WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PZN zaakceptował odejście Horngachera? Apoloniusz Tajner zdementował tę informację

Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP Sport, poinformował na Twitterze, że niemiecka oferta nie satysfakcjonuje Stefana Horngachera, ale PZN miał już zaakceptować odejście Austriaka. Tą informację zdementował jednak Apoloniusz Tajner.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Expa/Newspix.pl / Rafał Rusek/Press Focus / Na zdjęciu: Apoloniusz Tajner

- Nie mam pojęcia, skąd się takie informacje wzięły, PZN nie ma z tym nic wspólnego. My nadal czekamy na decyzję Stefana. Tak jak powiedziałem po zakończeniu mistrzostw w Seefeld, umówilismy się, że trener podejmie decyzję do zawodów w Planicy. Jak mu negocjacje z Niemcami się udadzą, to odejdzie, jak nie - zostanie u nas. Nasza oferta jest cały czas aktualna - powiedział prezes Polskiego Związku Narciarskiego dla portalu skijumping.pl. 

Spekulacje o przyszłości trenerskiej Stefana Horngachera trwają od kilkunastu dni. Obecna umowa Austriaka z PZN kończy się po ostatnim konkursie sezonu 2018/2019 w Planicy. Po czwartkowej wypowiedzi Apoloniusza Tajnera mamy pewność, że PZN nadal chce przedłużyć kontrakt z 49-letnim trenerem. 

Tyle tylko, że Austriak dostał także propozycję zostania nowym szkoleniowcem reprezentacji Niemiec. Na MŚ w Seefeld Horngacher poinformował przełożonych i zawodników, iż ma oficjalną ofertę od naszych zachodnich sąsiadów i musi ją dokładnie przeanalizować. Dopiero wtedy podejmie decyzję, czy przedłuża kontrakt z polską federacją, czy wybrał Niemcy. 

W czwartek Wojciech Fortuna na łamach WP SportoweFakty zaapelował do polskich działaczy, by wykorzystali światełko w tunelu, że Horngacherowi nie do końca odpowiadają warunki zaproponowane przez niemiecką federację (informował o tym Marek Szkolnikowski i dziennikarze sport.pl) i dalej próbowali przekonać Austriaka do pozostania nad Wisłą (więcej tutaj).

W całym tym zamieszaniu pewny jest jeden fakt - Stefan Horngacher będzie nadal trenerem Biało-Czerwonych podczas 3. edycji Raw Air, która już w piątek 8 marca rozpocznie się w Oslo. Relacje na żywo z całego norweskiego turnieju oraz podsumowanie zmagań na WP SportoweFakty.

Czytaj także: Raw Air może być popisem Polaków. Kamil Stoch i Dawid Kubacki wśród głównych faworytów

ZOBACZ WIDEO Kubacki o przepowiedni Żyły: Cały czas mi mówił, że zdobędę złoto, ale mu nie wierzyłem

Twoim zdaniem są jeszcze realne szanse, że Stefan Horngacher przedłuży kontrakt z PZN?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
skijumping.pl

Komentarze (19):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • sproket55 0
    A TVP z pisu-ara jak zwykle klamie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Janek Dzwonski 0
    Koniecznie złóż podanie do MSZ
    kibic122 Jeśli PZN już teraz olałby Horngachera i nie chciałby go jako trenera w sytuacji gdzie jak dotąd Niemcy nie spełnili jego warunków to byłby to duży błąd. Ale nie mogą też dawać wodzić sie Austriakowi za nos. Bo włażą mu w tyłek on to widzi i potem leci w kulki jak teraz z tym kontraktem. Skoro Niemcy nie spełnili dotąd jego warunków chociaż wcześniej to obiecali to właśnie teraz PZN Małysz i Tajner powinni wkroczyć twardo do gry i powiedzieć mu: Ok, Niemcy nie spełnili twoich warunków a my chcemy je spełnić proponujemy ci dobry kontrakt, jeśli go akcpetujesz to super podpisujemy odrazu umowe, a jak nie to my dłużej czekać nie będziemy. Pokazaliby mu że owszem cenią go ale nie będą mu lizać tyłka i poczułby też że jeśli Niemcy nie spełnią jego warunków a dotąd nie chcieli to albo zostanie na lodzie albo będzie musiał pracować na warunkach które mu nie odpowiadają.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kibic122 0
    Jeśli PZN już teraz olałby Horngachera i nie chciałby go jako trenera w sytuacji gdzie jak dotąd Niemcy nie spełnili jego warunków to byłby to duży błąd. Ale nie mogą też dawać wodzić sie Austriakowi za nos. Bo włażą mu w tyłek on to widzi i potem leci w kulki jak teraz z tym kontraktem. Skoro Niemcy nie spełnili dotąd jego warunków chociaż wcześniej to obiecali to właśnie teraz PZN Małysz i Tajner powinni wkroczyć twardo do gry i powiedzieć mu: Ok, Niemcy nie spełnili twoich warunków a my chcemy je spełnić proponujemy ci dobry kontrakt, jeśli go akcpetujesz to super podpisujemy odrazu umowe, a jak nie to my dłużej czekać nie będziemy. Pokazaliby mu że owszem cenią go ale nie będą mu lizać tyłka i poczułby też że jeśli Niemcy nie spełnią jego warunków a dotąd nie chcieli to albo zostanie na lodzie albo będzie musiał pracować na warunkach które mu nie odpowiadają.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×