Reprezentacja Niemiec będzie rywalem reprezentacji Polski w poniedziałkowym (23.09.) ćwierćfinale mistrzostw Europy. Spotkanie rozegrane zostanie w Apeldoorn (Holandia), o godz. 20.00.
Przypomnijmy, że tegoroczne mistrzostwa Europy są pierwszymi w historii z udziałem 24 drużyn. Turniej organizują cztery kraje - Francja, Belgia, Holandia i Słowenia. Dla siatkarzy oznacza to częste przeprowadzki. Irytuje to Georga Grozera, gwiazdę reprezentacji Niemiec.
- Kompletna bzdura - tak odpowiedział Grozer na pytanie o nową formułę ME. - Ciągłe pakowanie i ciągłe podróże to dla sportowca duże obciążenie. Myślę, że ci, którzy to zorganizowali, albo o tym nie pomyśleli, albo nie mają współczucia dla zawodników - wypalił atakujący reprezentacji Niemiec w rozmowie z agencją dpa.
ZOBACZ WIDEO: ME siatkarzy. Michał Kubiak nie lekceważy Niemców: Mają naprawdę dobrych siatkarzy
Niemcy rozpoczęli turniej w Belgii (Bruksela, potem Antwerpia), zaś na mecz 1/8 finału z Holandią przenieśli się do Apeldoorn (i pokonali gospodarzy 3:1 - relacja TUTAJ>>). Polacy do tej pory nie musieli zmieniać kraju - w fazie grupowej występowali w Rotterdamie i Amsterdamie, a w sobotnim spotkaniu 1/8 finału z Hiszpanią (3:0) w Apeldoorn.
Zwycięzca poniedziałkowego ćwierćfinału przeniesie się następnie do Lublany na półfinał. Drugi z półfinałów, mecz o 3. miejsce i finał zostaną rozegrane w Paryżu.
Przed meczem z Polską Grozer jest umiarkowanym optymistą. - Mam nadzieję, że utrzymamy nasz poziom i postawimy się Polsce. Zawsze powtarzam: w turnieju nie ma rzeczy niemożliwych. To tylko siatkówka - dodał Grozer.
Zobacz także: Mistrzostwa Europy siatkarzy. Polaków czeka kilka podróży. Policzyliśmy, ile pokonają kilometrów (drabinka)
Oglądaj siatkówkę mężczyzn w Pilocie WP (link sponsorowany)