WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów Kobiet. Korea Południowa - Polska. Bez Malwiny Smarzek nie ma gry. Azjatki wygrały za trzy punkty

W ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Narodów polskie siatkarki przegrały z Koreą Południową 1:3. Biało-Czerwone zagrały bez swojej liderki Malwiny Smarzek. Azjatki to wykorzystały i zasłużenie wygrały. W pierwszym secie rozbiły Polki.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Materiały prasowe / volleyball.world / Zdjęcie z meczu Korea Południowa - Polska w 15. kolejce Ligi Narodów Kobiet

Jeszcze przed rozpoczęciem czwartkowego pojedynku, Biało-Czerwone były już jednak pewne awansu do Final Six, bez względu na wynik meczu z Koreankami.

Tym samym Jacek Nawrocki nieco pomieszał w wyjściowym ustawieniu Biało-Czerwonych. Przede wszystkim wreszcie mogła odpocząć liderka polskiej drużyny Malwina Smarzek, którą w ataku zastąpiła nominalna przyjmująca Magdalena Stysiak. Z kolei szansę na lewym skrzydle otrzymała Olivia Różański. W kwadracie dla rezerwowych mecz rozpoczęła kapitan Polek Agnieszka Kąkolewska.

Czytaj także: zwycięstwo Dominikany na koniec fazy grupowej Ligi Narodów Kobiet

Postawę Polek w pierwszym secie meczu trudno racjonalnie wytłumaczyć. Wyjściowy skład nie był najmocniejszy, ale to nie usprawiedliwia gry, jaką zaprezentowały Biało-Czerwone. Właściwie trudno mówić o jakiejkolwiek grze, bo nasze reprezentantki były kompletnie rozbite w przyjęciu. Zagrywki rywalek nie były w stanie odebrać Natalia Mędrzyk, Olivia Różański i wprowadzona na boisko w trakcie seta Martyna Grajber. Gra Koreanek sprowadzała się do przebicia piłki na naszą stronę. To wystarczyło, bo Biało-Czerwone albo nie przyjmowały w ogóle, a jeśli już to zrobiły, to najczęściej popełniały błędy. Set zakończył się kompromitującym dla Polek wynikiem 8:25. 

ZOBACZ WIDEO Karol Bielecki o brutalnej stronie sportu. "Człowiek miał wszystkiego dość"


Po burzy zawsze przychodzi jednak słońce. Może nie od razu świeci pełnym blaskiem, ale pokazuje przynajmniej przebłyski. I tak grę Polek można określić w drugim secie. Nadal nie było idealnie, ale przede wszystkim poprawiło się przyjęcie. To umożliwiło prowadzenie gry Julii Nowickiej. Większość piłek szła do Magdaleny Stysiak, która mogła wreszcie w tym meczu atakować z piłek rozegranych, a nie sytuacyjnych. Do tego Biało-Czerwone zaczęły punktować w bloku (za sprawą Kamili Witkowskiej). W połowie seta wypracowały sobie trzy punkty przewagi (15:12) i utrzymały ją do końca partii (25:22). 

W trzeciej odsłonie kluczowy był fragment po drugiej przerwie technicznej. Za sprawą skutecznych ataków Magdaleny Stysiak Biało-Czerwone trzymały się blisko Koreanek (15:16). Tyle tylko, że Julia Nowicka kierowała zbyt dużo piłek do polskiej atakującej. Musiało się to prędzej czy później negatywnie odbić na wyniku. Koreanki skakały co najmniej podwójnym blokiem do młodej atakującej. Gdy wreszcie ją zatrzymały, miały już trzy punkty przewagi (19:16). Po chwili poprawiły rezultat asem serwisowym i prowadzenia nie oddały już do końca seta, wygrywając do 20. 

Sprawdź miejsce w tabeli Polek po porażce z Koreankami

Nadzieję, że polskie siatkarki odwrócą jeszcze losy tego meczu, kibice nad Wisłą mogli mieć do stanu 13:10 dla naszych reprezentantek. Seria błędów od tego wyniku, przede wszystkim młodej Zuzanny Góreckiej, spowodowała, że Koreanki odzyskały prowadzenie (14:13). Później partia i cały mecz potoczyły się już bardzo szybko. Biało-Czerwone znów nie kończyły ataków, a Koreanki wykorzystywały to bezlitośnie. Prowadzone przez swoją gwiazdę Yeon-Koung Kim wygrały seta do 16 i cały mecz 3:1.

Dla Azjatek to trzecie zwycięstwo w tegorocznej Lidze Narodów. Z kolei Biało-Czerwone zakończyły fazę grupową z bilansem 9 triumfów oraz 6 porażek i od 3 lipca zagrają w Chinach w turnieju finałowym rozgrywek. Oprócz drużyny gospodarzy i Biało-Czerwonych, w Final Six zagrają Włoszki, Brazylijki, Amerykanki i Turczynki.

Korea Południowa - Polska 3:1 (25:8, 22:25, 25:20, 25:16)

Korea Południowa: Yeon Koung Kim, Heejin Kim, Kang, Juah Lee, Park, Oh (libero) oraz Pyo, An, Yeongyeon Kim (libero)

Polska: Nowicka, Stysiak, Witkowska, Mędrzyk, Efimienko-Młotkowska, Różański, Stenzel (libero) oraz Grajber, Alagierska, Górecka, Jagła (libero)

Czy w Final Six polskie siatkarki wywalczą medal?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (20):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • zet_em 0
    Ze Smarzek będzie tak samo jak ze Skowrońską kiedyś - rozgrywające ją zamęczą (bo nie będą miały wyjścia) a ona w końcu zrezygnuje z repry, bo będzie miała dosyc. I będzie po reprezentacji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kareta 1
    Po co one tam pojadą na wycieczkę?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kazimierz Wieński 0
    Mecz pokazał ,że bez Smarzek drużyna nie istnieje ,to jest bardzo smutne i obciąża trenera ,który się do tej roli nie nadaje !!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×