KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Andrzej Kowal: Liczyliśmy na wygraną

W meczu 19. kolejki PlusLigi siatkarze Asseco Resovii przegrali z PGE Skrą 2:3. - Na pewno ten punkt dla nas jest cenny, choć oczywiście liczyliśmy na wygraną i z przebiegu meczu może była szansa nawet na trzy punkty - ocenił Andrzej Kowal.
Katarzyna Koniuch
Katarzyna Koniuch
Andrzej Kowal WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Andrzej Kowal

Niedzielne starcie w rzeszowskim Podpromiu toczyło się ze zmiennym szczęściem dla obu drużyn. Pierwszy set padł łupem PGE Skry, zaś dwa następne wygrali gospodarze. W czwartej partii niewiele zabrakło, aby to Asseco Resovia cieszyła się z trzech punktów. Pasy zmarnowały jednak swoją szansę i ostatecznie przegrały cały pojedynek 2:3. 

- Na pewno ten punkt dla nas jest cenny, choć oczywiście liczyliśmy na wygraną i z przebiegu meczu może była szansa nawet na trzy punkty. Taki jest jednak sport, gra się do końca. W tym czwartym secie jeden błąd sędziego odebrał nam bardzo ważny punkt, a w pierwszym nie poradziliśmy sobie z mocnymi zagrywkami przeciwnika. Walczyliśmy, ja się z tego cieszę i ten punkt także jest dla nas cenny - podkreślił Andrzej Kowal.

Bełchatowianie czuli się pewnie w polu serwisowym. Szczególnie dał o sobie znać Nikołaj Penczew, który w kluczowych momentach postraszył rywali swoją zagrywką.

- Tak ten mecz wyglądał, ale jest on trochę trudny do oceny. Gra fragmentami była naprawdę bardzo dobra, dobrze prezentowaliśmy się w pierwszej akcji i w pewnych momentach też traciliśmy przewagę, ale głównie po trudnych serwisach przeciwników, nie daliśmy sobie rady w przyjęciu. Ja osobiście ten mecz oceniam pozytywnie, choć szkoda porażki - przyznał trener.

Było to trzecie spotkanie obu ekip w tym sezonie. Zarówno w pierwszej fazie rundy zasadniczej PlusLigi, jak i w ćwierćfinale Pucharu Polski, podopieczni Roberto Piazzy triumfowali 3:0.

ZOBACZ WIDEO Demolka jakich mało! Siedem goli Juventusu. Zobacz skrót [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Asseco Resovia pokona w następnej kolejce Aluron Virtu Wartę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7)
  • Ahmed Pol Zgłoś komentarz
    Nawet Jan Such przyznaje w audycji " w centrum sportu" z 06.01.2018 na YT ,że kowal to tuman i takiej zmiany (rudy na tą niemiecką kalekę) nigdy by nie zrobił
    • ksolar Zgłoś komentarz
      Przeciez to bylo do wygrania za 3 pkt.Skra nic nie grala,ale zachcialo sie Schopsa za Jarosza,to jest 1 pkt :) Takie zmiany to tylko filozof Kowal przeprowadza.Przegrana na wlasne życzenie.
      • sd1952 Zgłoś komentarz
        Panie Kowal -Pan brnie w bagno coraz bardziej. Człowieku jesteś niereformowalny . Wspominasz wszędzie o błędzie sędziego w 4-secie którego nie było , ponadto i tak mieliście przewagę
        Czytaj całość
        22-20 , co się ukociło w twej pustej głowie żeby puścić Schepsa na końcówkę kiedy on dłuższego czasu wcale się nie przebija przez blok nawet ten pojedynczy . Dlaczego ten słynny twój talent trenerski nie reagował w pierwszym secie gdzie mając przewagę 6-7 pkt (21-15) pozwoliłeś na serię jaka rzadko się zdarza nawet w siatkówce żenskiej. DZISIAJ JAK JA SŁYSZĘ ŻE TEN CZŁOWIEK MA BYĆ TRENEREM KADRY TO JA MÓWIĘ RĘCE KOWALA PRECZ OD KADRY I PROSZĘ O POPARCIE MNIE W TYM PROTEŚCIE.
        • Czesław Nalepa Zgłoś komentarz
          Błąd to popełnił trener w 4 secie wpuszczając za Jarosza w końcówce seta zimnego Schepsa
          • Ahmed Pol Zgłoś komentarz
            gdyby nie "trener" miękka faja to pewnie były by 3 punkty ale z taka miernotą trudno liczyć na sukces
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×