WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Barcelona: Nadal wciąż królem w stolicy Katalonii

Rafael Nadal (ATP 2) wywalczył drugi tytuł w sezonie pokonując 7:6(1), 7:5 Davida Ferrera (ATP 6) w finale turnieju w Barcelonie. Tenisista z Majorki odniósł siódmy triumf w stolicy Katalonii.
Robert Pałuba
Robert Pałuba

Przed trudnym zadaniem postawił swojego bardziej utytułowanego rywala David Ferrer. Starszy z Hiszpanów zdecydowanie nie był faworytem niedzielnego pojedynku, a jedyny raz wygrał z Nadalem na korcie ziemnym w 2004 roku, ponosząc od tamtej chwili 10 kolejnych porażek (w tym trzykrotnie w finale barcelońskiej imprezy).

Wyraźnie zdenerwowany Rafael Nadal słabo rozpoczął decydujący pojedynek, popełniając mnóstwo prostych błędów i oddając serwis już na starcie spotkania. Ferrer jednak od razu roztrwonił przewagę i obrońca tytułu odrobił breaka na 1:2. Od tego momentu tenisiści grali już gem za gem, ale w spotkaniu nie brakowało dramaturgii. Tenisista w Walencji popełnił poważny błąd przy stanie 4:4 i 30-30, kiedy źle ocenił i przepuścił loba Nadala, który wylądował w korcie, zamiast zakończyć wymianę prostym smeczem. Prawdziwy test dla sześciokrotnego mistrza turnieju w Barcelonie przyszedł jednak w gemie 12. Nadal, podając przy stanie 5:6, odparł pięć piłek setowych, a przy jednej z nich piłka nieczysto przez niego zagrana szczęśliwie wpadła w kort. Znakomicie dysponowany i agresywny Ferrer nie podniósł się po zmarnowanych szansach i w tie breaku przegrał 1-7. Cała partia trwała 94 minuty i była zaledwie dwie minuty krótsza od całego zeszłorocznego finału.

Triumf Fyrstenberga i Matkowskiego w Barcelonie

Zawodnik z Majorki dobrze rozpoczął drugą odsłonę. Bez kłopotów utrzymał podanie na 1:0, a przy stanie 2:1 przełamał Ferrera. Mogło się zdawać, że strata breaka ostatecznie podetnie skrzydła szóstemu tenisiście świata, ale ten podniósł się z kolan, natychmiast ją odrabiając. Przy stanie 4:4 ubiegłoroczny finalista ponownie przełamał Nadala i niespodziewanie stanął przed szansą zapisania partii na swoją korzyść. Obrońca tytułu w ostatniej chwili powrócił do głosu, przełamując na 5:5, a przy 5:6 Ferrer już nie nawiązał walki i oddał serwis.

- Jestem niezwykle szczęśliwy. Taki początek rozgrywek na kortach ziemnych jest dla mnie bardzo ważny. Najpierw wygrana w Monte Carlo, teraz tutaj, coś niesamowitego - skomentował swój triumf Nadal, który już po raz siódmy wywalczył "dublet" na kortach w Monako i Barcelonie (w latach 2005-2009, 2011 i 2012).

- Dzisiaj w paru momentach dopisało mi szczęście. Bardzo współczuję Davidowi, zasłużył na ten tytuł i miał dziś pecha. Cieszę się jednak, że dobrze gram. Zadecydowała odrobina szczęścia, może też większy spokój w ważnych momentach, bo wielokrotnie tu wygrywałem. Nie patrzę daleko w przyszłość, mam tylko nadzieję, że uda mi się kontynuować występy na dobrym poziomie - dodał.

Nadal wywalczył w Barcelonie drugi tytuł w sezonie (w ubiegłym tygodniu triumfował w Monte Carlo) i 48. w zawodowej karierze (69. finał). Ferrer grał spotkanie o tytuł po raz 29. i poniósł 15. porażkę. Tenista z Manacor został pierwszym zawodnikiem, który wygrał dwa różne turnieje przynajmniej siedem razy. Za triumf w Barcelonie Nadal otrzymał czek na ponad 300 tysięcy euro i 500 punktów do rankingu ATP.

Program i wyniki turnieju

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RvR 0
    Pięknie walczył dzisiaj David. Rafa z pewnością poczuł sporą ulgę po ostatniej rozegranej piłce. Teraz czekamy na turniej w Madrycie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • vamos 0
    "Nie wykorzystuje" to trochę za dużo powiedziane, bo raz dostał asa, ze dwa razy Rafa dobrze pograł (jednak poprawił ten serwis i naprawdę wypracowuje nim przewagę, zwłaszcza po trafionym pierwszym), a raz miał pecha, ale tą jedną szansę powinien był wykorzystać. Miał Ferru okazję na stoczenie wielkiej batalii, niestety zawiódł w kluczowych punktach. Rafa za to wciąż legenda kortów ziemnych. Kosmos, jak ten facet jest na nich mocny.
    Armandoł Szósty zawodnik rankingu nie wykorzystuje pięciu piłek setowych... Bez komentarza.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Armandoł 0
    Szósty zawodnik rankingu nie wykorzystuje pięciu piłek setowych... Bez komentarza.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×