WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zamieszanie. Żyła pokrzywdzony, Kobayashi promowany. "Nic takiego nie ma miejsca!"

Słabe noty dla Piotra Żyły i nieporównywalnie lepsze dla Ryoyu Kobayashiego. Tak sytuację w Pucharze Świata oceniają niektórzy dziennikarze. - Nie ma żadnego promowania - zaprzecza z przekonaniem w głosie były sędzia międzynarodowy.
Dawid Góra
Dawid Góra
Newspix / RADOSŁAW JÓŹWIAK / CYFRASPORT / Na zdjęciu: Piotr Żyła

- Któryś z redaktorów czasem sobie kogoś upatrzy i potem tak pisze. Powinna taka osoba skończyć kurs sędziowski i zobaczyć, jak wygląda praca podczas zawodów. Dwie sekundy na podjęcie decyzji. Jeśli są jakieś pomyłki, to właśnie dlatego - dodaje Edward Przybyła.

Podobno może też się zdarzyć, że sędzia zbyt szybko odwróci się po wylądowaniu skoczka. W tym momencie zawodnikowi odjeżdża narta, co umyka arbitrowi. - Właśnie w ten sposób Adam Małysz przegrał kiedyś w Planicy. Sędziowie nie dostrzegli, że jego rywalowi odjechała narta i nie dali mu odjemnych punktów. Polak na tym stracił.

Jednym z argumentów Przybyły na to, że sędziowie nie promują konkretnych zawodników jest rywalizacja między arbitrami. Jej autorem jest Międzynarodowa Federacja Narciarska. Otóż sędziowie za błędne oceny skoków otrzymują punkty karne. Za promowanie, a co za tym idzie zbyt wysokie ocenianie zawodnika z własnego kraju, można dostać aż trzy punkty ujemne.

- Sędziowie na pewno specjalnie tego nie robią. Z wieloma z nich się znam, rozmawiamy przy okazji zawodów. Oni nie mają złej woli - zapewnia Przybyła.

Trener i sędzia zaznacza, że trudno porównywać ze sobą skoki - szczególnie te na różne odległości. - Zawodnik dostaje wiatr z tyłu, a mimo wszelakich urządzeń różnica w wietrze na pomiarach może wynosić nawet do 1,5 metra na sekundę, i osiąga odległość 115 metrów. Nie popełnia żadnych błędów w powietrzu, pięknie ląduje, ale on nie dostanie 18. Otrzyma maksymalnie 17, 17,5. Ten sam zawodnik, jeśli trafi na wiatr z przodu, skoczy 135 metrów i dostanie 19 albo 19,5. To jest normalne.

Przybyła przyznaje jednak, że sędziom czasami zdarza się przyznawać zbyt wysokie noty skoczkom z głośnym nazwiskiem. Na takie sytuacje nabierają się jednak tylko młodzi i niedoświadczeni arbitrzy.

- Stare lisy już z tym nie mają problemu - podsumowuje Przybyła.

ZOBACZ WIDEO: Co z następcami polskich skoczków? "Wyrwa może być widoczna"

Czy sędziowie gorzej oceniają polskich skoczków?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (17):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • mafRK 0
    taa skoki juz sa wystarczająco przynudnawe i długie a tu jeszcze powtórki :D. Poza tym nikt nie mówił żeby całkowicie znieść sposób lądowania. Podparcie, upadek kasowany po punktacji reszta wolna amerykanka
    Sławek Pałka Co Wy w ogóle piszecie?! Przecież zawodnik skaczący tyle samo, ale z podpórką, zakrawędziowaniem narty lub upadkiem nie może być ex equo z tym, co oddał tak samo długi skok, ale bez ww. problemów, a z Waszych kometnaży wynika, że nie istotne, czy tak będzie. Skoro jest tak, jak napisane w artykule, to lepiej wprowadzić powtórki dla sędziów, bo nawet w telewizji w normalnym tempie nie widać czasem tych błędów nawet, jeśli wystąpiły.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sławek Pałka 0
    Co Wy w ogóle piszecie?! Przecież zawodnik skaczący tyle samo, ale z podpórką, zakrawędziowaniem narty lub upadkiem nie może być ex equo z tym, co oddał tak samo długi skok, ale bez ww. problemów, a z Waszych kometnaży wynika, że nie istotne, czy tak będzie. Skoro jest tak, jak napisane w artykule, to lepiej wprowadzić powtórki dla sędziów, bo nawet w telewizji w normalnym tempie nie widać czasem tych błędów nawet, jeśli wystąpiły.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Katon el Gordo 0
    „… i nie dali mu ODJEMNYCH punktów…” Myślałem, że UJEMNYCH lub MINUSOWYCH. Ale widocznie w sportach zimowych taki okaleczony język polski to normalka. Przez lata w studio TVP w czasie biegów Justyny Kowalczyk słyszeliśmy: „ Norweżka DOBIEGŁA Justynę” albo „Justyna DOBIEGŁA Johaug” itd….. Natomiast ocenianie stylu w skokach jest nie do obrony. Stwarza tylko pole do wypaczania wyników rywalizacji. Na siłę próbuje się wcisnąć zadanie dla sędziów w dyscyplinie która jest wymierna i tego nie potrzebuje. TYLKO odległość i koniec. Kogo obchodzi jaki styl lotu miał skoczek w dal i czy ładnie wylądował. Tylko wtedy mogłoby się okazać, że przy sobotnio-niedzielnym rosołku jest mniej chętnych do oglądania zawodów, w których 40 facetów skacze w to samo miejsce i tylko 10 najlepszych trochę dalej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×