Maks Kaśnikowski nie dokończył meczu. Koniec po dziewięciu gemach

Zdjęcie okładkowe artykułu: Twitter / Maks Kasnikowski News / Maks Kaśnikowski w czasie meczu z Gastao Eliasem
Twitter / Maks Kasnikowski News / Maks Kaśnikowski w czasie meczu z Gastao Eliasem
zdjęcie autora artykułu

Maks Kaśnikowski odpadł z Challengera w Oeiras. Polak zszedł z kortu na początku drugiego seta. Zmagał się z problemem ze zdrowiem.

Maks Kaśnikowski poprosił o przerwę medyczną po pierwszym secie. Następnie rozegrał jeszcze dwa gemy, po których zdecydował się na skreczowanie. Do drugiej rundy Challengera w Oeiras awansował po rozegraniu dziewięciu gemów Gastao Elias i to on pozostał kandydatem do zdobycia tytułu na kortach ziemnych.

W meczu przeważał Portugalczyk. W pierwszym secie Gastao Elias zwyciężył 6:1 po nieco ponad pół godzinie. Maks Kaśnikowski wygrał jedynego gema przy własnym podaniu na 1:2. Następnie Portugalczyk spokojnie dokończył partię, a przeciwnik zmagał się z problemem ze zdrowiem.

Gastao Elias wystartował w turnieju głównym z "dziką kartą". Z kolei Maks Kaśnikowski dostał się do niego jako szczęśliwy przegrany z kwalifikacji. W nich 245. tenisista rankingu ATP odniósł zwycięstwo z Pedro Araujo oraz poniósł porażkę z Gauthierem Onclinem.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: gola zapamięta do końca życia. Co tam się stało?!

Maks Kaśnikowski zszedł z kortu o własnych siłach i wytłumaczył przeciwnikowi powód skreczowania. Tenisiści podziękowali sobie za niedokończony mecz.

ATP Challenger Oeiras:

I runda gry pojedynczej:

Gastao Elias (Portugalia, WC) - Maks Kaśnikowski (Polska, LL) 6:1, 1:1 i krecz Kaśnikowskiego

Czytaj także: Tego Australian Open nie zapomni! Najpierw tytuł z Polakiem, teraz kolejny triumf Czytaj także: Forbes ujawnił zarobki tenisistów. Iga Świątek w czołówce zestawienia

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy Maks Kaśnikowski awansuje do najlepszej "100" rankingu ATP?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (1)
avatar
zbihaj
16.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Dziennikarzu Sebastianie Szczytkowski, tenisiści podziękowali sobie za niedokończony mecz? To jest niemożliwe i nieprawdopodobne! Przecież zawsze wymieniają ciosy i często dochodzi do nokautu. Czytaj całość