W poniedziałek (27 maja) Iga Świątek rozpocznie udział w wielkoszlemowym Roland Garros. Polka będzie w tym turnieju faworytką do zgarnięcia najcenniejszego trofeum. Świadczy o tym m.in. jej pozycja w rankingu WTA.
Numer jeden kobiecego tenisa przystąpi do rywalizacji w Paryżu po dwóch zwycięstwach w turniejach rangi 1000 - w Rzymie i Madrycie (po zaciętym boju z Aryną Sabalenką w finale). Nieco słabiej Polce poszło w Stuttgarcie, gdzie odpadła z Jeleną Rybakiną w półfinale.
Wojciech Fibak w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" ocenił szanse Świątek na zwycięstwo we French Open. Zdaniem byłego tenisisty reprezentantka Polski jest skazana na triumf.
ZOBACZ WIDEO: Śmierć zajrzała w oczy Świderskiemu. "Mogliby mnie nie odratować"
- Na ziemi w nietypowych warunkach, w hali w Stuttgarcie i na większej wysokości w Madrycie, zacięte boje stoczyły z nią Jelena Rybakina i Aryna Sabalenka. Problem rywalek Świątek jest taki, że zbliżają się do niej tylko w takich okolicznościach - mówił Fibak.
Zdaniem 70-latka warunki w Paryżu są zbliżone do tych w Rzymie. A przypomnijmy, że na turnieju we Włoszech Świątek spisała się fantastycznie, deklasując po drodze kolejne rywalki, w finale nie dając żadnych szans wiceliderce rankingu WTA, Arynie Sabalence.
- Paryż bardziej przypomina Rzym. Jest na wysokości morza na klasycznej mączce, choć staje się coraz szybszy. W tych warunkach wszystkie atuty są po stronie naszej liderki rankingu. Jest zwrotniejsza, najbardziej ambitna, najsilniejsza psychicznie. Ponownie ma wszelkie dane ku temu, by zdominować turniej - podkreślił.
Fibak określił także szanse Huberta Hurkacza. Jego zdaniem polski tenisista może celować wysoko. Były zawodnik uważa, że awans do finału jest w zasięgu naszego reprezentanta.
Dodajmy, że Świątek w swoim pierwszym meczu na kortach w Paryżu zmierzy się z przedstawicielką gospodarzy, Leolią Jeanjean. Początek meczu około godziny 13:30.