To był ich pierwszy wspólny występ i od razu zakończony wielkim sukcesem. Jan Zieliński i Su-Wei Hsieh odwrócili losy finału miksta Australian Open i po prawie dwugodzinnym boju pokonali duet, rozstawiony z numerem drugim, Desirae Krawczyk i Neal Skupski 6:7, 6:4, 11:9 (relacja TUTAJ).
- Było nam bardzo trudno... to mój pierwszy taki tytuł - przyznał jeszcze na korcie, cytowany przez przegladsportowy.onet.pl, Jan Zieliński.
Po chwili polski tenisista ujawnił, że dość długo szukał partnerki do gry mieszanej w Australii.
- Szukałem partnerki do gry do ostatniego dnia, zareagowałem na ogłoszenie i wszystko zakończyło się świetnie, więc może uda nam się przedłużyć tę współpracę na kolejne turnieje - podkreślił.
Na korcie 27-latek podziękował też swojemu sztabowi trenerskiemu oraz partnerki. Wspomniał także o organizatorach.
- Ten sukces znaczy dla nas naprawdę wiele. Jestem też wdzięczny organizatorom. Wyznaczacie standardy tego, jak powinien wyglądać turniej wielkoszlemowy - podkreślił i zapewnił, że za rok również zagra w Australii.
Za triumf w mikście Jan Zieliński i Su-Wei Hsieh otrzymali do podziału 112 tys. dolarów, czyli 450 tys. złotych.
Zobacz także: Piękne zagranie Jana Zielińskiego. Cała akcja robiła wrażenie
ZOBACZ WIDEO: Porażka Hurkacza w Australian Open. "To był mecz do wygrania"