"Popek" komentuje porażkę z Pudzianowskim. Nagle padło hasło Najman

Materiały prasowe / kswmma.com / Mariusz Pudzianowski (z lewej)
Materiały prasowe / kswmma.com / Mariusz Pudzianowski (z lewej)

Paweł Mikołajuw nagrał krótki film po debiucie w organizacji KSW. Raper zapewnił swoich fanów, że pomimo porażki w oktagonie czuje się wygranym człowiekiem. Przy okazji "zaczepił" Marcina Najmana.

Mało kto spodziewał się, że Mariusz Pudzianowski może przegrać trzecią kolejną walkę w MMA. Gwiazdor KSW tym razem zmierzył się w klatce z liderem Gangu Albanii, Pawłem "Popkiem" Mikołajuwem, który do mieszanych sztuk walki wrócił po kilkuletniej przerwie. Dla Pudziana to była formalność. Po 80 sekundach sędzia zmuszony był zakończyć pojedynek.

Pudzianowski pokazał, że słynnemu raperowi jeszcze wiele brakuje, aby mógł on pójść w jego ślady. "Popek" jednak nie zraził się do MMA. Tuż po przegranym starciu zapewnił kibiców, że niebawem wróci i wygra walkę z KSW.

"Król Albanii" podziękował swoim fanom. Do sieci wrzucił film, w którym przyznaje, że pomimo porażki w oktagonie ma powody do radości.

- Chciałem podziękować za wsparcie i troszeczkę przeprosić, bo nie poszło to po mojej myśli. Ja wygrałem, zanim tam wszedłem, bo odzyskałem moją rodzinę i córeczkę - mówił na nagraniu, na którym towarzyszyła mu żona Kasia.

Raper wybiera się teraz na krótkie wakacje, a potem zamierza przygotować się do kolejnego pojedynku. - Stanąłem na nogi i obiecuję, że po tygodniu wakacji wracam do treningów. Wielkie całusy dla pani menadżer, bo gdyby nie ona, to nie walczyłbym z nikim, tylko sam ze sobą przy stole pełnym kokainy - przyznał Mikołajuw.

"Popek" ocenił także przebieg walki. Nie do końca zgadza się z decyzją sędziego o przerwaniu starcia. Przy okazji niespodziewanie "zaczepił" Marcina Najmana, który także kiedyś przegrał z Pudzianowskim.

- Byłem dobrze przygotowany kondycyjnie i szkoda, że się tak skończyło. Sędzia przerwał, bo myślał, że to koniec, ale ja nie byłem zamroczony. Nie mam jednak do nikogo pretensji. Jak na debiut wybrałem sobie trudnego zawodnika. Wolę jednak przegrać z Mariuszem, niż wygrać z jakimś Najmanem - wypalił Mikołajuw.

Skoro mowa o Najmanie, "El Testosteron" niedawno wyzwał Pudzianowskiego do walki, chciałby z nim stoczyć rewanż w kickboxingu. Trudno jednak przypuszczać, że Pudzian byłby tym zainteresowany.

Osobny temat stanowi ewentualna konfrontacja "Popek" vs Najman. Czy "Król Albanii", wypowiadając się o niespełnionym bokserze, chciałby się zmierzyć właśnie z nim w kolejnym pojedynku w MMA?

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: chłopiec od podawania piłek wyrzucony przez arbitra. Miał łzy w oczach

Komentarze (25)
avatar
TK
7.12.2016
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Kiedy ludzie przejrzą na oczy, czy my zawsze musimy być najgłupsi. 
avatar
Edward Łukacz
7.12.2016
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
tak 
avatar
kokojamboo
6.12.2016
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Niech sie zmierzą ale w kabarecie jakimś albo cyrku osobliwości. 
avatar
Trzygrosz54
5.12.2016
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Sama nazwa Konfrontacja Sztuk Walki oznacza,że do oktagonu może wejść np.mistrz cepów itp.Zanim powstało MMA wiele osób zadawało sobie pytania : kto wyjdzie zwycięzko w pojedynku karateka - zap Czytaj całość
avatar
Ireneusz Mszyca
5.12.2016
Zgłoś do moderacji
2
2
Odpowiedz
Czy chciałbyś, aby doszło do walki "Popka" z Najmanem?
Tak,bardzo lubię clownów