Polki nie są gorsze od Azjatek

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / PZTS / Na zdjęciu: Zuzanna Wielgos i Anna Brzyska na podium
Materiały prasowe / PZTS / Na zdjęciu: Zuzanna Wielgos i Anna Brzyska na podium
zdjęcie autora artykułu

Medalistka juniorskich MŚ i ME Zuzanna Wielgos jest przekonana, że w duecie z Anną Brzyską są w stanie wygrywać z rywalkami z Azji.

W tym artykule dowiesz się o:

[b]

Redakcja PZTS: W półfinale MŚJ w Novej Goricy zagrałyście z deblem, który powstał z myślą o tym turnieju, tj. Kaufmann/Hursey. Spodziewałyście się, że Walijka i Niemka zagrają razem?[/b]

Zuzanna Wielgos: To bardzo dobre zawodniczki. Do tego połączenie lewej i prawej ręki, co uznaje się za klasyczne ustawienie w deblu. Wiedziałam, że będą liczyć się w walce o tytuł w Słowenii.

W drugim półfinale wystąpiły Chinki Kuai Man/Xu Yi, późniejsze złote medalistki, oraz Koreanki Park Gahyeon/Lee Daeun.

Trafiłyśmy korzystniej, cóż z tego, skoro przegrałyśmy walkę o finał. Natomiast z Park i Lee spotkałyśmy się na początku roku w Tunisie, ulegając im 2:3 w półfinale. Wtedy pokonałyśmy m.in. Kaufmann i Chorwatkę Arapović 3:1.

Niemieckiej pingpongistki nie było w Mistrzostwach Europy Juniorek w Gliwicach? Tam Hursey występowała z Hiszpanką Silvią Coll. W ogóle często spotyka się pary międzynarodowe.

Kaufmann zabrakło w MEJ, a my z Anią pokonałyśmy m.in. Niemkę Griesel i Rumunkę Mei Rosu w finale oraz Włoszkę Arlię i Rumunkę Singeorzan w półfinale. W deblu ważne jest zgranie, zrozumienie, razem występujemy od wielu lat. Co do par utworzonych na dane zawody, bazują na indywidualnych umiejętnościach. Kaufmann jest brązową medalistką MŚJ 2023 i zwyciężczynią ME U-19 i U-21, zaś Hursey zdobyła brąz w Gliwicach.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tenisowa para poleciała do raju. Co za zdjęcia!

Czy otrzymałaś propozycję gry z zagraniczną zawodniczką? Któraś z Tobą się kontaktowała, a może oficjalnie do PZTS?

Do mnie napisała Ukrainka Matiunina, a być moze ktoś pisał do Związku. Trudno powiedzieć, z kim mogłybyśmy stworzyć oddzielne deble. Nie myślimy o tym, mamy swój sprawdzony skład.

A kiedy "powstał" Wasz debel, kto zaproponował wspólną grę?

Gramy razem od najmłodszych lat, już ładnych kilka sezonów. Jesteśmy z tego samego województwa podkarpackiego, więc trenerzy szybko uznali, że warto nas zestawić w tej konkurencji. Zaczęłyśmy o medali w mistrzostwach Polski, potem Europy i wreszcie świata.

Jak można porównać wspomniane wcześniej tegoroczne pojedynki - półfinał i finał MEJ z półfinałem MŚJ.

Na mistrzostwach kontynentu grałyśmy znacznie lepiej, ale z drugiej strony rywalizowałyśmy z mniej wymagającymi przeciwniczkami. Rywalki z mistrzostw globu były lepsze, poza tym były przygotowane taktycznie na nasz duet.

Ile łącznie zdobyłyście medali największych imprez mistrzowskich? I skąd decyzja, aby całkiem niedawno, wystąpić z innymi krajowymi partnerkami?

Do tej pory wywalczyłyśmy trzy medale ME i jeden MŚ, a także mnóstwo krążków MP. W marcowych indywidualnych mistrzostwach kraju grałyśmy z innymi zawodniczkami, sięgnęłam po brąz z Natalią Bogdanowicz, zaś Ania wystąpiła w Płocku z Alicję Łebek.

Które pary seniorskie ze światowej czołówki mogą być wzorem?

Nie oglądam zbyt często gier podwójnych, raczej skupiam się na singlu. Zazwyczaj jeśli dobrze leworęczna i praworęczna się zgrają, to tworzą silny debel. My radzimy sobie w układzie praworęcznych.

W 2019 roku także brąz MŚJ zdobyły Anna i Katarzyna Węgrzyn. Jaki jest Wasz bilans z nimi?

Z Anią i Kasią nigdy nie grałyśmy na większych zawodach. Ciężko wskazać, jak mógłby wyglądać taki mecz. Z pewnością ciężki, chociaż kto wie, niewykluczone, że dałybyśmy radę.

Wróćmy jeszcze do turnieju w Novej Goricy. O medal wygrałyście 3:0 z parą z Indii, najwyżej rozstawioną. Skąd się wzięła się pierwsza pozycja Saini i Ghoparde?

Hinduski są bardzo dobre w rywalizacji deblistek, jedna z nich ma czopa, co daje im przewagę. Sporo wygrywają, mają wiele punktów, stąd pozycja liderek na liście U-19.

W singlu wygrałaś 4:2 z Hursey i przegrałaś 1:4 z Gahyeon. Brzyska uległa 1:4 innej Koreance Daeun. Azjatki po prostu były lepsze?

W setach miałam dużą przewagę, później Walijka doganiała mnie i była nerwówka. Jeśli chodzi o Koreankę, nie jestem gorsza od niej, niestety nie zagrałam dobrego meczu. Przy lepszej dyspozycji, jestem w stanie zwyciężyć. Generalnie pingpongistki z kontynentu azjatyckiego więcej trenują od nas. My skupiamy się nie tylko na tenisie stołowym, mamy także sporo obowiązków szkolnych związanych z przygotowaniami do matury.

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)