KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Cierpliwość w żeńskiej siatkówce popłaca. "Nie możemy pozwolić sobie na wpadki w przyszłości"

Już po raz drugi w bieżącym sezonie TAURON Ligi E.Leclerc Moya Radomka pokonała drużynę z Łodzi. Tym razem odprawiła z kwitkiem Grot Budowlanych. Po zakończeniu meczu jego MVP, Alexandra Lazić, przyznała, że cierpliwość w siatkówce popłaca.

Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
Alexandra Lazić WP SportoweFakty / Justyna Serafin / Na zdjęciu: Alexandra Lazić
Wygrana z Grotem Budowlanymi Łódź była dla E.Leclerc Moya Radomki Radom czwartym zwycięstwem w bieżącym sezonie Tauron Ligi. Po triumfie 3:0 podopieczne Riccardo Marchesiego przez niecałą dobę zajmowały pierwsze miejsce w tabeli. Obecnie są na drugiej lokacie, gdyż wyprzedził je zespół z Rzeszowa, który może pochwalić się bilansem 5-0.

Były cierpliwe

Pomimo straty w końcówce premierowej odsłony i w środkowych fragmentach drugiej i trzeciej części, zawodniczki radomskiej drużyny zachowały więcej spokoju od przeciwniczek i to one mogły unieść ręce w geście triumfu po ostatniej akcji meczu. - Wydaje mi się, że najważniejsze było to, że byłyśmy cierpliwe. Miałyśmy swoje "dołki" i "górki" w tym spotkaniu, ale w kluczowych momentach zachowałyśmy "zimną krew", jak w końcówce pierwszego seta, kiedy rywalki miały dwie piłki setowe, jak i na początku drugiej i trzeciej partii, kiedy traciłyśmy siedem punktów - przyznała Alexandra Lazić.

- Podbiłyśmy dużo piłek w obronie, ten element dobrze współpracował z blokiem, co dało nam wiele ważnych "oczek" i ostateczne zwycięstwo - zwróciła uwagę. - W ważnych momentach dobrze blokowałyśmy i ustawiałyśmy się w obronie. Szybko przesuwałyśmy się do skrzydeł. Co prawda nie wiem, ile dokładnie punktów zdobyłyśmy blokiem, ale był on bardzo ważny - podkreśliła Szwedka.

Po zakończeniu zawodów odebrała statuetkę dla MVP, kończąc je z 18 punktami. Skończyła 16 z 33 ataków, ponadto dwukrotnie zatrzymała łodzianki. Jej drużyna 11 razy zablokowała przeciwniczki, przy 10 takich zagraniach Budowlanych, jednak miejscowe miały na swoim koncie sześć wybloków, a przyjezdne - zaledwie dwa.

Po raz kolejny mecz E.Leclerc Moya Radomki oglądał niemal komplet widzów w Hali MOSiR-u. Swoim głośnym dopingiem mocno wsparł siatkarki. - Publiczność zawsze jest naszym "siódmym zawodnikiem", który niezmiernie nam pomaga. To było czuć w tym spotkaniu - nie ukrywała Lazić.

Nie mogą sobie pozwolić na wpadki

Ostatnim zwycięstwem radomianki "zmazały plamę" po sensacyjnej porażce z beniaminkiem z Opola. - Nigdy do końca tego nie wiemy - odpowiedziała 27-latka, zapytana o to, czy był to wypadek przy pracy. - Liga jest w tym roku bardzo silna i bardzo wyrównana, każda drużyna ma duży apetyt na zwycięstwa. W każdym meczu trzeba dać z siebie maksimum i ani na moment nie odpuszczać. Rywalki zagrały świetne zawody, ale trzeba też pamiętać o tym, że to było nasze pierwsze wyjazdowe spotkanie. Na pewno nie możemy sobie jednak pozwolić na takie wpadki w przyszłości, jeżeli chcemy walczyć o najwyższe cele - zakończyła.

Czytaj także:
>> Dobra kolejka w wykonaniu rozgrywających. Sprawdź drużynę marzeń czwartej serii spotkań PlusLigi
>> Najlepsze musiały się spieszyć. Punkty, bloki, asy 4. kolejki Tauron Ligi

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Oryginalna akcja zespołu Piotra Zielińskiego
Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • Legionowiak 2.0 Zgłoś komentarz
    Choć od meczu minęły 2 dni, ciągle boli mnie porażka Grot Budowlanych Łódź z radomiankami! Porażkę Budowlanych jakoś przeżyłem! Za to bardzo emocjonalnie przeżyłem i przeżywałem
    Czytaj całość
    osobiste cierpienia, wręcz nie mogłem przestać myśleć o tym, że w łódzko-radomskim nie zagrała aktualna zawodniczka łódzkiej drużyny i zarazem moja ulubiona siatkarka, Zuzanna Górecka! Ja mam za złe, m. in. trenerowi łodzianek, że nie poinformował przed meczem, że Zuza nie może zagrać z jakichś tam przyczyn, w które nie będę wnikał! Jeśli zdrowie, to spokojnie! Jeśli zaś aspekty sportowe, to tego nie daruję! Z tą sprawą, po raz kolejny podkreślę, że nie ma nic wspólnego! W czasie meczu, Zuzanna nie była ani w Legionowie, ani u mnie, ani z nią nie spędzałem niedzieli (choć też miałem obawy, że ludzie zaczną zmyślać i pisać, że Górecka pokryjomu spotyka się z 20-letnim chłopakiem, który ma ksywę "Legionowiak")! Aż do dziś nurtuje mnie ciągle pytanie, co było powodem tego, że Zuza Górecka nie mogła zagrać przeciwko Radomce oraz po raz kolejny nie mogła zaimponować mnie jako siatkarka i jako dziewczyna! Oby w kolejnym meczu z kaliszankami, moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarka, Zuzanna Górecka zagrała i pokazała swoją siatkówkę! Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się, Zuzanno Górecka!
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×