WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jan Szturc: Trzeba uszanować wynik Polaków

[tag=3826]Jan Szturc[/tag] zdaje sobie sprawę z tego, że oczekiwania wobec naszych skoczków były ogromne. Podkreśla jednak, że w konkursie drużynowym stanęli na wysokości zadania i wynik Polaków trzeba uszanować.
Dawid Góra
Dawid Góra

- Po cichu liczyłem na medal. Drużynowy konkurs rządzi się swoimi prawami. Na mistrzostwach świata wiatr sprawiał niektórym zawodnikom sporo problemów. Duże znaczenie miały pomiary, szczególnie, że podmuchy były z różnych stron. Przeważnie skoczkowie otrzymywali punkty minusowe. Nie zawsze odzwierciedlały one to, co faktycznie dzieło się na skoczni. Konkurs został jednak przeprowadzony optymalnie. Choć przy fantastycznym skoku Freunda było widać, że kiedy otrzymał zielone światło, w pomiarach dół skoczni świecił się na czerwono. Niemiec świetnie to wykorzystał. Nie ustał próby, ale dobrze, że nie skończyło się to dla niego gorzej. Zadecydowano o obniżeniu belki i potem przy niewielkich prędkościach trudno było daleko skoczyć - wspomina pierwszy trener Adama Małysza.


Jeśli chodzi o Biało-Czerwonych, Szturc podkreśla, że poprzeczka została ustawiona bardzo wysoko. Szczególnie po igrzyskach olimpijskich oraz ostatnich mistrzostwach światach. - Apetyty były dużo większe. Jednak po miejscach w dziesiątce Janka Ziobry i Piotrka Żyły, trzeba uszanować wynik Polaków - podkreśla szkoleniowiec.

Ekspert zaznacza, że skoczkowie przyzwyczaili nas do medali na mistrzostwach świata - poczynając od Małysza, a na konkursach drużynowych kończąc. Mimo braku krążków po konkursach indywidualnych, brąz w zawodach drużynowych trener nazywa wisienką na torcie. - Chłopcy stanęli na wysokości zadania. Niewiele brakło do srebra - podkreśla.

Niektórzy po kiepskim początku sezonu zaczęli mówić o kryzysie w polskich skokach. Głosy spotęgował brak medalu w konkursach indywidualnych. - To się wzięło stąd, że od początku sezonu Kamil Stoch przechodził kontuzję. Nie startował praktycznie do połowy cyklu. Kiedyś między liderem kadry, Adamem Małyszem a pozostałymi zawodnikami była przepaść. Teraz skoczkowie starali się łatać powstałą lukę, jednak ciężar odpowiedzialności był duży, oczekiwania były większe. Jest jeszcze za wcześnie, aby podsumować sezon. Do końca pozostało trochę czasu. Dopiero wtedy będzie można wszystko przeanalizować. Stwierdzenie o kryzysie jest jednak trochę przesadne, choć oczywiście porównując skoki naszych do tych z poprzedniego sezonu - nie jest tak dobrze, jak było. Łukasz Kruczek na pewno jednak wyciągnie wnioski. Czy to latem czy kolejnej zimy znowu będziemy się cieszyć z wyników naszych zawodników - kończy Szturc. 

Czy polskie skoki przeżywają kryzys?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Bartek Siedlarski 0
    Polacy mieli od poczatku sezonu trudno. Główną przyczyną jest to że przed sezonem nie mieli gdzie skakać. Inni zdołali sobie przygotować po jednej skoczni a w polsce nie bylo warunków a u innych też nie za ciekawie więc nie udostepniali skoczni innym. Więc polacy przed sezonem zamiast skakać pojechali na wczasy, obóz kondycyjny do Turcji
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • GreatDeath 0
    Ciężko ocenić kryzys. Na pewno zastój, o ile w PŚ to najgorszy sezon od kilku lat, tak w PK i FC Polacy spisują się znakomicie. Pochwały należą się szczególnie kadrze juniorskiej i pozakadrowiczom.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • tomas68 0
    "Nie ma mowy o kryzysie" - Wynik powala,ciekawe czemu to te osoby które to zaznaczyły zapomniały o własnych wcześniejszych wpisach.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×