KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów. Rywali ZAKSY zgubiła pewność siebie. "Zenit myślał, że jest po meczu, sami gracze mi to powiedzieli"

Zawodnicy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przegrywali na wyjeździe z Zenitem Kazań już 0:2 i 22:24. Byli jednak w stanie odwrócić losy spotkania. - Wyszliśmy z tej sytuacji jako ekipa - przyznał Nikola Grbić.
Arkadiusz Dudziak
Arkadiusz Dudziak
Nikola Grbić WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Nikola Grbić

Początek pierwszego meczu półfinałowego pomiędzy Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a Zenitem Kazań nie przebiegał po myśli kędzierzynian. Podopieczni Nikoli Grbicia nie prezentowali się najlepiej, za to gospodarze pokazali swoją najlepszą siatkówkę. To pozwoliło Rosjanom wygrać pierwsze dwa sety.

- Kiedy gra się przeciwko jednej z najlepszej drużyn na świecie, która ryzykuje w polu serwisowym, znakomicie prezentuje się w ataku, tak jak oni, to każda ekipa miałaby problemy. My nie spodziewaliśmy, że tak źle zaczniemy także pod względem mentalnym, nie byliśmy tak zaangażowani w grę - przyznał w rozmowie z WP SportoweFakty trener kędzierzynian, Nikola Grbić.

W trzecim secie przez długi czas gra toczyła się punkt za punkt. W końcówce przewagę uzyskali Rosjanie, którzy prowadzili 24:22. Kędzierzynianie jednak nie złożyli broni i zdołali obronić dwie piłki meczowe. Po emocjonującej końcówce przedłużyli losy meczu. Byli w stanie także doprowadzić do tie-breaka. W nim o zwycięstwie zadecydowała gra na przewagi i ponownie lepsi okazali się gracze ZAKSY.

ZOBACZ WIDEO: Marcin Gortat wystąpił o obywatelstwo USA. "Byłbym głupi, gdybym tego nie zrobił"

- To nasza walka do końca o każdą piłkę sprawiła, że odwróciliśmy wynik. To jedyny sposób, żeby grać z takimi przeciwnikami - skomentował serbski szkoleniowiec.

W porównaniu z początkiem spotkania zdecydowanie lepiej zaczęli prezentować się przyjmujący kędzierzyńskiej drużyny. Kamil Semeniuk wziął ciężar gry na swoje barki, znacząco poprawił skuteczność w ofensywie.

- To nie tylko on zaczął prezentować się lepiej. Faktycznie, był najbardziej widoczny na boisku. Zauważyłem w pozostałych graczach, że są świadomi wagi meczu i tego, jak Zenit gra dobrze. Wszyscy na początku byli lekko przyblokowani. Zdołaliśmy jednak wygrać trzeciego seta, skończyliśmy kilka ważnych piłek i wszystko powoli zaczęło wracać na swoje miejsce. Prezentowaliśmy to, co do tej pory. Udało nam się odwrócić zły trend i wygrać - ocenił.

Gracze Zenitu w końcówce trzeciej partii byli pewni swego. - Wielu ludzi, którzy wysłali mi wiadomości po czwartkowym starciu, pisało że wyłączyli telewizor w końcówce trzeciego seta. Także Zenit myślał, że jest po meczu, sami gracze mi to powiedzieli po zakończeniu spotkania. Jednakże tak się nie stało. Wyszliśmy z tej sytuacji jako ekipa. Jasne, kiedy zespół zwycięża, to indywidualne statystki niektórym się polepszają - wyjaśnił Grbić.

Czwartkowy mecz był dla siatkarzy Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle pierwszym od kilku miesięcy, w którym uczestniczyli kibice. W Kazaniu mogła być zapełniona połowa hali.

- Na początku było trochę dziwnie, ponieważ przywykliśmy do ciszy. Podczas meczu już jednak za bardzo nie myśleliśmy o tym, bo skupialiśmy się na grze. To swojego rodzaju powrót do tego, co się działo w normalnych czasach i to było piękne - stwierdził trener.

Dla Zenitu nie wszystko jeszcze stracone. Gracze ZAKSY muszą wygrać u siebie, żeby zapewnić sobie pierwszy w historii klubu awans do finału Ligi Mistrzów. W przypadku przegranej kędzierzynian 2:3 zostanie rozegrany złoty set. Wygrana Rosjan 3:0 lub 3:1 będzie skutkowała odpadnięciem podopiecznych Nikoli Grbicia.

- W poprzednim sezonie pokonaliśmy Kuzbass Kemerowo na wyjeździe 3:2, a u siebie później przegraliśmy 1:3 i odpadliśmy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Wygraliśmy z Lube 3:1 w Civitanovie, a u siebie ulegliśmy im 0:3. Nie myślę, że robota jest już zrobiona. Oczekuję bardzo trudnego rewanżu - zakończył.

Rewanż odbędzie się w Kędzierzynie-Koźlu już w najbliższą środę 24 marca o 18:00. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport, a relację na żywo można będzie śledzić w WP SportoweFakty.

Czytaj więcej:
Vital Heynen zdecydował! Znamy skład reprezentacji Polski na Ligę Narodów i igrzyska
Liga Mistrzów. Trener mistrzów świata zachwycony powrotem ZAKSY. "Ogromny pokaz siły mentalnej"

Jakim wynikiem zakończy się spotkanie rewanżowe ZAKSA - Zenit?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
  • gonzo22 Zgłoś komentarz
    Zakompleksieni Rosjanie krytykuja Bednorza. A jednoczesnie wiekszosc trudnych pllek jest rzucana do niego. Nie ma wogole lawki rezerwowej jakies odpady. .ngapeth to jaka maskotka. Jemu widac
    Czytaj całość
    wszystko wolno. Srodkowi to drewno przy kochanowskim.. Jeden Michajlow trzyma poziom choc widac juz uplyw lat jak u Mariusza W. Jesli w rewanzu nie blysnie na dluzszy czas geniuszem ngapeth to nie maja szans z zaksa.
    • moby Zgłoś komentarz
      Dziękuje ze Pan jest i będzie, proszę zachowaj Zatora i rozgrywajacego ...to podstawa. Dumny kibic siatki:)
      • kip Zgłoś komentarz
        Panie Dudziak. Gdyby przegrywali 0:2 i 22: 24 jak Pan twierdzi to znaczy , że przegrali 0:3.
        • Arkadiusz Mochocki Zgłoś komentarz
          Oby Zaksa, poradziła sobie, równie dobrze, a nawet lepiej, jak Jastrzębski Węgiel, w zeszłym Roku, ktory to wygrał z Zenitem, na wyjeździe 3:2,a u siebie 3:1.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×