Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

W konkursie drużynowym nie zabrakło kontrowersji. Wszystko za sprawą odważnej i błędnej decyzji jury

Takiej dramaturgii jak w sobotnim drużynowym konkursie PŚ w Zakopanem nie było dawno. Poważny upadek Siegela, dyskwalifikacja Forfanga i wreszcie aż dwa razy poprawiany rekord skoczni. Można się dziwić, że jury pozwoliło jednak na tak dalekie skoki.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Dawid Kubacki PAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Dawid Kubacki

Zgodnie z zapowiedziami, w sobotnie późne popołudnie na Wielkiej Krokwi panowały zupełnie inne warunki do skakania niż dzień wcześniej. Wiatr był z jednego kierunku - w plecy. 

Warunki były niemal idealne do skakania, co mogło nieco zgubić jury. Konkurs rozpoczęto z bardzo wysokiej 19. belki startowej. W piątek, co prawda przy bardziej zmiennym wietrze, najwyższym rozbiegiem był numer 15. 

Pierwszym ostrzeżeniem, że belka może być za wysoko ustawiona, były skoki w pierwszej serii Markusa Eisenbichlera i Romana Koudelki na 138,5 metra. Po próbie Czecha jury wyciągnęło wnioski tylko na chwilę. Dla kolejnych skoczków obniżono belkę do nr 18, ale od początku finałowej serii powrócono do rozbiegu nr 19. 

I właśnie z tej platformy Eisenbichler uzyskał w finale 143 metry i na kilkanaście minut został rekordzistą Wielkiej Krokwi. Niemiec miał sporo problemów z ustaniem skoku, ale o dziwo jury w ogóle nie zareagowało. Pozwoliło kolejnym skoczkom na próby z rozbiegu nr 19. 

Jury zareagowało, jak już było za późno. Z belki nr 19 bardzo daleko poleciał także David Siegel. Młody Niemiec uzyskał aż 142,5 metra. Niestety nie ustał swojej próby i najprawdopodobniej doznał groźnej kontuzji (mówi się o zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie).

ZOBACZ WIDEO: Puchar Świata w cieniu tragedii. Zakopane upamiętniło Pawła Adamowicza

Pod Wielką Krokwią od razu dało się usłyszeć głosy, że jury nie powinno pozwolić na skakanie z tak wysokiej belki startowej. Sygnałem ostrzegawczym była dla nich próba Eisenbichlera. Tymczasem obniżać belkę zaczęli dopiero wtedy, kiedy groźnej kontuzji nabawiał się Siegel. Dlaczego nie wcześniej? Trudno to wyjaśnić. 

Tezę, że belka nr 19 była zdecydowanie za wysoka na warunki panujące w sobotnim konkursie, potwierdził drugi skok Dawida Kubackiego. W nim Polak z platformy nr 17 uzyskał aż 143,5 metra i został nowym rekordzistą Wielkiej Krokwi. Trudno pomyśleć, ile mógłby skoczyć nowotarżanin, gdyby także został puszczony z 19. belki. 

Oczywiście poziom konkursu był znakomity. Wiele dalekich skoków cieszyło tłumy kibiców na trybunach. Nie ulega jednak wątpliwości, że decyzja jury o belce nr 19 była kontrowersyjna. Sam Adam Małysz już po zakończeniu zmagań dziwił się, że pozwolono na skoki z tak wysokiego rozbiegu. 

Korespondencja z Zakopanego Szymon Łożyński, WP SportoweFakty. 

Zgadzasz się, że jury za wysoko ustawiło rozbieg na sobotni konkurs PŚ w Zakopanem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (9):
  • krzychost Zgłoś komentarz
    Za belkę był odpowiedzialny - delegat FIS - Norweg!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Jerzy Gicala Zgłoś komentarz
      A jaki był skład osobowy Jury ???!!! Trerzy drużyn narodowych, także mogą decydować o tym z jakiego położenia belki startowej mogą startować ich zawodnicy !!!
      • Zbyszek Szpargała Zgłoś komentarz
        To w końcu decyzja była odważna czy błędna? Bo te dwie oceny jednak się wykluczają. Kolejny gniot informacyjny wyciśnięty przez "dziennnikarzy" z "SF".
        • ws21 Zgłoś komentarz
          Najwygodniej zwalać winę na innych. A może niech trener niemiecki uderzy się we własną pierś? Czy poprosił jury o obniżenie belki dla swojego zawodnika, skoro uważał że jest
          Czytaj całość
          niebezpiecznie? Co za ludzie. No tak, Niemcy.
          • Poot Zgłoś komentarz
            W „ostatnim” czasie zdarzyły się dwa spektakularne upadki: Freitag – Turniej Czterech Skoczni Innsbruck 2018 oraz wczorajszy – Zakopane. Zapomniałem może o którymś? Oba wypadki
            Czytaj całość
            dotyczyły skoczków niemieckich. Przypadek? W obu wypadkach „winni” byli sędziowie, ponieważ „nie obniżyli najazdu”. Od GP letnie 2009 wprowadzono tzw „gate-faktor” – punkty za rozbieg. Co na ten temat mówią przepisy FISu – kibice/laicy wiedzą. Dla jasności: ...” Trenerzy mogą również zmienić długość startową swoich skoczków, ale w przeciwieństwie do jury mogą jedynie SKRACAC długość startową, co ma przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo startującego”... Przykre, że człowiek BEZPOSREDNIO odpowiedzialny za zdrowie/życie swoich zawodników tego nie wie. Niemniej przykre jest to, że redaktor uznający się za "dziennikarza sportowego (patrz profil f) pisze takie pierdoły (brak wiatru, komisja się pogubiła - a trener... ). W zasadzie pisze coś o czym wszyscy doskonale wiedzą!!! I to mają być dziennikarskie nowości SPOD KROKWII??? Z-E-N-A-D-A!!!
            • Mir14 Zgłoś komentarz
              To nie pierwsza taka sytuacja w tym sezonie. Ostatnio, któryś z naszych zawodników skakał w podobnych okolicznościach to wówczas były głosy, że trener powinien był obniżyć belkę bo
              Czytaj całość
              ma do tego prawo. Wczoraj stało się nieszczęście (Davidowi życzę szybkiego uporania się z kontuzją) ale gdzie był trener? Łatwo jest winić innych.
              • Artur Artur Zgłoś komentarz
                Ale BREDNIE! Przecież KAŻDY trener może SAM zażądać obniżenia belki-co daje zresztą duże, dodatkowe punkty dla zawodnika! Nie raz to przecież stosował-no i było git-a tym razem to
                Czytaj całość
                JURY winne? Absurd!
                • Przemocx Zgłoś komentarz
                  AUTOR TEKSTU OSTRO SIE ZAGALOPOWAŁ, TO POPRAWIANI REKORDÓW NA KAŻDEJ SKOCZNI CZYLI SKAKANIE PO ZA HS POWINNO ZAWSZE KOŃCZYĆ SIE ZWOLNIENIEM JURY? REKORD SKOCZNI O 3,5 PO ZA HS......ŁAŁ.
                  Czytaj całość
                  NAPRAWDĘ PISZECIE ABY PISAĆ BYLE CO I BYLE JAK TABLOIDOWO I SŁABO.
                  • Iskra Jeden Zgłoś komentarz
                    A co to za "drań" decydował o belce w jury? Podajcie nazwisko i obywatelstwo! Bo jakoś tak mam wrażenie, że to jednoosobowa ekipa była :) czy się mylę?
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×