Unicaja broni fotela lidera ACB, Real atakuje z drugiej linii

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / Sportklub / Real Madryt
Materiały prasowe / Sportklub / Real Madryt
zdjęcie autora artykułu

Od dawna Real nie przystępował do weekendowej rywalizacji z innego miejsca niż pierwsze. W niedzielę ten stan rzeczy ulegnie zmianie. Mecz „Królewskich” z Joventutem oraz dwa inne spotkania z ACB w najbliższy weekend na żywo w Sportklubie!

Wygrywając niecały miesiąc temu w Maladze z miejscową Unicają, wydawało się, że Real przypieczętował praktycznie pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Tymczasem chwilę później „Królewscy” nie sprostali u siebie BAXI Manresie, a w poprzedniej kolejce wyraźnie ulegli w El Clasico Barcelonie, co skutkowało zrównaniem się punktami z Unicają i spadek na drugie miejsce w tabeli.

Spadek, bo w ACB mamy w tym sezonie do czynienia z niezwykle ciekawą sytuacją. Real i Unicaja mają na koncie tyle samo punktów (po pięć porażek na koncie), po zwycięstwie w bezpośrednich starciach, w dodatku po zwycięstwie odniesionym taką samą różnicą punktów. Taki układ sprawia, że o wyższej pozycji w tabeli decyduje ogólny bilans koszy, a ten wyraźnie lepszy mają obecnie zawodnicy z Malagi, dlatego to oni otwierają ligowa tabelę.

W sobotni wieczór Unicaja będzie broniła fotela lidera w domowej potyczce z Casademontem Saragossa. Przyjezdni nie grają już praktycznie o nic, szanse na awans do play-off mają bowiem iluzoryczne, nie grozi im też spadek do niższej klasy rozgrywkowej, a nieco wakacyjną formę odzwierciedlają ostatnie wyniki ekipy z Saragossy – tylko dwie wygrane w pięciu poprzednich meczach.

Unicaja będzie musiała walczyć o pełną pulę, bo choć na razie jest liderem to czeka ją jeszcze kilka ciężkich bojów, na tle których sobotnia potyczka nie jawi się jako specjalnie trudna przeprawa. W kolejnych tygodniach podopieczni Ibona Navarro będą musieli zmierzyć się jeszcze choćby z Baskonią, Barceloną czy Lenovo Tenerife, a więc drużynami, które przynajmniej na papierze prezentują się znacznie mocniej niż Casademont.

Unicaja nie powinna mieć w weekend problemów z odniesieniem zwycięstwa, wydaje się, że również Real powinien przystępować do rywalizacji pewny swego. I to nie tylko z racji własnych umiejętności, ale i formy, jaką prezentują ostatnio koszykarze Joventutu, a więc najbliżsi rywale „Królewskich”. Katalończycy przegrali pięć poprzednich meczów w lidze i osunęli się na dziesiąte miejsce w tabeli. Ich szanse na grę w play-off są coraz mniejsze.

Uzupełnieniem weekendowych transmisji Sportklubu z Ligi ACB będzie sobotnia potyczka pomiędzy Monbus Obradoiro a BAXI Manresą. Miejscowi na sześć kolejek przed końcem rundy zasadniczej zakopali się w strefie spadkowej i muszą naprawdę solidnie się postarać, aby nie pozostać w niej po ostatniej kolejce. Obradoiro nie ma ostatnio najlepszej passy, także we własnej hali prezentuje się przeciętnie, bo wygrało zaledwie jedną z pięciu poprzednich domowych potyczek. Niemniej gospodarze bardzo potrzebują punktów i na pewno w sobotę wytoczą najcięższe działa, by powalczyć o pełną pulę.

Punktów potrzebuje jednak również Manresa, która dzięki dobrym ostatnim wynikom przebiła się do ósemki i zajmuje na razie ostatnie miejsce premiowane grą w play-off. Wprawdzie przed tygodniem ekipa z Katalonii nie dała rady Unicaji, ale postawiła liderom ACB bardzo twarde warunki i złamała się dopiero w samej końcówce. Kibice wierzą w dużo lepszy sezon niż przed rokiem – dopiero 14. miejsce w tabeli – a ich ulubieńcy dają im powody, aby ta wiara nie była nieuzasadniona.

Weekendowe plany transmisyjne z Ligi ACB: Monbus Obradoiro – BAXI Manresa, sobota 13 kwietnia, godz. 18:00 (na żywo) Unicaja – Casademont Saragossa, sobota 13 kwietnia, godz. 21:00 (na żywo) Real Madryt – Joventut Badalona, niedziela 14 kwietnia, godz. 18:30 (na żywo)

ZOBACZ WIDEO: Myśli o NBA kuszą! – wywiad z Adamem Waczyńskim

Źródło artykułu: WP SportoweFakty