Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

67. TCS: Kamil Stoch zdradził, co powiedział Ryoyu Kobayashiemu. "Cieszę się jego sukcesem"

- Ryoyu skakał naprawdę wybornie. Powiedziałem mu, że cieszę się jego sukcesem, bo wiem, jak trudno go osiągnąć - zdradził po zawodach w Bischofshofen Kamil Stoch. W 67. TCS Japończyk powtórzył jego osiągnięcie i wygrał wszystkie cztery konkursy.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
Kamil Stoch PAP/EPA / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Kamil Stoch

Z Bischofshofen - Grzegorz Wojnarowski, WP SportoweFakty.

W poprzednim sezonie komplet czterech zwycięstw i spektakularna wygrana w całym Turnieju Czterech Skoczni, w tym roku występy solidne, ale bez błysku, 12. miejsce w kończącym zmagania konkursie w Bischofshofen i 6. w klasyfikacji generalnej. Choć Stochowi nie udało się stanąć na podium, pozytywnie ocenia swój występ w niemiecko-austriackiej imprezie.

- Pod wieloma względami był to dla mnie trudny turniej. Zmagałem się z kilkoma problemami technicznymi, a jak coś nie gra, człowiek nie jest spokojny i pewny siebie, chce się z tymi trudnościami uporać jak najszybciej. Im dłużej te problemy trwają, tym więcej jest nerwowości - analizował trzykrotny mistrz olimpijski po konkursie w Bischofshofen.

Głównym problemem, z którym w ostatnich dniach zmagał się lider polskiej kadry, była pozycja najazdowa. Nie potrafił znaleźć optymalnej i przez to jego prędkości na progu były zdecydowanie niższe od tych, które osiągali inni zawodnicy z czołówki.

- Muszę się na tej pozycji bardziej skupić. Zrobić tak, żeby była luźna i swobodna, a przy tym odpowiednia do tego, żebym jak najlepiej wykorzystał moc odbicia - powiedział 31-letni zawodnik z Zębu.

Przed rokiem po zakończeniu TCS Stoch podkreślał, jak wiele energii kosztował go ten cykl. Wtedy ciążyła na nim ogromna presja. Teraz była ona mniejsza, ale nasz skoczek podkreślał, że i tak musiał włożyć w turniej wiele sił.

- Ten cykl zawsze kosztuje mnóstwo energii i wysiłku, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. W tym roku nie szło tak gładko, jak w poprzednim, nie było tak pewnie i solidnie, ale i tak uważam, że było w porządku. Nie ma powodów, żebym lamentował, ani żebym sam siebie rugał. Jestem na dobrej drodze. Nie zawsze będę wygrywał i wskakiwał na podium. Jednak przy tych problemach, które się pojawiają, przy skokach po których ja sam wiem, że stać mnie na dużo więcej, i tak do końca walczę o miejsce w czołowej trójce TCS, więc chyba nie mam się czym przejmować - ocenił swój występ.

Najwyżej sklasyfikowanym polskim zawodnikiem w TCS był tym razem nie Stoch, a Dawid Kubacki, któremu do podium w "generalce" zabrakło zaledwie 3,3 punktu. - Mówiłem już wcześniej, że drzemie w nim ogromny, nie do końca ujawniony potencjał. Mam nadzieję, że przyszłość pokaże, co Dawid potrafi. Wierzę, że zarówno przed nim, jak i przede mną, są same dobre chwile - powiedział o swoim dobrym koledze najlepszy zawodnik poprzedniego sezonu.
Najlepszym skoczkiem sezonu 2018/2019 jest jak na razie Ryoyu Kobayashi. 22-letni Japończyk powtórzył wyczyn Stocha sprzed roku i triumfował w TCS wygrywając wszystkie cztery konkursy. W jaki sposób Polak przyjął go w bardzo ekskluzywnym klubie zdobywców "Wielkiego Szlema" skoków narciarskich?

- Pogratulowałem mu i powiedziałem, że cieszę się jego sukcesem, bo wiem, jak trudno go osiągnąć. Skakał naprawdę wybornie. Pokazał nie tylko to, że dobre skoki, ale że potrafi też utrzymać nerwy na wodzy, a moim zdaniem odporność psychiczna była jego najważniejszą bronią - stwierdził szósty zawodnik 67. TCS.


Kolejne konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich 12 i 13 stycznia w Predazzo. Transmisję z zawodów przeprowadzi telewizja Eurosport.
 
 
ZOBACZ WIDEO Boruc pokonany trzykrotnie! Bournemouth poza Pucharem Anglii [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Ryoyu Kobayashi wygra klasyfikację generalną Pucharu Świata w sezonie 2018/2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

  • Łukasz Glod Zgłoś komentarz
    Japonia teraz doczekała się młodych gniewnych po latach posuchy i to teraz oni będą rządzić w skokach. Mają jeszcze młodszych od Kobayashiego też świetnych.
    • Andreas Lucas Kraus Zgłoś komentarz
      Kobayashi nie musiał przez swieta jesc kiełbasy, bigosu i nie tankował zdrowego powietrza wydalanego z piecow na wegiel. Dlatego nie stracil formy.
      • Michael Witski Zgłoś komentarz
        W tym roku mam nieodparte wrażenie, że o sukces w TCS było troszkę łatwiej. Oprócz zwycięzcy, nie ma skoczka, który prezentowałby wysoką i przede wszystkim równą formę...
        • Michael Witski Zgłoś komentarz
          W tym roku mam nieodparte wrażenie, że o sukces w TCS było troszkę łatwiej. Oprócz zwycięzcy, nie ma skoczka, który prezentowałby wysoką i przede wszystkim równą formę...
          • ja33 Zgłoś komentarz
            to juz tak jest Polak skacze ,wrona kracze
            • Marecki CS Zgłoś komentarz
              Faktycznie, news warty pierwszej strony - co za żenada. Wojnarowski idź już chłopie spać, bo widać że jest już Ci potrzebny porządny wypoczynek umysłowy.
              • Woj Rom Zgłoś komentarz
                Jeżeli faktycznie Kamil to powiedział, to powiedział to nieszczerze. Nikt, a tym bardziej sportowiec, ktoś z przerośniętym testosteronem, nie chce by mu dorównano. Gorsze jest to, że
                Czytaj całość
                gówniarz z Japonii przeszedł do historii w ciągu jednego sezonu gdy inni musieli pracować na to dekadami. Jeżeli nie zwolni kroku, to za kilka lat nikt nie będzie pamiętał o Schlierenzauerze, Stochu, Małyszu czy Nykaenenie, tylko będą mówić o geniuszu z Japonii.
                • SlavkoR Zgłoś komentarz
                  On to powiedział ... Co nie znaczy że tamten zrozumial...
                  • yes Zgłoś komentarz
                    Jeżeli Stoch powiedział to sam do Kobayashiego to musiał chyba nauczyć się japońskiego :) Mówiono, że Japończyk rozumie tylko w swoim języku. Z tym przyjęciem do ekskluzywnego klubu,
                    Czytaj całość
                    to przesada. Każdy robi swoje - i Kobayashi i Kot...
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×