KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Środowisko siatkarskie zelektryzowane. "Jedni otworzą szampana, drudzy krople na serce"

- Przegrana kędzierzynian byłaby niespodzianką, a nawet sensacją - mówi przed decydującym meczem półfinałowym PlusLigi Ireneusz Mazur. Trener nie skreśla jednak PGE Skry i liczy, że w niedzielne popołudnie oba zespoły odpalą fajerwerki.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Ireneusz Mazur WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Ireneusz Mazur

Wielkie emocje miały być w parze Jastrzębski - Verva. W starciu Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z PGE Skrą Bełchatów większość ekspertów spodziewała się tylko dwóch meczów i awansu kędzierzynian. Życie jak zawsze napisało swój scenariusz. W pierwszej parze jastrzębianie, po dwóch meczach, awansowali do finału. W drugiej walka trwa na całego. 

Pierwszy mecz w Kędzierzynie-Koźlu nie miał większej historii. Gospodarze robili, co chcieli. Toniutti grał swój koncert na rozegraniu i rozdzielał piłki aż miło. Środkowi kończyli, skrzydłowi także i PGE Skra gładko przegrała 0:3. To nie był jednak koniec emocji. 

W Bełchatowie wszystko się odmieniło. Gospodarze wzmocnili siłę ognia, zagrali znacznie skuteczniej niż na wyjeździe i trochę nieoczekiwanie doprowadzili do wyrównania w rywalizacji. Wygrali 3:1 (relacja TUTAJ). - ZAKSA nie straciła w tym meczu jednak na jakości. To bełchatowianie bardzo podnieśli swój poziom gry - podkreśla dla WP SportoweFakty Ireneusz Mazur, były trener PGE Skry, a obecnie ekspert Polsatu Sport.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: wakacje gwiazdy reprezentacji Polski. Widoki zapierają dech w piersiach

Walka o finał rozpoczyna się zatem od nowa. O wszystkim zadecyduje niedzielny mecz w Kędzierzynie-Koźlu. - ZAKSA rzadko grała dwa z rzędu słabsze spotkania. Z kolei bełchatowianie mieli problem z utrzymaniem wysokiej formy mecz po meczu. Dlatego czynnik przewidywalności gry jest nadal po stronie kędzierzynian. Szanse Skry na pewno jednak wzrosły, ale nie na tyle, by uznać ich jako faworytów w niedzielnym starciu - przekonuje doświadczony trener. 

Wyniku 3:0, jak w pierwszym półfinałowym pojedynku obu drużyn, nie należy się jednak spodziewać. Bełchatowianie uwierzyli, że mogą pokonać wielką ZAKSĘ, która w tym sezonie odprawiła z kwitkiem w Lidze Mistrzów włoskie i rosyjskie potęgi. Można nastawić się na siatkarską wymianę ciosów od pierwszej piłki spotkania. Dla postronnych kibiców najlepiej byłoby, gdyby mecz rozstrzygnął się w tie-breaku i to po walce na przewagi. 

- Emocje czekają nas ogromne. Polskie środowisko siatkarskie bardzo czeka na to spotkanie. Telefony od znajomych się urywały. Niektórzy wierzą w sensację, inni stawiają, że jednak ZAKSA poradzi sobie. Mecz bardzo rozgrzewa środowisko i to jest naprawdę piękne. W niedzielne popołudnie siadamy przed telewizorem i wierzę, że obejrzymy fantastyczne widowisko. Jedni otworzą po nim szampany, a inni potrzebować będą krople na serce - podkreśla Ireneusz Mazur. 

Biorąc pod uwagę cały sezon, jeśli w niedzielne popołudnie nie wystrzelą korki od szampana w Kędzierzynie-Koźlu, będzie to spore zaskoczenie.

- Przegrana kędzierzynian byłaby ogromną niespodzianką, powiem nawet więcej: byłaby sensacją. W przeciągu całego sezonu grali bardzo równo. Dodatkowo znakomicie zaprezentowali się w Lidze Mistrzów, awansując do finału. Ten sukces jeszcze podbudował ZAKSĘ, bo po drodze pokonali wielkie firmy. Bełchatowianie mają wielkie indywidualności, ale jako zespół w tym sezonie nie grali tak dobrze jak rywale - wyjaśnia były szkoleniowiec PGE Skry. 

Początek decydującego meczu półfinałowego PlusLigi Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów w niedzielę o 14:45. Transmisja w Polsacie Sport. Relacja na żywo na WP SportoweFakty.

Czytaj także: Dmitrij Muserski w Asseco Resovii Rzeszów? Prezes klubu skomentował ostatnie doniesienia

Kto awansuje do finału PlusLigi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • GallAntonin Zgłoś komentarz
    Na litość B.. Zdejmijcie tego Mazura z anteny. Piep..y, jak ignorant. Ja wyłączam dźwięk. Jak On kiedyś został trenerem. Nadaje się do podawania piłek do ćwiczeń zagrywek, a nie
    Czytaj całość
    analityka siatkówki. Nie umie zanalizować meczu, jak Drzyzga, nie umie niczego poza powtarzaniem za komentatorem opisu przed chwilą obejrzanej akcji. Jego odkrywcze teksty, jak np.:"ściął w wolną przestrzeń" są humorem tygodnia, ale ile można tego słuchać. Jego bonmoty są na porządku dziennym. Kiedyś do Polsatu wysłałem listę kompromitująco śmiesznych wypowiedzi zebrane tylko z jednego seta.
    • Piotrgolak Zgłoś komentarz
      Proszę o przekazane mi 1% podatku. Mój KRS 0000186434 Cel szczególny 692/6 Piotr Golak
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×