali (24:21) i za trzecim razem wykorzystali szansę na zakończenie seta (25:23).

W drugiej partii szkoleniowiec mistrzów Włoch nie zdecydował się na zmiany i desygnował do walki tę samą siódemkę co w pierwszym secie. Po raz kolejny zawodnicy Lorenzo Tubertiniego nie poradzili sobie z  5:8 Raz złapanego dystansu siatkarze Lube pilnowali przez większość seta. Powiększyć zdołali ją w momencie gdy na linii 9. metra pojawił się Osmany Juantorena (16:14). Kubańczyk z włoskim paszportem przyczynił się do aż sześciu punktów z rzędu Lube. Z impasu wyciągnął mistrzów dopiero Nemanja Petrić (15:22), jednak nie potrafili oni zniwelować tak dużej straty do rywali (18:25).

ZOBACZ WIDEO Sampdoria zdobyła Mediolan. Zobacz skrót meczu Inter Mediolan - Sampdoria Genua [ZDJĘCIA ELEVEN]

Po zmianie stron boiska zawrzało pod na linii sędziowie - zawodnicy, ale i to nie wyprowadziło z koncentracji siatkarzy Lube, którzy nadal pewnie dyktowali warunki gry (7:5). Dopiero przy serwisie Kevina Le Roux Azimut wyrównał stan rywalizacji, co więcej po blokach duetu Maxwell Holt - Earvin Ngapeth na lewym skrzydle na Sokołowie wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (12:10). Następnie sygnał do walki dał Luca Vettori (). Jednakże problemy w defensywie Petricia i błędy indywidualne Ngapetha pogrążyły mistrzów Włoch. Po raz kolejny przełomowa okazała się zagrywka Christensona, przy której Lube wróciło do przodowania na tablicy wyników (22:20). Mecz zakończył festiwal zepsutych zagrywek, gdzie o jeden błąd mniej popełnili przyjezdni (29:27).

Tym samym drużyna Cucine Lube Civitanova poszła w ślady Zenitu Kazań oraz Berlin Recycling Volleys i zrobiła pierwszy krok do Final Four, które odbędzie się w Rzymie w dniach 29-30 kwietnia. Ostateczny skład finałów Ligi Mistrzów poznamy 13 kwietnia. Wtedy też zostanie rozegrany mecz rewanżowy Cucine Lube z Azimut Modeną.

1/3 Ligi Mistrzów (I mecz)

Azimut Modena - Cucine Lube Civitanova 0:3 (23:25, 18:25, 27:29)

Azimut Modena: Ngapeth E., Petrić, Holt, Le Roux, Vettori, Rossini (libero) oraz Travica, Ngapeth S., Massari. 

Lube: Sokołow, Christenson, Stanković, Candellaro, Juantorena, Kovar, Grebennikov (libero) oraz Cebulj, Kaliberda.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl


Czy Cucine Lube Civitanova wygra tegoroczną Ligę Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • skandal10 0
    Polsat schodzi na psy. Ma tyle anten i na żadnej nie pokazał tego meczu. Polsat podpadasz mi kolejny raz. Uważaj bo się rozstaniemy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)