Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów: Rosja poza zasięgiem Polaków. Nie było powtórki z Krakowa

Kadra Polski, mimo walki, nie sprostała Rosjanom i przegrała we francuskim Lille 1:3. Był to pierwszy grupowy mecz naszej drużyny podczas Final Six Ligi Narodów. Biało-Czerwoni, którzy w czwartek zagrają z USA, mają szanse na awans do półfinału.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Jakub Kochanowski (Polska) w ataku podczas meczu z Rosją Materiały prasowe / FIVB / Jakub Kochanowski (Polska) w ataku podczas meczu z Rosją

Polacy w tym sezonie pokonali już Rosję, i to przed polską publicznością. Realia były nieco inne, przede wszystkim ze względu na składy obu ekip. Wygrana jest jednak faktem, ale w turnieju finałowym nie miała już większego znaczenia.

Vital Heynen tradycyjnie do gry oddelegował skład, którego nikt się nie spodziewał, przede wszystkim w linii przyjęcia. Na boisko wybiegli Bartosz Kwolek i Aleksander Śliwka , a atak z lewego skrzydła okazał się najsłabszym elementem premierowej odsłony. 

Początkowo wszystko wyglądało dobrze, gra była wyrównana, a potem Rosjanie uruchomili zagrywkę i blok. Na nic się nie zdała dobra gra Bartosza Kurka, który atakował niezwykle mądrze, często plasując dokładnie między rękami rywali. 

A kiedy do tego doszły błędy Polaków w polu zagrywki, których zepsuli aż sześć. W sumie oddali 10 punktów Rosjanom, ot tak. Więc przegrany do 18 set, nie był dziełem przypadku, do tego zakończony autowym atakiem.

ZOBACZ WIDEO Michał Kubiak: To karygodne, co zrobiła z nami światowa federacja

W drugiej partii na boisku pozostali wprowadzeni pod koniec poprzedniej Bartłomiej Lemański i Artur Szalpuk. Ta decyzja okazała się niezwykle dobra. Biało-Czerwoni wskoczyli na wyższy poziom, bo zwiększyło pole do manewru Grzegorzowi Łomaczowi. Rosjanie utrzymywali niewielką przewagę, ale Polacy gonili i byli niezwykle bliscy remisu. Kropkę nad "i" postawił Dmitrij Muserski, jednak końcówka wlała nadzieję w serca polskich kibiców. 

Po zmianie stron i trzyminutowej przerwie na boisko zawitał jeszcze Bartosz Bednorz w miejsce Śliwki. Początek trzeciej odsłony był widowiskiem jednego aktora, Artura Szalpuka, a efektownie wspomagał go Bartosz Kurek. 

Polacy wyszli na prowadzenie, mniej psuli, lepiej zagrywali i to przyniosło efekty. Spiker szybko nauczył się, by do polskich kibiców mówić "Polska", zamiast po francusku lub angielski. A ci zdominowali trybuny w Lille i znaleźli sobie miejscowych sprzymierzeńców, ponieśli Polaków do pozostaniu w meczu. 

Podrażnieni Rosjanie nie mieli zamiaru zastanawiać się, co poszło nie tak, bo mogłoby im to zająć kolejne pół godziny i zastałby ich tie-break. Zaczęli robić to, co wychodzi im najlepiej, czyli blokować. Szybko zbudowali sobie przewagę i na nic nie zdała się podwójna zmiana w postaci Fabiana Drzyzgi i Macieja Muzaja. Rosjanie nie pozwolili sobie na przestoje, wygrali seta i cały mecz. 

W czwartek reprezentacja Polski zagra z USA, a Rosjanie będą mieć dzień przerwy. Początek starcia Biało-Czerwonych o godz. 18. 

Rosja - Polska 3:1 (25:18, 25:23, 22:25, 25:17)

Rosja: Kowalew, Wolwicz, Wolkow, Muserski, Michajłow, Kliuka, Sokołow (libero) oraz Kabeszow (libero), Poletajew, Kobzar.

Polska: Łomacz, Kurek, Bieniek, Kochanowski, Śliwka, Kwolek, Zatorski (libero) oraz Lemański, Drzyzga, Muzaj, Szalpuk, Schulz, Bednorz.

Dominika Pawlik z Lille

Czy Polacy wyjdą z grupy podczas Final Six?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

  • Kazimierz Wieński Zgłoś komentarz
    Polacy grali jakby pierwszy raz wyszli na boisko ,bez energii i pomysłu ,BLAMAŻ
    • Stronghold Zgłoś komentarz
      Porównanie Heynena do Nawałki, po prostu pysznie. Pierwszy z premedytacją wysyła rezerwy na turniej towarzyski, drugi bezskutecznie zbierał skład i budował formę na imprezę życia
      Czytaj całość
      swoją (jako trenera) i zawodników. Ale i tak niektórzy nie widzą różnicy.
      • gaston60 Zgłoś komentarz
        Heynen tak samo trafił ze składem jak Nawałka. Myślę, że gdyby wprowadził Drzyzgę na pozycję Łomacza, a nie podwójną zmianę w czwartym secie to jeszcze byśmy z Rosjanami
        Czytaj całość
        powalczyli.
        • gogo Zgłoś komentarz
          Tylko Szalpuk się rozwinął a reszta młodych bardziej się zwija niż rozwija. Śliwka zagrywka dno , może te jego baloniki są dobre na naszą ligę ale nie na Rosjan. Bednorz z kolei
          Czytaj całość
          zamyka oczy i atakuje w środek bloku, żenada. Lemański żadnych postępów, gdyby nie miał takiego wzrostu nie grałby nawet w I Lidze.Kurek i Szalpuk sami meczu nie wygrają. Szkoda że nie ma nic do powiedzenia Woicki, że nie przekonał Heynena do Fornala który ma przede wszystkim mocny charakter w przeciwieństwie do niektórych naszych reprezentantów. Dlatego tak czekam na Kubiaka, żeby ich przytulił i pogłaskał a jak trzeba to zbeształ, jak ojciec !!!
          • Wiesia K. Zgłoś komentarz
            Wprowadzenie Lemana to "niezwykle dobra decyzja" ???????? A mecz to autorka artykułu oglądała ? 1punkt w 4setach zdobył !!!
            • Wiesia K. Zgłoś komentarz
              • Lena Opoldońska Zgłoś komentarz
                CO TEN POYEP Z BELGII robi w polskiej siatkówce ????? Niewiarygodne , że leśne dziadki go zatrudniły. Czy my kiedyś będziemy normalnym państwem , z normalnymi ludźmi ? Czy wiecznie
                Czytaj całość
                będziemy skazani na popisy Dyzmów Nawałków, Hejneneów, Gersdorfów, Rzeplińskich , Budków, Szczerbów i Fornalików? Wiecznie ???? W polskiej siatkówce interesuje mnie WYŁĄCZNIE co porabia Mariusz Wlazły, geniusz siatkarski. Reszta niech się u niego uczy i na razie da sobie spokój z siatkówką. Może za 2 lata.
                • Kasyx Zgłoś komentarz
                  Serial czekanie na Leona trwa...
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×