WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Bartosz Kurek: Czujemy się pokonani

- Morale drużyny najlepiej buduje się zwycięstwami i coraz cięższymi wyzwaniami. Nie zagramy w turnieju finałowym Ligi Światowej, więc te wyzwania musimy sobie stworzyć na treningach - powiedział Bartosz Kurek po porażce polskiej reprezentacji z USA.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
PAP / PAP/Andrzej Grygiel

- Czujemy się pokonani - przyznał Kurek w rozmowie z dziennikarzami po spotkaniu, które mogło dać Biało-Czerwonym awans do Final Six Ligi Światowej w Kurytybie. W łódzkiej Atlas Arenie naszej drużynie potrzebne było zwycięstwo w jakimkolwiek stosunku. Siatkarze trenera Ferdinando De Giorgiego zagrali jednak słabo, przegrali 1:3 i do Brazylii nie pojadą.

- Szkoda tego turnieju finałowego, bo to był jeden z głównych celów na początek tego sezonu. Morale drużyny najlepiej buduje się poprzez zwycięstwa i przez kolejne, coraz cięższe wyzwania. Teraz musimy je sobie stworzyć na treningach - stwierdził 28-letni przyjmujący polskiej reprezentacji. 

- Powinniśmy poszukać lepszej formy przez ciężką pracę. Wszystko jest do poprawy, zarówno elementy techniczne, jak i strona mentalna. W spotkaniu z Amerykanami brakowało nam pewności, zwłaszcza w czwartym secie. Mam nadzieję, że z czasem ona się pojawi - dodał Kurek.

- Przeważnie gra się tak, jak się pracuje. My na treningach ciężko pracowaliśmy, każdy z nas indywidualnie zrobił postępy, ale nie sprzedaliśmy tego jako drużyna. Oby na mistrzostwach Europy to się udało - podkreślił zawodnik, który ma być jednym z liderów kadry De Giorgiego, ale na razie nie gra na miarę swoich możliwości i nie spełnia oczekiwań.

ZOBACZ WIDEO: Martin Lewandowski: Zawodnicy MMA buntowali się przeciw zarobkom "Pudziana"



Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Mężczyzn 2017 w Polsce - kliknij i sprawdź jak kupić bilety >>>

Jak oceniasz Ligę Światową 2017 w wykonaniu Polaków?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Riorwar 0
    Tego nie wiesz. To tylko przypuszczenia. Szalpuk i Łomacz też cudów nie grali.
    Wiesia K. A kto się nie wkurzył ? Moim zdaniem ,gdyby Szalpuk i Łomacz wchodzili od początku w pierwszej szóstce to byśmy tego ostatniego meczu nie przegrali - tak samo Muzaj ,gdyby oswoił się z taka imprezą na pewno grałby lepiej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wiesia K. 0
    A kto się nie wkurzył ? Moim zdaniem ,gdyby Szalpuk i Łomacz wchodzili od początku w pierwszej szóstce to byśmy tego ostatniego meczu nie przegrali - tak samo Muzaj ,gdyby oswoił się z taka imprezą na pewno grałby lepiej.
    skandal10 Wiesia, aleś się wkurzyła! Ja biorę na przeczekanie, bo szkoda zdrowia. Ciągle mam nadzieję, że teraz już odbijemy się w górę, bo ileż można walić w dno. Zdecydowanie też Fefe nie zdał egzaminu nie trafił z formą fizyczną, z taktyką na każdego przeciwnika, ze składem i na koniec ze zmianami. Mnie najbardziej boli, że dopiero gdy już był wynik przesądzony wysyłał w bój tych młodych, którzy mieli dokonać cudu, którego nie dokonali ci ograni. Z Lemana i Bieńka będą ludzie. To tylko kwestia treningu i ogrania. Blok jest trudnym elementem gry i naprawdę trzeba się go uczyć poprzez grę z mocnymi, doświadczonymi środkowymi przeciwnikami. Buszu tylko na tył, bo po prostu nie ma ataku, Kubiak już nic nowego (sztuczek) nie wymyśli, a warunków fizycznych już nie zmieni, ma za to walecznego ducha. Drzyzga gra fanaberyjnie i nigdy nie wiadomo jak zagra, trzeba koniecznie szukać młodego perspektywicznego sypacza. Łomacz solidny, jeśli ma zawodników w formie, to prowadzi grę i wygrywa. Kurek, nie istnieje od 2-3 lat. Nie wiem dlaczego tak spartolił swoją karierę. Trzeba go na jakiś czas skreślić. Ciekawe jak zagra w tej Turcji, bo pewnie teraz żałują, że go zakontraktowali. W poprawę na ME jakoś trudno mi uwierzyć, ale na IO jest szansa bo dorośnie nam nowe młode pokolenie no i mam nadzieję będzie grał LEON, który może też tchnie walecznego ducha w naszych graczy.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Riorwar 1
    Co za bzdura. Liga to nie ma być szkółka dla reprezentacji. Liga ma być ciekawa i przyciągać kibiców, w przeciwnym razie z polskiej siatkówki faktycznie zrobi się sport świetlicowy. Jak koniecznie PZPS chciałby zapewnić młodym miejsce do grania, to mógłby zacząć współpracować z jakimiś uniwersytetami w celu stworzenia ligi uniwersyteckiej na wzór tej amerykańskiej.
    bit Poruszę tu inną kwestię. Jeżeli dalej będziemy w naszej lidze sprowadzać i szkolić Francuzów, Kanadyjczyków, Bułgarów i wszystkie inne nacje, a Polacy będą siedzieć na ławce rezerwowej ( Buszek , Szalpuk a nawet Kurek rezerwowi w klubach), to reprezentacyjnie też będziemy coraz niżej. Patrz Włosi na ostatnim miejscu, bo zabrakło naturalizowanych Zajcewa, Juantorena i oparcie Serii A w większości na obcokrajowcach. W Polsce bez sukcesów reprezentacji zabraknie sponsorów na kluby ligowe. Uzasadniając to aby znaleźć jeden talent na przyjęciu to powinno w ligach w pierwszym składzie grać co najmniej 20 polskich przyjmujących w tym połowa młodych. Brak relacji liga - reprezentacja. Młodzi zawodnicy przechodzą z klubu do klubu do różnych trenerów i nie ma ciągłości i konsekwencji szkolenia. Patrz USA, nie mają ligi a szkolą "metoda uniwersytecką" i wypuszczają ułożonych zawodników a nie rozchwiane gwiazdki. Ale mamy coraz więcej głosów o zniesienie limitów. POLECI LIGA BEZ REPREZENTACJI. To do PZPS.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)