Fatalne wieści dla Świątek. Operacja Hurkacza sprawi, że stracimy trzy szanse na medal w Paryżu?

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images /  Robert Prange oraz Foto Olimpik/NurPhoto / Na zdjęciu: Iga Świątek i Hubert Hurkacz
Getty Images / Robert Prange oraz Foto Olimpik/NurPhoto / Na zdjęciu: Iga Świątek i Hubert Hurkacz
zdjęcie autora artykułu

Hubert Hurkacz przeszedł operację. Jeśli nie pojedzie na igrzyska, Polska straci trzy szanse na medal. Poszkodowana będzie Iga Świątek. - Mączka to są ogromne obciążenia dla kolan - komentuje uraz Hurkacza Wojciech Fibak.

Podczas tegorocznego Wimbledonu Hubert Hurkacz miał szansę na wielki wynik. Niestety, jego plany pokrzyżowała kontuzja kolana, której doznał w meczu drugiej rundy. Polak był zmuszony do wycofania się.

W środę media obiegła wiadomość, że polski zawodnik przeszedł operację. W skontaktowaniu się z najlepszymi specjalistami w naszym kraju pomógł legendarny tenisista Wojciech Fibak.

- Jestem w kontakcie z Hubertem i całą jego rodziną. Skontaktowałem go z najlepszymi specjalistami w Polsce, którzy chcieli mu też pomóc jak najszybciej - zdradza na łamach WP SportoweFakty 15-krotny zwycięzca turniejów ATP Wojciech Fibak.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie Rajskie wakacje reprezentanta Polski

Były tenisista opowiada nam, że w uzyskaniu jak najszybszego terminu operacji dla Huberta Hurkacza pomogły znajomości, które miał dzięki pracy jego ojca.

- Mój ojciec był pionierem traumatologii sportu. Był także profesorem na kilku różnych uczelniach i wykształcił wielu wspaniałych ortopedów - tłumaczy Wojciech Fibak.

Kontuzja Huberta Hurkacza to fatalna wiadomość przed igrzyskami w Paryżu (start 27 lipca). Wrocławianin miał bowiem wystąpić aż w trzech konkurencjach: singlu, deblu oraz mikście. Jego absencja spowoduje, że najpewniej stracimy trzy szanse na medal.

Stracone trzy szanse na medal

W grze podwójnej Hurkacz miał wystąpić z Janem Zielińskim. Ten drugi to znakomity deblista, finalista Australian Open, a w mikście to przecież mistrz tego turnieju. Duet Hurkacz-Zieliński byłby jednym z kandydatów do medalu.

Nieobecność Hurkacza najpewniej spowoduje to, że Zieliński w ogóle straci szanse na występ na igrzyskach w Paryżu. Żaden z innych Polaków nie ma na tyle wysokiego rankingu, by być jego partnerem. Z kolei brak udziału Zielińskiego w igrzyskach to fatalne wieści dla Igi Świątek.

Liderka rankingu WTA na igrzyskach miała wystąpić w singlu oraz w mikście, a jej partnerem miał być Hubert Hurkacz. Niektórzy zastanawiali się, czy lepszy dla niej nie byłby właśnie Zieliński, ale w przypadku absencji kontuzjowanego wrocławianina wszystkie kombinacje stają się bezsensowne.

Prawo do występu w mikście mają jedynie tenisiści, którzy wcześniej zagrali w singlu bądź w deblu. Z racji tego, że Zieliński nie będzie miał partnera, to nie dostanie możliwości pojawienia się w grze mieszanej. Świątek z kolei nie będzie miała nikogo do duetu.

Czy Hurkacz ma szanse wrócić?

Po przejściu operacji Hurkaczowi zostało 2,5 tygodnia do dnia otwarcia igrzysk. Czy jest w stanie zdążyć, by wrócić do pełni sprawności? Czy to w ogóle jest możliwe? Zdaniem Fibaka tak, ale głównie dzięki temu, że Hurkacz prowadzi bardzo zdrowy styl życia i jest znakomicie wysportowany.

- Hubert jest bardzo atletyczny i wiele rzeczy przychodzi mu łatwo. Być może ta regeneracja nastąpi szybciej i będzie mógł zagrać w Paryżu - przewiduje były zawodnik.

Niestety, w Paryżu olimpijski turniej odbędzie się na mączce. Jest to nawierzchnia bardzo obciążająca dla kolan, co może stanowić ogromną przeszkodę dla Huberta Hurkacza.

- Mączka to są ogromne obciążenia dla kolan. W długich meczach trzeba wykonywać setki, a nawet tysiące ślizgów. Tu nie chodzi o to, że Hubert ma zagrać jeden mecz, lecz cały turniej - kończy Wojciech Fibak.

Arkadiusz Dudziak, dziennikarz WP SportoweFakty

Czytaj więcej: Ma grać z Hurkaczem. Zabrał głos nt. jego stanu zdrowia

Źródło artykułu: WP SportoweFakty