KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dziewięcioletni Tymoteusz Cienciała ewenementem w skokach. "Czegoś takiego w historii jeszcze nie było"

Tymoteusz Cienciała z Wiślańskiego Stowarzyszenia Sportowego po raz trzeci z rzędu wygrał Turniej Czterech Skoczni. O wielkim talencie dziewięciolatka mówi się już nie tylko w Polsce.

Dawid Góra
Dawid Góra
Tymoteusz Cienciała Materiały prasowe / Na zdjęciu: Tymoteusz Cienciała

W finałowych zawodach w niemieckim Berchtesgaden (skocznia HS 18) Cienciała dwukrotnie skoczył 16 metrów. Zawodnik WSS-u, startujący w kategorii dziewięciolatków, wygrał z przewagą 11 punktów nad Austriakiem Thomasem Gfererem (14,5 i 15 m) i 12,4 nad Niemcem Eliasem Holzerem (dwukrotnie 14,5 m).

Była to 12. z rzędu konkursowa wygrana wiślanina w tym międzynarodowym cyklu. W klasyfikacji generalnej Cienciała wygrał z kompletem 400 punktów. Drugi był Niemiec Felix Brieden (260), a trzeci Austriak Levi Hofmann (204).

Turniej Czterech Skoczni Dzieci odbywa się na małych obiektach w Hinzenbach, Bischofshofen (Austria), Reit im Winkl i Berchtesgaden (Niemcy). W tym roku cykl zorganizowano po raz dziewiętnasty.

- Kolejne sukcesy świadczą przede wszystkim o naturalnym rozwoju dziecka. Bez wywoływania presji. Odcinamy się od spekulacji ws. przyszłości. Tymek jest poukładany i stabilny w tym, co robi. Sprawia mu to ogromną radość. To jest fundament do dobrych wyników w tym wieku. Nie ma mowy o stawianiu wygórowanych celów. Nawet czasami hamujemy zbyt ambitne zapędy. Ponadto, dokładnie słuchamy Tymka i przyglądamy mu się. Jeśli mówi, że ma dość, że na coś nie ma ochoty, albo czegoś się boi - to są dla nas bardzo istotne impulsy. Dopasowujemy treningi i zawody do jego młodego wieku, żeby nie zniszczyć mu dzieciństwa - tłumaczy Andrzej Cienciała, ojciec Tymka. ZOBACZ WIDEO Miłka Raulin chce wejść na Mount Everest

Seria zwycięstw potwierdza, że talent dziewięciolatka jest prawdziwy, nie objawił się tylko na moment. Polak zaczął skakać mając cztery lata. Jak zaznacza ojciec Tymka, skoki już wtedy były miłością syna. Życie Tymka jest zdeterminowane marzeniami o sporcie.

- Obraca się w coraz szerszym środowisku ciekawych ludzi - związanych ze sportem, nie tylko w Polsce. Wyrasta w atmosferze otwartości na inne kultury i dzieci z innych państw. Jest gorąco przyjmowany nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech czy Austrii. Te momenty energetycznych reakcji publiczności sprawiają Tymkowi i całej rodzinie olbrzymią przyjemność - przyznaje Andrzej Cienciała.

Jan Szturc nazwał Tymoteusza "perełką". Ojciec triumfatora TCS nie ukrywa, że słowa trenera są dla niego niezwykle istotne. Właśnie pierwszy trener Adama Małysza spędza z Tymkiem najwięcej czasu na skoczni. Jest dla młodego zawodnika prawdziwym autorytetem.

- Nie tylko jeśli chodzi o to, co robił w przeszłości. Z dużą uwagą przygląda się każdemu małemu skoczkowi i dostrzega szczegóły w poszczególnych próbach zawodników. Mamy świetnych trenerów. Tymek podlega pod Wojciecha Tajnera, ale on jakby oddelegował zawodnika Szturcowi. Współpraca jest rewelacyjna. Wyłapywanie błędów, spokojne i pedagogiczne podejście. Potrafi mądrze poukładać dzieciom w głowach.

Cienciała ma wiele cech wspólnych z Małyszem. I, jak się okazuje, nie chodzi tylko o atrybuty sportowca. - Staramy się unikać porównań. Idą za daleko. Wiemy, że Tymek wzbudza wiele emocji, ale to trochę za wcześnie. Są ciekawe elementy jego skoków, pewne cechy wspólne z Adamem Małyszem. Ale warto zwrócić uwagę także na fakt, że Tymek wychowuje się w tej samej dolinie, co Małysz, chodzili do tej samej szkoły podstawowej, więc środowisko jest spójne. Od dawna pracuje w nim trener Szturc. Jego żona była pierwszą wychowawczynią Tymka. Mamy więc bardzo dużo wspólnych płaszczyzn. I Tymek, i Adam są pracowici, stabilni, nie ma w nich wielkiego szaleństwa, które mogłoby przeszkodzić w rozwoju. Ale co przyszłość przyniesie - skąd mamy wiedzieć? Cieszymy się momentem, a wyniki sprawiają nam olbrzymią przyjemność - przyznaje Andrzej Cienciała.

Jednocześnie ojciec dziewięciolatka podkreśla, że takich wyników, jakie osiąga jego syn, w historii skoków jeszcze nie było. Organizatorzy TCS powiedzieli rodzinie, że chłopak jest ewenementem.

- Jeśli nic się nie zmieni, Tymek może wygrywać do samego końca w swojej kategorii. Zaczynają się zastanawiać nad szczególnym uczczeniem jego sukcesów. Mówiłem, że to chyba niezbyt dobrze dla nich, że wszystkie puchary zabieramy do Polski. Powiedzieli, że wręcz przeciwnie, bo kolejne państwo dołączyło się do ich imprezy. Chcą kontynuacji tej passy - zaznacza Cienciała.

Czy Tymoteusz Cienciała za kilka lat trafi do polskiej kadry A?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (18)
  • snajUL Zgłoś komentarz
    Ja nie moge. Dajcie chłopakowi spokój. Rozgłoś medialny to ostatnie czego mu teraz "potrzeba". 9 lat! Rozumiecie to dziennikarskie chieny? Uprawiacie medialną pedofilię!
    • Sartael Zgłoś komentarz
      Oby tylko Tymek nie zmarnował swojego talentu jak to było w przypadku kilku zdolnych polskich skoczków w tym braci Rutkowskich, Murańki i innych, których także przedwcześnie okrzyknięto
      Czytaj całość
      wielkimi talentami.
      • yes Zgłoś komentarz
        Zobaczymy co i jak będzie na przykład za 9 lat.
        • Darek Pol Zgłoś komentarz
          Ilu już tych "perełek" mieliśmy??? A ilu zostało???A w ogóle ktoś jest??W Polsce jest dziwny sposób na te "perełki" tylko że te perełki jak już osiągną odpowiedni wiek to znikają
          Czytaj całość
          jak darmowe opony..... Ani Skoki,ani piłka nożna,siatkówka,piłka ręczna czy koszykówka nie uświadczyli tych perełek bo te perełki są zatracane przez chory biznes,chore ambicje innych i polityke która w sporcie występuje coraz częściej.I tu też tak będzie,że znajdzie się jakiś osioł typu Tajner i dla swojego wizerunku zgasi tą perełke jak kiepa....... Oby nie ale szanse są nikłe
          • Godfather-Darth Vader Zgłoś komentarz
            O Klimku, matoły, pisaliście to samo.
            • Jan Nowak Zgłoś komentarz
              To beda mieli problem z jego nazwiskiem dziennikarze.
              • micbroth Zgłoś komentarz
                No i znów nasza słabość Polaczkowa. Same negusy. Ciekawe, czy też są osoby wśród naszego narodu, które pozytywnie swoimi komentarzami wpływają na rozwój młodych zawodników.
                Czytaj całość
                Klemensowi Murańce nie wiele brakuje do ścisłej czołówki. Może właśnie takie komentarze, jak poniżej, ściągają zawodników z lotu na ziemię. Pisząc komentarze mamy też pewną odpowiedzialność, ale tą chętnie delegujemy na media, związek, klub, szkołę ... . A tendencja do przesady jest okrutna. Nie każdy musi być Adamem Małyszem, a mimo tego będzie w przyszłości mógł opowiadać o pasji skoków i swoich osiągnięciach dzieciom - może też następnemu pokoleniu skoczków. Nie każdy musi być również polaczkiem, jak autorzy poniższych komentarzy.
                • Zbyszek Szpargała Zgłoś komentarz
                  To teraz zrobić burzę medialną, obarczyć oczekiwaniami i spalić chłopaka, zanim się spokojnie rozwinie i dojrzeje.
                  • Nie chcę islamskich imigrantów w Polsce Zgłoś komentarz
                    Ilu już mieliśmy takich mistrzów i dzisiaj skaczą w trzeciej dziesiątce albo w ogóle.
                    • Jacek Soroka Zgłoś komentarz
                      kiedyś był taki Murańka - teraz ledwo coś tam skacze , znowu dziennikarze zepsują młodego człowieka i g z tego bedzie
                      • GreatDeath Zgłoś komentarz
                        I czemu dostałem te minusy od osób bez pojęcia o skokach? Dziecięce skoki nie mają żadnego przełożenia na to, co będzie się działo później - szczególnie w przypadku polskich
                        Czytaj całość
                        skoczków.
                        • GreatDeath Zgłoś komentarz
                          Przyjdzie dojrzewanie, urośnie do 180cm i skończy na dnie. Jarząbek był większym talentem, a co się stalo jak urósł wszyscy widzimy.
                          • Montana Zgłoś komentarz
                            Już się zaczyna pompowanie balonika.To jeszcze dzieciak,i nie potrzebny jest tu szum medialny.To samo kiedyś zrobiono z Klimkiem Murańką ,i i jak dzisiaj widzimy nie bardzo się to
                            Czytaj całość
                            przełożyło na wyniki w dorosłym skakaniu.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×