Polski Cukier Gwiazda zagrał va banque

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / Superliga / Na zdjęciu: Gracz Polskiego Cukru
Materiały prasowe / Superliga / Na zdjęciu: Gracz Polskiego Cukru
zdjęcie autora artykułu

Faworyci w komplecie awansowali do półfinałów męskiej Lotto Superligi i kobiecej Ekstraklasy. Va banque zagrali pingpongiści Polskiego Cukru Gwiazdy Bydgoszcz i drugi raz z rzędu zapewnili sobie medal.

Po rundzie zasadniczej LOTTO Superligi 14 klubów zostało podzielonych na dwie grupy: mistrzowską (miejsca 1-7) i spadkową (8-14). Zdecydowanie triumfował Dekorglass Działdowo, mistrz kraju z 2021 roku, który z numerem 1. przystąpił do play-off. Jego rywalem był najlepszy zespół grupy słabszej, a okazała się nim Akademia Zamojska.

Zamościanie mogli stracić awans do "ósemki" - na rzecz Palmiarni Zielona Góra - na samym finiszu rozgrywek. Do meczu z Villą Verde Olesno, beniaminkiem-spadkowiczem, przystąpili bez obcokrajowców i po trzech grach sensacyjnie przegrali 1:2. Do remisu doprowadził Jakub Folwarski, a o zwycięstwie przesądzili w deblu Piotr Chodorski i Damian Kisielewicz. Ten drugi to 30-letni zawodnik, który dopiero zadebiutował w superlidze.

W 1/4 finału Dekorglass nie dał żadnych szans, 2-krotnie pokonując Akademię Zamojską 3:0 (w setach 18-6). Broniący tytułu Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki "rozbił" Olimpię-Unię Grudziądz 3:0, 3:0 (18-4). Jeszcze parę lat temu obydwa kluby na zmianę zdobywały tytuł mistrzowski, obecnie szczytem marzeń Olimpii-Unii jest utrzymanie. To udało się osiągnąć już za sprawą awansu do grupy mistrzowskiej. Później ten klub przegrywał ze wszystkimi, poza… Dartomem Bogorią (3:2). Ale mazowiecki zespół grał w rezerwowym składzie, poza tym jeden z nich był nieuprawniony (w tym samym terminie wystąpił w spotkaniu 1-ligowej "dwójki") i skończyło się walkowerem.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: podnosiła sztangę i nagle upadła. Przerażające wideo

W trzecim sezonie w superlidze, pierwszy raz na podium stanie Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów. Ekipa z Ziemi Kieleckiej w ćwierćfinale trafiła na brązowych medalistów z 2021 i 2022 roku AZS AWFiS Balta Gdańsk. Mimo że 4 z 7 gier zakończyły się po 3:2, to ostatecznie gładko - choć tylko z pozoru - do półfinału dostał się przedstawiciel województwa świętokrzyskiego.

Kluby z wyższych miejsc rozgrywały rewanże w swoich halach. Tak jak roku temu na taktyczny manewr zdecydował się prezes-menedżer Polskiego Cukru Gwiazdy Zbigniew Leszczyński. Uznał, że woli zagrać pierwsze spotkanie w roli gospodarza, by uniknąć dwóch długich podróży (z Jarosławia powrót po rewanżu już nie miał znacznie dla organizmów tenisistów stołowych).

Emocji było co niemiara, bowiem bydgoszczanie przed swoją publicznością ulegli jarosławianom 2:3, a na Podkarpaciu przegrywali 0:1. Sprawy w swoje ręce wziął Mołdawianin Vladislav Ursu, który w obu meczach wygrał wszystkie 4 pojedynki. Z kolei Oxynetowi nie przyniosło powodzenia zastąpienie w decydującym singlu Koreańczyka Woo Hyeong Gyu przez Irańczyka Amirrezę Abbasiego.

Dekorglass jest srebrnym medalistą Pucharu Europy, Dartom Bogoria brązowym, a Polski Cukier Gwiazda ćwierćfinalistą. Z kolei ekipa z Suchedniowa zajęła 2. miejsce w Europe Trophy, trzecim z kontynentalnych pucharów (najbardziej prestiżowa jest Liga Mistrzów).

Z superligi spadają Energa-Manekin Toruń, SBR Dojlidy Białystok, Villa Verde Olesno, Fibrain KU AZS Politechnika Rzeszów.

Wyniki ćwierćfinałów play off:

Oxynet Jarosław – Polski Cukier Gwiazda Bydgoszcz 3:2, 1:3 Dekorglass Działdowo – Akademia Zamojska Zamość 3:0, 3:0 Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki – Olimpia-Unia Grudziądz 3:0, 3:0 Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów – AZS AWFiS Balta Gdańsk 3:1, 3:0

Półfinały (2 i 4 czerwca):

Polski Cukier Gwiazda – Dekorglass Orlicz – Dartom Bogoria

KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg zwyciężył 2 raz rzędu i 3. w historii w Lidze Mistrzyń, więc tym bardziej jest głównym kandydatem do złota w polskiej Ekstraklasie kobiet. W rundzie zasadniczej wygrał wszystkie 16 meczów, a nie zdobył kompletu 48 punktów tylko dlatego, że raz zwyciężył 3:2 (za 2 punkty).

Zbigniew Nęcek zbudował zespół, którego celem jest 31. tytuł mistrzyń Polski. W poprzednim sezonie sensacyjnie przegrał dwumecz finałowy z KU AZS UE, ale teraz najlepsza pingpongistka wrocławian Natalia Bajor gra w barwach… Tarnobrzega. Oprócz niej, w składzie są: Kinga Stefańska, Niemka Han Ying, Rumunka Elizabeta Samara, Portugalka Fu Yu. Żadna z cudzoziemek nie grała pojedynku.

W kobiecych rozgrywkach nie ma fazy ćwierćfinałowej, 4 najlepsze zespoły już 2 i 4 mają zagra półfinały play off, a finały 6 i 8 maja.

Kto może zagrozić Enei Siarkopolowi? W 1/2 finału przeciwniczkami będą wrocławianki, które przegrały w tym sezonie 0:3, 1:3. Solidnymi pingpongistkami są siostry Anna i Katarzyna Węgrzyn oraz Chinka Wu Xinxin, ale ich szanse są niewielkie.

Drugą parę utworzyły SKTS Sochaczew i Bebetto AZS UJD Częstochowa. W rundzie zasadniczej minimalnie lepszy był klub z Mazowsza, w którego barwach grają drużynowe mistrzynie Europy juniorek Ilona Sztwiertnia i Zuzanna Wielgos, wspierane przez doświadczoną Rumunkę Irinę Ciobanu.

Przeczytaj także: MP Księży w Tenisie Stołowym. "Całe życie grałem w różnych ligach"

Źródło artykułu: Informacja prasowa
Komentarze (0)