WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Janowicz chce Szwajcarię, Kubot woli z Niemcami, a dla Szymanika to bez znaczenia

Polska pokonała RPA w meczu, którego stawką była możliwość gry w barażach o Grupę Światową. Decydujący punkt wywalczył Jerzy Janowicz, a piątego meczu nie rozgrywano.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik

Jerzy Janowicz zdobył decydujący punkt w meczu Pucharu Davisa w Zielonej Górze, ale potrzebował do tego czterech setów, Ruan Roelofse stawił opór przede wszystkim w premierowej odsłonie. - Muszę przyznać, że byłem troszeczkę zaskoczony tym, co grał zawodnik z RPA. Pierwszego seta zagrał doskonale, zaskoczył mnie serwisem, umiał nawet zaserwować 3 asy w gemie. Zdrowotnie wyglądałem dziś bardzo słabo. Nie mogłem zagrać swojego dobrego tenisa, więc nie mogłem mu się na początku przeciwstawić. Potem publiczność mnie ożywiła, doszło trochę adrenaliny i dzięki takiemu wsparciu grało mi się lepiej. Było widać, że publika wybiła trochę mojego przeciwnika z rytmu, co było pomocne. On zacząć gasnąć, a ja lepiej serwowałem. Jak się skończyło - wszyscy widzimy - podsumował swoje niedzielne spotkanie Janowicz.

Łukasz Kubot, Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski kibicowali łodzianinowi przez całe spotkanie, starali się nie martwić po przegranej pierwszej partii. - Jesteśmy profesjonalistami i wiedzieliśmy jaki jest stan Jurka. Cieszę się, że postawił kropkę nad "i" i czekamy na losowanie - zapewnił Kubot.

Po meczu ponownie najlepszy polski zawodnik chwycił mikrofon i przekazał kilka słów publiczności. - Przyjechałem tutaj zagrać w tenisa i postarać się wygrać swoje mecze. To, co się wydarzyło po meczu, to są zwykłe emocje i nie wydaje mi się, żebym mógł robić za spikera - roześmiał się tenisista.

W środę Polacy poznają swoich rywali w barażach o Grupę Światową. - Nie ma dla mnie większej różnicy z kim będziemy grać, bo nie mam pewności, jakie będą składy. Może w Szwajcarii zagrać Federer, a to by było fajne spotkanie przed własną publicznością - stwierdził Janowicz. - Mam nadzieję, że publiczność wspierałaby nas, a nie Federera - dodał. - Śniły mi się Niemcy, nie wiem czy do tego dojdzie - powiedział Kubot. Jeśli doszłoby do takiego meczu, to byłby rozgrywany na wyjeździe.

Kapitan Radosław Szymanik nie ma szczególnego typu na to, z kim chciałby, żeby zmierzyła się jego drużyna. - Nie ma różnicy, z taką drużyną i zaangażowaniem potrafimy wygrać z każdym. Patrząc na składy z tego weekendu, to najniżej notowanymi zawodnikami dysponuje Izrael, więc teraz mecz byłby u nas, przy takiej publiczności - dalibyśmy radę - zapewnił.

Janowicz i Kubot jeszcze przed rozpoczęciem meczu z RPA byli pytani o to, czy stworzyliby parę deblową. Wtedy zażartowali, że wystąpią wspólnie w sobotę. - Taki turniej może mieć miejsce, ale Łukasz ma partnera i jest umówiony na parę turniejów do przodu, ja też jestem umówiony z Filipińczykiem, więc nie możemy robić takich planów - wyjaśnił Janowicz.

Wrażenia tenisistów po pobycie w Zielonej Górze są bardzo pozytywne. - Hala jest fantastyczna i idealna do tenisa, publiczność jest zaraz przy naszej ławce. Szkoda, że te krzesełka są pomalowane w barwach RPA - żartował lubinianin. - Cieszę się, że mieliśmy szansę tu grać. Mam nadzieję, że kolejny mecz także zagramy w Polsce - zakończył.

Z Zielonej Góry
dla SportoweFakty.pl
Dominika Pawlik


Polub i komentuj profil działu tenis na Facebooku, czytaj nas także na Twitterze!

Janowicz chce Szwajcarię, Kubot woli z Niemcami, a dla Szymanika to bez znaczenia

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • stefcio 2
    gdyby polska trafiła na Szwajcarię hmmmmmmmmmmm szkoda że taki mecz nie odbył by się w Zielonej Górze miodzioo, muszę stwierdzić że do zielonej dają zawsze jakieś słabe widowiska ze słabymi przeciwnikami
    RF jezeli Polska trafi na Szwajcarie bede zmuszony niestety kibicowac przeciwnikom
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • qasta 0
    A poza tym prawdziwe nerrrrrwy to były dziś przy niesamowitym meczu o tytuł Mistrza Europy w siatkówce kadetek. To był dopiero thriller a właściwie dwa, najpierw półfinałowy z Turcja, potem finałowy z Włochami, gdzie nasze najpierw przegrywaly z kretesem 0:2 w setach, obroniły PIĘĆ meczboli, dwa ostatnie sety grały na przewagi ...i WYGRAŁY mecz, puchar i tytuł .
    I oto mamy nasze nowe Złotka !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • qasta 0
    Jeśli myślimy sobie, że byliśmy w nerwach to nie mamy bladego pojęcia co to są nerwy. Rosjanie i Brytyjczycy mogli się w tym wręcz pławić w ten weekend.

    W Coventry mecze singlowe były epickie, zwłaszcza piątkowe maratony, w których Rosjanie po morderczej grze zwyciężyli Brytów :
    Tursunow : Evans 6-4 6-7 (5-7) 6-4 5-7 6-4
    Donskoj : Ward 4-6 4-6 7-5 6-2 8-6
    W sobotę Brytyjczykom dał szansę debel (jakżeby inaczej!) : Fleming & Marray pokonali duet Kunicyn & Bałuda 6-1 6-4 6-2
    a w niedzielę Ward nieoczekiwanie pokonał Dymitra Tursunowa po bardzo zaciętym meczu 6-4 5-7 5-7 6-4 6-4.
    Zwycięstwo Evansa nad utalentowanym Donskojem okazało się nadspodziewanie łatwiejsze 6-4 6-4 6-1

    qasta Rownolegle , w naszej DC-półce i DC- lidze, Brytyjczycy sensacyjnie pokonali Rosjan 3:2. Oczywiście musiał im wystarczyć Marray a NIE Murray.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×