Kostiuk wyeliminowała turniejową "piątkę". Ależ to była walka!

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Robert Prange/Getty Images / Na zdjęciu: Marta Kostiuk
Getty Images / Robert Prange/Getty Images / Na zdjęciu: Marta Kostiuk
zdjęcie autora artykułu

Marta Kostiuk uzupełniła grono ćwierćfinalistek turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Ukrainka po wyrównanej walce i emocjonującej końcówce pokonała rozstawioną z "piątką" Qinwen Zheng 6:2, 4:6, 7:5. Teraz zagra z Coco Gauff.

W tym artykule dowiesz się o:

Ostatnim akcentem czwartkowej rywalizacji w turnieju WTA 500 w Stuttgarcie był mecz Qinwen Zheng z Martą Kostiuk. Panie walczyły o ostanie miejsce w ćwierćfinale imprezy w Niemczech. Na tym etapie na zwyciężczynię czekała już trzecia rakieta świata Coco Gauff.

Było to drugie starcie tych zawodniczek. Wcześniej zmierzyły się ze sobą podczas pierwszej rundy ubiegłorocznej rywalizacji w Montrealu. Wówczas po trzysetowej walce lepsza okazała się Chinka. To mogło jednak zapowiadać emocje również w Stuttgarcie.

Znacznie lepiej w ten mecz weszła Ukrainka. Najpierw utrzymała podanie, a później szybko przełamała rywalkę, wykorzystując już pierwszego break pointa. Po obronionym serwisie mogła powiększyć przewagę, jednak grająca z "piątką" Chinka zdołała wyjść z opresji i utrzymać serwis.

ZOBACZ WIDEO: Marcin Gortat zdradza, w jakim stanie zobaczył tatę. "Tak wygląda życie"

Po chwili z prowadzenia 4:1 cieszyła się Kostiuk, która ponownie utrzymała serwis. Kolejne gemy również padały łupem podających, co przybliżało Ukrainkę do objęcia prowadzenia w całym spotkaniu. Finalnie osiągnęła ona swój cel nieco szybciej, notując drugie przełamanie w ósmym gemie i wygrywając 6:2.

Mało brakowało, a druga partia rozpoczęłaby się tak samo, jak poprzednia. Kostiuk w drugim gemie miała bowiem trzy break pointy, jednak turniejowa "piątka" nie dała się przełamać. Również w późniejszych fragmentach obie zawodniczki utrzymywały podania, choć w piątym gemie to Chinka miała dwie szanse na złamanie rywalki, których nie udało jej się wykorzystać.

W kolejnych fragmentach nie brakowało break pointów, ale do stanu 4:4 żadna z tenisistek nie wykorzystała swoich szans. Przełomowy okazał się dziewiąty gem, w którym Zheng zanotowała pierwsze przełamanie w tym meczu. Był to kluczowy moment tej odsłony, bowiem Chinka po chwili dołożyła obroniony serwis i doprowadziła do trzeciego seta.

Turniejowa "piątka" utrzymywała solidną grę od pierwszych piłek decydującej partii. Rozpoczęła ją od szybkiego przełamania, a po utrzymanym podaniu wyszła na 2:0. Kolejne gemy przyniosły pewne zwycięstwa zawodniczek serwujących, co pozwoliło Chince utrzymać przewagę.

Na kolejnego break pointa trzeba było czekać do dziesiątego gema. Zheng serwowała na zamknięcie spotkania, jednak Kostiuk postawiła jej twarde warunki. Po obronie trzech piłek meczowych wypracowała szansę na przełamanie, której nie zdołała jednak wykorzystać. Po chwili dwie kolejne okazje zmarnowała Chinka, która finalnie zakończyła gema podwójnym błędem serwisowym.

Ukrainka doprowadziła tym samym do remisu 5:5 i przedłużyła swoje szanse na końcowy triumf. Po utrzymaniu podania to ona była bliżej zwycięstwa. Stało się ono faktem w dwunastym gemie, który zakończył się drugim przełamaniem z rzędu. Chinka, podobnie jak poprzednio, zamknęła go podwójnym błędem serwisowym. Kostiuk zanotowała tym samym znakomitą pogoń i awansowała do ćwierćfinału zmagań w Stuttgarcie, gdzie zagra z Gauff.

Porsche Tennis Grand Prix, Stuttgart (Niemcy) WTA 500, kort ziemny w hali, pula nagród 780,6 tys. dolarów czwartek, 18 kwietnia

II runda gry pojedynczej:

Marta Kostiuk (Ukraina) - Qinwen Zheng (Chiny, 5) 6:2, 4:6, 7:5

Zobacz także: Bohaterowie z Monte Carlo błyszczą w Barcelonie. Odpadł pogromca Rafaela Nadala Wielkoszlemowa mistrzyni wraca do formy. Teraz zagra ze Świątek

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (1)
avatar
token
19.04.2024
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Kostiuk ostatnie dni trenowała z Igą i PROSZE !!! Brawa dla Marty