WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kapitalne otwarcie sezonu! Polki wygrały turniej Montreux Volley Masters!

Reprezentacja Polski siatkarek po raz pierwszy w historii zwyciężyła w finale Montreux Volley Masters 2019. Podopieczne Jacka Nawrockiego w decydującym spotkaniu pokonały Japonię 3:1.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski
Newspix / volleymasters.ch / Na zdjęciu: siatkarki reprezentacji Polski

Przed rozpoczęciem turnieju Montreux Volley Masters forma polskich siatkarek pozostawała wielką zagadką. Występ w Szwajcarii miał dać odpowiedź, na co stać Biało-Czerwone w Opolu, gdzie za kilka dni zainaugurują zmagania w Lidze Narodów Kobiet. Większość zaproszonych drużyn nie wystawiła optymalnych składów, jednak i Jacek Nawrocki nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodniczek. Awans do finału można było więc uznać za sukces. Ewentualne złoto, byłoby już nadwyżką w stosunku do planu. Bo chyba nikt nie liczył na medal, nie mówiąc o końcowym triumfie.

Finałowy rywal, Japonki, wydawał się wymarzony. Polki wygrały bowiem z nimi w fazie grupowej 3:1. To była dobra wróżba przed spotkaniem o złoto. Początek był jednak niemrawy. Dopiero serwisy Martyny Grajber pozwoliły przejąć inicjatywę. Rozkręciła się także Natalia Mędrzyk, tradycyjnie niezmordowana pozostawała Malwina Smarzek. Odważnie grała również Marlena Pleśnierowicz, gubiąc dobrze dysponowaną japońską defensywę. Poirytowane Azjatki, z każdą kolejną akcją wykazywały się coraz większą nerwowością. Odgryzać starała się Yurie Nabeya, ale to było za mało, na rozpędzone siatkarki znad Wisły. Inauguracyjna odsłona padła łupem zespołu Jacka Nawrockiego.

Agnieszka Kąkolewska: Kadra zweryfikuje mój postęp we Włoszech

Dużo lepiej rywalki spisywały się w drugim secie. Bez respektu dla polskiego bloku atakowała Risa Shinnabe, dobrze radziła sobie również Yurie Nabeya. Zespół ożywiła również rozgrywająca Nanami Sebi. Po stronie Biało-Czerwonych ciężar ofensywy opierał się na duecie środkowych Agnieszka Kąkolewska - Zuzanna Efimienko-Młotkowska i skrzydłach Natalia Mędrzyk - Malwina Smarzek. Japonki były jednak bardzo czujne w obronie, nie pozwalając rywalkom dojść do głosu. Po asie serwisowym Miwako Osanai siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni na dobre przejęły inicjatywę i nie oddały jej już do końca.

ZOBACZ WIDEO Kwolek o Leonie w reprezentacji Polski. "Sporo mogę się od niego nauczyć"


One zagrają w Lidze Narodów. 25 reprezentantek Polski na światowe tournee

Po drugim secie, trener Japonek, Kumi Nakada, nieco odetchnęła z ulgą. Na krótko, bowiem w połowie kolejnej odsłony wykorzystała dwie przerwy na żądanie. Azjatki kompletnie nie radziły sobie z podbijaniem ataków polskich środkowych. Tradycyjnie też imponowała skutecznością Malwina Smarzek, popisująca się szerokim wachlarzem zagrań (13:9). Biało-Czerwone były do bólu konsekwentne, nie pozwalając sobie nawet na moment dekoncentracji. Szczelny blok, doskonała współpraca środkowych z Marleną Pleśnierowicz i zabójczo skuteczna Malwina Smarzek, to wystarczyło do rozbicia zespołu z Kraju Kwitnacej Wiśni po raz drugi w tym spotkaniu.

Zdeterminowane Japonki starały się zrobić wszystko, aby przedłużyć spotkanie o tie-breaka. Kombinacyjna gra i ryzyko, nie zawsze jednak się opłacało. Tym bardziej że blok Biało-Czerwonych funkcjonował znakomicie. Punkt zdobyty przez Zuzannę Efimienko zapewnił naszej drużynie cztery punkty przewagi (11:7). Niestety, chwilę później, podopieczne Jacka Nawrockiego straciły impet. Kłopot z kończeniem ataków miała Malwina Smarzek, notorycznie podbijana przez defensywę przeciwniczek, nie kończyła również Agnieszka Kąkolewska. Azjatki wykorzystały to, dochodząc do głosu (14:16). Sygnał do ataku dała w końcówce Natalia Mędrzyk. Na placu gry pojawiła się również Magdalena Stysiak, w miejsce Martyny Grajber. Jak się okazało, to była kluczowa roszada dla losów meczu. Polki, po raz pierwszy w historii sięgnęły po złote medale Montreux Volley Masters!

Polska - Japonia 3:1 (25:15, 22:25, 25:17, 26:24)

Polska: Pleśnierowicz, Kąkolewska, Grajber, Smarzek, Efimienko-Młotkowska, Mędrzyk, Stenzel (libero) oraz Różański, Stysiak;

Japonia: Seki, Watanabe, Immamura, Akutagawa, Shinnabe, Nabeya, Kobata (libero) oraz Osanai, Ishii, Sato, Nakagawa.

Jak oceniasz występ polskich siatkarek na turnieju Montreux Volley Masters 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Śmieszek60 0
    Jest potencjał długa ławka i radość z gry będą sukcesy to widać słychać i czuć
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Śmieszek60 1
    Mam wrażenie że pan Mazur liczył na porażkę zamiast komentować to zabawiał się w krytyka. A jest ponoć fachowym komentatorem. Zbulwersiwał mnie krytykują prawidłową wystawę przez całe boisko Stenzel (cały czas czyta Stencel, jak by miał problemy z Polską pisownią) na 3 metr do Smarzek uznając to za błąd i za mocno wycofane podanie nie biorąc pod uwagę że w tym ustawieniu Smarzek nie mogła przekroczyć 3 m. Albo Mazur wyjątkowo nie cierpi Stenzel albo nie zna się na siatkówce jedno i drogie dyskwalifikuje go jako Komentatora sportowego. Jakby tego było mało Stenzel miała w tym meczu przyjęcie na poziomie 70% czego facet nie zdołał zauważyć. Natomiast ruski trener wystawił jej certyfikat w zeszłym roku tolko niet w libero. P. Mazur to jest nigodziwe co Pan mówi że będzie pan zawsze wytyka takie błędy. Zacznij Pan od siebie
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 5
    Od pewnego czasu nie wiedzieć czemu niemal wszystkie moje wpisy są programowo minusowane bez względu na merytorykę ;). Przed tą ekipą jeszcze wiele meczów, aby zasłużyć sobie na miano godnych następczyń Złotek, ale akurat podopiecznym Niemczyka nie zdarzyło się wygrać tego turnieju ani też pokonać Brazylijek choćby towarzysko.
    panda25 I są tacy, co nie polubili tego wpisu :-) A przecież są i gratulacje, i dobre życzenia. :-) Pewnie można byłoby nie wspominać o ważnych i niewątpliwie ważniejszych turniejach dla naszych Pań. I jeszcze chwilę (2 dni) pocieszyć się równie niewątpliwym sukcesem [no, niech ktoś napisze, że stawiał wcześniej na wygraną w Montreux? :-)] No pewnie można było... Podsumowując - niezwykle udany turniej, pokazujący progres w grze reprezentacji kobiet. Poszczególne wygrane (w tym dwa razy z Japonią) na pewno wzmacniają mentalnie. Łyżka dziegciu: są "dziury" w zespole, np. skuteczność ataku kilku zawodniczek. Choć są też i atuty - blok i pole (hm, miał być dziegieć, a tu miodzę...). OK, na tym poprzestanę w oczekiwaniu na weryfikację - będą i Włoszki, i Niemki, i Brazylijki, i Rosjanki i... tak dalej. I będziemy wiedzieć jeszcze więcej :-)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×