Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polska - Holandia. Wilfredo Leon zadebiutował jak na wirtuoza przystało. Polacy nie dali szans Holendrom

Stało się. Od 27 lipca 2019 roku siatkarska kadra Polski oficjalnie ma nową gwiazdę. Gdy po nerwowym początku Wilfredo Leon strząsnął z siebie debiutancki stres, grał już tak, jak na sportowego wirtuoza przystało. A Polska pokonała Holandię 3:0.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
Wilfredo Leon Newspix / Rafal Rusek / PressFocus / Na zdjęciu: Wilfredo Leon

To był jego wielki dzień. Po ciągnącym się w nieskończoność oczekiwaniu, po siedmiu latach od ostatniego występu w kadrze Kuby, Wilfredo Leon zagrał swój pierwszy mecz w biało-czerwonych barwach. O jego związkach z Polską, staraniach o zmianę sportowego obywatelstwa, wymogach, które musiał spełnić i procedurach, jakim go poddano, napisano w ostatnich dniach opasłe tomy.

Teraz to wszystko wreszcie przestało być ważne. Teraz istotne jest już tylko to, że do naszej drużyny dołączył siatkarski kosmita. Cristiano Ronaldo, Roger Federer, Michael Phelps tego sportu.

Dyskusję o tym, czy Leon powinien dla Polski grać, z tym dniem wypadałoby zakończyć już ostatecznie. - Jeżeli Wilfredo spełnił wszystkie wymogi, ma wszystkie papiery, to o czym mówimy? Leon ma żonę Polkę, ma polski paszport, odczekał tyle ile musiał - mówił nam w dniu jego debiutu Ryszard Bosek, mistrz olimpijski z Montrealu z 1976 roku.

ZOBACZ WIDEO Michał Kubiak nie ma wątpliwości. "Musimy zakwalifikować się na igrzyska i odegrać na nich kluczową rolę"

Sam bohater dnia też pokazał niedawno, że ma dość słuchania o zasadności swojej gry w naszej kadrze. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" stwierdził, że jeżeli komuś się to nie podoba, niech po prostu wyłączy telewizor.

Ale chyba nawet ci, którym z pochodzącym z Kuby bombardierem jest nie po drodze, w sobotnie popołudnie zostawili telewizory włączone. Choćby dlatego, że ciekawość to chyba jedna z niewielu cech zakorzenionych w ludzkiej naturze silniej niż zawiść i ksenofobia. A debiut gracza kalibru okrętowego działa to jedno z najciekawszych i najbardziej wyczekiwanych wydarzeń ostatnich lat w polskiej siatkówce.

Opole, miasto muzycznych debiutów, zdawało się idealnym miejscem na debiut takiego wirtuoza. Gdy reprezentanci Polski wybiegali na boisko, Leon pojawił się jako ostatni. To była decyzja drużyny, w ten sposób mistrzowie świata chcieli uhonorować swojego nowego kolegę i zadbać o jak najgłośniejszą owację dla niego.

"Mazurka Dąbrowskiego" Wilfredo nie śpiewał. Stał w dumnej pozie i słuchał, jak nasza narodowa pieśń niesie się po Stegu Arenie. Zachował się tak z szacunku dla kraju, w który się urodził. Kiedy był jeszcze reprezentantem Kuby, przed meczami nie śpiewał jej hymnu i teraz nie chciał wartościować swoich dwóch ojczyzn na lepszą i gorszą. Obie są dla niego równie ważne.

W swoim pierwszym oficjalnym secie w reprezentacji Polski maestro Leon grał całkiem nieźle, ale też zdarzyło mu się kilka razy zafałszować. Zepsuł wszystkie trzy serwisy, dwukrotnie zachował się jak nie on i zamiast potężnie uderzać kiwał, a przy setbolu zaatakował z szóstej strefy w siatkę.

Rozgrywający Fabian Drzyzga koniecznie jednak chciał, żeby to nowa gwiazda drużyny zakończyła pierwszą partię i wystawił do niego raz jeszcze, a ten był już skuteczny i polski zespół wygrał z Holandią 25:20.

W secie numer dwa Leon pozbył się już stresu. Zaczął od pięknego ataku, potem dręczył Holendrów serwisowymi bombami. Atakował dużo, ale Maciej Muzaj i Aleksander Śliwka też mieli swoje popisowe akcje i wcale nie pozostawali w jego cieniu. Zwłaszcza ten drugi wielokrotnie wykazywał się sprytem i zimną krwią udowadniając po raz kolejny, że w ostatnim czasie zrobił duże postępy. 

Polacy prowadzili 10:6, 18:12 i 22:15. Holendrzy, solidny europejski średniak, nie byli w stanie wywrzeć na mistrzach świata presji. Miłośnik karuzeli zmian Vital Heynen tym razem postanowił trzymać na boisku tych graczy, których wystawił w pierwszej szóstce. Gdy Leon, Śliwka i Muzaj robili swoje, kapitan Michał Kubiak, Jakub Kochanowski czy bohater finałów Ligi Narodów Bartosz Bednorz spokojnie rozciągali się w kwadracie dla rezerwowych i obserwowali, jak ich koledzy wygrywają 25:19.

Po drugiej partii Heynen w końcu zrobił zmiany, i to od razu hurtem. Wymienił... wszystkich zawodników poza libero. Zeszli zatem Leon, Drzyzga, Muzaj, Śliwka, Kłos i Nowakowski, a na placu gry pojawili się Łomacz, Konarski, Bednorz, Kwolek, Kochanowski i Bieniek. Tym samym Leon zakończył pierwszy mecz w reprezentacji Polski z dorobkiem 9 punktów (8/11 w ataku, 1 punkt serwisem). Po zejściu z boiska w strefie dla rezerwowych serdecznie wyściskał się ze swoim polskim szwagrem. 

Nowy skład polskiej reprezentacji potrzebował chwilę czasu, żeby złapać rytm, ale od wyniku 6:9 grał już jak z nut. Bednorz atakował tak, jak w Final Six VNL w Chicago, Kwolek "częstował" Holendrów trudnymi serwisami, a na siatce dzielił i rządził Kochanowski. W efekcie po kilkunastu minutach trzypunktowa strata zmieniła się w trzypunktową przewagę (18:15), którą Biało-Czerwoni spokojnie utrzymali do końca. 

Przy pierwszej piłce setowej Bieniek dostał jeszcze na środku "czapę" od Luuca van der Enta, ale przy drugiej Bednorz odpalił po prostej pocisk powietrze-ziemia, Polacy wygrali 25:22 i całe spotkanie 3:0. 

W dodatkowym secie, na którego umówili się selekcjonerzy Heynen i Roberto Piazza, Polacy zagrali w takim samym zestawieniu, jak w trzeciej odsłonie. Holendrzy jeszcze mocniej odbijali się od naszego bloku, a Bednorz i Kochanowski atakowali jeszcze efektowniej. Biało-czerwoni, mimo problemów w końcówce, i tę partię wygrali bardzo pewnie - 25:21.

Debiut Wilfredo Leona się udał, nasza drużyna znów pokazała, że niezależnie od okoliczności gra znakomitą siatkówkę. Vital Heynen i jego sztab robią to dobrze.

Stegu Arena, Opole

Polska - Holandia 3:0 (25:20, 25:19, 25:22)
Dodatkowy set: 25:21 dla Polski.

Polska: Fabian Drzyzga, Maciej Muzaj, Wilfredo Leon, Aleksander Śliwka, Piotr Nowakowski, Karol Kłos, Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski, Grzegorz Łomacz, Bartosz Kwolek, Bartosz Bednorz, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek, Damian Wojtaszek (libero)

Holandia: Thijs Ten Horst, Maarten van Garderen, Luuc van der Ent, Fabian Plak, Nimir Abdel-Aziz, Gijs van Solkema, Just Dronkers (libero) oraz Wessel Keemink, Wouter ten Maat, Gijs Jorna.

Jak oceniasz postawę Wilfredo Leona w debiucie w barwach reprezentacji Polski (skala 1-6)

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (21):

  • Szalony Obserwator Zgłoś komentarz
    Obudzicie się z ręką w nocniku. To nie jest tak, że przyjdzie wielki Leon i nagle będziemy wszystko wygrywać. PS jesteśmy dwukrotnymi mistrzami świata, a my na siłę wpychamy jakiegoś
    Czytaj całość
    siatkarza. Co ma powiedzieć Szalpuk, który będzie teraz grzał ławkę, bo przyszła gwiazda i z góry ma miejsce w szóstce? A dajmy na to przegramy z Francją w kwalifikacjach, a potem nie tak hop awansować na igrzyska. I kto wtedy powinien polecieć? Leon, Heynen, czy władze związkowe? Trema zjadła Leona w towarzyskim meczu z Holandią, o pietruszkę. Co dopiero będzie gdy zaczniemy przegrywać z Francuzami w najważniejszym meczu w ciągu dwóch lat? Oczekiwania są tak wysoko co do niego, że ciężko je określić. A wtedy się zaczną trząść portki...
    • Xeromon Zgłoś komentarz
      Autor artykułu powinien sobie jeszcze strzepać. Tak podniecił się tym Leonem, że dorobił mu dwóch ojców. Tak dla przypomnienia. Ojca ma się jednego i ojczyznę również.
      • Kibic18 Zgłoś komentarz
        Polak nie Polak ale jest nasz
        • Bogusław Kosowski Zgłoś komentarz
          Super zawodnik.Trochę go trema zżarła .Ale mamy pakę fajnych zawodników .I to na każdej pozycji.I trener .Którego można pozazdrościć.Jeszcze niech dołączą kobitki.I nie ma bata na
          Czytaj całość
          polską siatkówkę.
          • panda25 Zgłoś komentarz
            W trakcie meczu komentatorzy kilka razy "narzekali" na to, że Holendrzy nie stawiają większego oporu. I rzeczywiście tak było, choć Nimir to naprawdę niezły siatkarz. Mecz, można by
            Czytaj całość
            rzec, treningowy, nabrał rangi za sprawą debiutu Leona. Cała drużyna zagrała dobrze, na miarę etapu przygotowań, w jakim się znajdują. Nie ma jeszcze świeżości, jakiejś wielkiej dynamiki. I dobrze. Kilka refleksji pomeczowych. Kłos pokazuje olbrzymie aspiracje do szóstki - kolejny po F6 udany udany występ. Moment pewnie jeszcze nie ten, jednak przekonuje mnie jego intuicja w bloku. Atak - nie wiem, czy rzeczywiście Heynen już rozstrzygnął kolejność: Dawid czy Maciek? To w odniesieniu do dyskusji w studio. Myślę, że jeszcze nie, poczekajmy do "Wagnera". Prędzej rozdane są karty na pozycji sypacza - Fabian i Grześ. Choć tu mimo wszystko chciałbym widzieć jednego z dwóch Marcinów (raczej Komendę). Podobnie zamieszałbym (a co, na prawach kibica) na pozycji libero - uważam, że Jakub mógłby już zaistnieć :-)
            • rano Zgłoś komentarz
              Nie oglądałem meczu bo mam NC+. A nie będę kupował Polsatu Bo tak chce sport. Mecze kadry jakiejkolwiek powinny być pokazywane w otwartych kanałach. Ale taka jest Polska. A czarny bardzo
              Czytaj całość
              chciał grać dla nas, każdy ma prawo. Czekał cztery lata. Nic do niego nie mam, ale jakoś mi nie pasuje. Tak jak nie byłem fanem Olisadebe czy jakoś tam.
              • latins Zgłoś komentarz
                Jak na debiut w nowej reprezentacji ok. Mogło być lepiej, bardziej szałowo, ale ok. Do olimpiady się ogra ;)
                • kristobal Zgłoś komentarz
                  w kolejnych latach trzeba będzie uważać na Iran, który dziś do mistrzostwa świata U-19 dołożył mistrzostwo świata w kategorii U-21
                  • Aleksander Olek Zgłoś komentarz
                    był dobry ale połowa naszej druzyny była lepsze wiec nie klepcie ze wirtuoz
                    • Seb Kafar Zgłoś komentarz
                      Jedno mnie cieszy tak grając ta pseudo reprezentacja nic nie wygra będę trzymał kciuki za ich porażki.
                      • Marcin Derbowski Zgłoś komentarz
                        Mieliśmy cudowną reprezentacje. Odnoszącą sukcesy, walczącą, z charakterem, pasją. Mamy fantastyczne mlode pokolenie, cudownych kibiców i co? Bawimy sie w Katar? Po co? Wielu prawdziwych
                        Czytaj całość
                        kibicow dziś odeszlo, bo to juz nie reprezentacja a klub o nazwie Polska. Zycze Leonowi samych sukcesów, ale jest Kubanczykiem i tylko dla Kuby grac powinien. Ciekawe jakby zwolennicy reagowali na grę Wlazlego, Kurka np dla Rosji. Też byliby za? Oby przygoda Leona z Polska szybko sie skonczyla.
                        • Jan Kowalski Zgłoś komentarz
                          "Sportowego obywatelstwa"? A co to jest? Czy wyście już na głowę upadli?
                          • 5teel Zgłoś komentarz
                            Żal mi takich ludzi co myślą że Leon od 1 meczu będzie fruwał po boisku to jego Debiut według mnie całkiem udany tak naprawde pierwszy poważny sprawdziań przed Wilfredo to Memoriał
                            Czytaj całość
                            Pana Wagnera gdzie będą silni rywale i my zagramy też myśle na poważnie bo to wkońcu nasz turniej i miło było by go wygrać bo momentami z Holandią graliśmy dziś na pół gwizdka:).Owszem zagrywka mu nieszła ale jak się ryzykuje na 100% to albo wejdzie albo nie tez pewnie nie było koncentracjii w tym elemencie u Leona bo z reguły tym czym straszył w Zenicie i teraz Perugii to właśnie zagrywką gdzie niejednokrotnie miał wiecej asów na swoim koncie w meczu niż cała pozostała drużyna łacznie
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×