KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

ME siatkarek. Znamy godzinę rozpoczęcia meczu Polek. Dobre wiadomości dla kibiców

Dzięki zwycięstwu nad Ukrainą (3:1) polskie siatkarki awansowały do ćwierćfinału mistrzostw Europy. W nim zmierzą się z Turcją. Godzina meczu z pewnością ucieszy polskich kibiców.

Arkadiusz Dudziak
Arkadiusz Dudziak
siatkarki reprezentacji Polski PAP/EPA / VASSIL DONEV / Na zdjęciu: siatkarki reprezentacji Polski
W niedzielę polskie siatkarki mierzyły się z reprezentacją Ukrainy. To nasze reprezentantki były uznawane za zdecydowane faworytki tego spotkania, ale jak się okazało rywalki postawiły mocny opór. W pierwszym secie zachowały zdecydowanie więcej zimnej krwi, prezentowały się po prostu skuteczniej i wygrały 25:21.

Później Biało-Czerwone się przełamały. W drużynie prowadzonej przez Jacka Nawrockiego doszło do kilku zmian, na boisku pojawiły się m.in. Malwina Smarzek oraz Martyna Czyrniańska. Zaprezentowały się one znakomicie, co pozwoliło Polkom ostatecznie wygrać 3:1. Na uwagę zasługuje zwłaszcza postawa tej drugiej, bowiem 17-latka zagrała bez kompleksów i stanowiła pewny punkt w ofensywie oraz bloku.

W ćwierćfinale nasze reprezentantki czeka jednak znacznie trudniejsze zadanie. Biało-Czerwone zmierzą się z reprezentacją kadrą Turcji, która na ostatnich zawodach odzierała Polki z marzeń. Na mistrzostwach Europy w 2019 roku zawodniczki prowadzone przez Giovanniego Guidettiego wygrały w półfinale 3:1, z kolei w kwalifikacjach do igrzysk w Tokio zwyciężyły w tie-breaku po dramatycznym meczu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: polska mistrzyni i 110 kg ciężaru. Jest moc!

I tym razem siatkarki znad Morza Śródziemnego będą zdecydowanymi faworytkami. W tym roku jednak przegrywały już mecze z teoretycznie słabszymi drużynami. Bolesna dla nich była zwłaszcza sensacyjna porażka w ćwierćfinale igrzysk z Koreą Południową. Tam po dobrej fazie grupowej musiały uznać wyższość niżej notowanych rywalek. Miejmy nadzieję, że podobnie będzie i tym razem.

Mecz Polek z Turczynkami będzie drugim wtorkowym starciem w Płowdiwie. O 16:30 na boisko wybiegną Holenderki i Szwedki, które w 1/8 finału sensacyjnie ograły Bułgarki.

Spotkanie Polska - Turcja odbędzie się we wtorek 31 sierpnia o godzinie 19:30. Mecze mistrzostw Europy kobiet można oglądać w telewizji Polsat Sport, na jednym z otwartych kanałów Polsatu (dotychczas był to Super Polsat) i na platformie ipla.tv. Zapraszamy także na relację LIVE w WP SportoweFakty.

Czytaj więcej:
"Pewnie przegrałybyśmy". Zaskakujące słowa kapitan polskich siatkarek
Było ostro! Trener polskich siatkarek nie przebierał w słowach

Kto awansuje do półfinału ME?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10)
  • zendo Zgłoś komentarz
    Szkoda naszych dziewczyn, torby należy pakować.
    • prym Zgłoś komentarz
      Ostatni mecz i do domu a Nawrocki ....do lamusa.
      • ja33 Zgłoś komentarz
        jesli wygra nasza reprezentacja to zalicze ten rezultat do największej sensacji sportowej w tym roku.
        • Korcula Zgłoś komentarz
          Smarzek niech ściągnie trochę tego żelastwa to bedzie bardziej skoczna
          • collins01 Zgłoś komentarz
            A gdzie jest ta dobra wiadomość? Trzymajcie sie dziewczyny!Kombinujcie,zaskakujcie...Szansa zawsze jest...Szkoda ze tak słabo wypada gra z kontry.... I wiecej gry dla Czyrniańskiej!!!
            • mattii Zgłoś komentarz
              Przegrajmy to szybko ,i dajmy w końcu Dziewczynom solidnego,kreatywnego trenera. To jest bardzo dobra ekipa!
              • Kazimierz Wieński Zgłoś komentarz
                Przegrana jak w banku , jedyna nadzieja ,że po przegranej wreszcie pogonią Nawrockiego i zacznie się budowanie drużyny od nowa ,te sześć lat stracone przez nieudolność Kasprzyka i
                Czytaj całość
                Nawrockiego !!!
                • Fan_Baletu Zgłoś komentarz
                  88, a jak się dostaje taki numerek?
                  • Trener33 Zgłoś komentarz
                    Kibicuję ile się da... ale Rady Trenera są na poziomie gry plażowiczów na plaży. Z dziewczyn, które kiedyś dobrze się zapowiadały zostały RESZTKI! Atakujące (2) potrafią trafić w
                    Czytaj całość
                    piłkę uderzając jedynie przed siebie. Skandalem jest gdy robią to z 6 strefy! i są łapane przez blok. Ef ledwie trafia w piłkę w 1 tempie! Jej próba zmylenia przeciwnika to śmiech na sali! Atakujące nie potrafią rozgraniczyć (ocenić) czy atakują wrzucone na siatkę, czy z rozegrania metr, dwa lub trzy od siatki!, a przecież przy wzroście i zasięgu kiwnięcie 1,5-2m za agresywny blok to punkt, ponieważ rywalki przygotowują obronę po wybloku. Tylko, że tak kiwać to też trzeba umieć. Dodatkowo to sztab, który obserwuje drużynę przeciwną powinien podpowiedzieć w który punkt boiska kiwać (bo tam STOI wysoko przeciwniczka czekając na wyblok). Podpowiedź "dziewczyny kiwamy" można by zamienić na "dziewczyny śpiewamy". Zagrywka jest żenująca! Żyletka w punkt, pomiędzy dwie z których ta jedna odchodzi od piłki - takich podpowiedzi trzeba udzielać. Ten turniej znowu pokazuje, że rolę trenera kadry pełni człowiek z układu a nie WIEDZY. Albo Dziewczyny mają za dużo do powiedzenia i mało robią, albo Trener ma za mało do powiedzenia i co gorsza też mało robi. Dziewczyny się cofnęły a Trener ciągle ten sam. :(
                    • Legionowiak Zgłoś komentarz
                      Dziewczyny! Chociaż wygrajcie seta! Ale jak wiadomo, niemożliwe nie istnieje! To pokazały, np. Szwedzki ogrywając Bułgarki!
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×