WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Madryt: Szarapowa z 500. zwycięstwem. Zagra z Williams o tytuł i tron

Maria Szarapowa i Serena Williams wygrały swoje pojedynki półfinałowe w dwóch setach i w niedzielę zagrają o zwycięstwo w turnieju Mutua Madrid Open.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik

Serena Williams jeszcze w ćwierćfinale była bliska odpadnięcia z Madrytu, kiedy na jej drodze stanęła reprezentantka gospodarzy - Anabel Medina. Hiszpanka postawiła się liderce rankingu, więc aktualnie wyżej notowana Sara Errani mogła mieć nadzieje na podjęcie równorzędnej walki.

Już początek meczu na to wskazywał, kiedy Włoszka w trzecim gemie przełamała serwis Amerykanki, a następnie utrzymała swoje podanie. Serena zabrała się jednak do pracy, odrobiła straty, ale w siódmym gemie jeszcze raz straciła serwis. Błyskawicznie odpowiedziała Errani i w pierwszej partii Włoszka nie wygrała więcej nawet punktu przy serwisie najwyżej rozstawionej przeciwniczki.

Druga partia potoczyła się bardzo szybko, Williams tylko w gemie otwarcia miała problemy, później dwukrotnie przełamała Errani i wygrała mecz 7:5, 6:2. - Jestem zadowolona, grałam dziś solidnie. W drugim secie popełniałam mniej błędów - skomentowała krótko mecz Amerykanka. - Staram się nie poświęcać zbyt dużo uwagi na to, kto będzie moim kolejnym rywalem. Zawsze staram się grać swój tenis - stwierdziła Williams, która po zakończeniu swojego meczu, czekała na finałową rywalkę.

Po raz dziewiąty w karierze i po raz drugi w tym roku Maria Szarapowa i Ana Ivanović miały okazję spotkać się na korcie. Tenisistki grały ze sobą całkiem niedawno w Stuttgarcie, gdzie w ćwierćfinale lepsza okazała się późniejsza triumfatorka - Rosjanka. Spotkanie zakończyło się w trzech setach, a Serbka w tych potyczkach już dawno zapomniała o smaku zwycięstwa z Szarapową, po raz ostatni dokonała tego podczas Rolanda Garrosa w 2007 roku.

Rosjanka w Madrycie błyskawicznie rozprawiała się z kolejnymi tenisistkami, okazało się, że także Serbka nie stanowi dla niej przeszkody, Szarapowa wygrała 6:4, 6:3 i wystąpi w czwartym finale z rzędu (po Indian Wells, Miami i Stuttgarcie). Dla Rosjanki wygrana z Ivanović była pięćsetnym zwycięstwem w karierze. - Ta liczba jest dość znacząca, jestem dumna, ale nie czuję się jak weteran - zażartowała tenisistka.

Podczas pomeczowej konferencji potwierdziła, że spotyka się z Grigorem Dimitrowem. - Myślę, że każdy wie, ze nie lubię opowiadać o swoim życiu prywatnym. Dobrze jest mieć coś tylko dla siebie, czymś takim jest życie poza kortem - wyjaśniła Szarapowa i odebrała nadzieje na wspólny występ z Bułgarem w grze mieszanej. - Po raz ostatni miksta grałam dziesięć lat temu, nie poszło mi zbyt dobrze i myślę, że to po prostu nie jest dla mnie - dodała.

Szarapowa i Williams zagrają ze sobą po raz piętnasty, w jedenastu ostatnich meczach lepsza była Amerykanka, także dwukrotnie w tym sezonie. Zawodniczki grały ze sobą w Dausze oraz w Miami, po raz pierwszy od pięciu lat Rosjance udało się wygrać seta z młodszą z sióstr Williams. - Przez półtora seta w Miami grałam bardzo dobrze, ale to nie wystarczyło. Moim celem jest utrzymanie wysokiego poziomu przez cały mecz. Zawsze trudno jest mi grać przeciwko Serenie, ale każdy mecz jest inny. To inny turniej, zupełnie inne warunki - powiedziała Szarapowa.

Jeśli Szarapowej uda się wygrać, to po dziesięciu miesiącach wróci na pierwsze miejsce rankingu WTA, a jeśli zwycięży Williams, to rozpocznie swój 131. tydzień na tronie. - Uwielbiam być numerem jeden i w sercu czuję, że nim jestem. Ale kocham także wygrywać turnieje, więc jeśli będę wygrywać dużo turniejów, to będę najlepsza na świecie - zakończyła Serena.

Program i wyniki turnieju kobiet

Polub i komentuj profil działu tenis na Facebooku, czytaj nas także na Twitterze!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe

Komentarze (71):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • legna 0
    Trudno bylo oczekiwac, ze Aga powtorzy w tym roku pelen sukcesow zeszly sezon. Juz bardziej oczekiwalam, ze Kvitova po Wimblu pjdzie ´za ciosem´, a tymczasem slabo jej idzie (jak na jej potencjal) kolejny rok. Moznaby rzec przynajmniej ma ten tytul, ktorego jej juz nikt nie odbierze ;), ale na pewno nie chce byc jednorazowa triumfatorka wielkoszlemowa. Moze ja mam za male oczekiwania wobec Agi dlatego kazdy jej sukces mnie cieszy, ale dobrze mi z tym ;D
    sratatata hakuna matata Nie dałem mojej Laurunii żadnego ultimatum czasowego :P Różnica między nimi polega na tym, że Brytyjka jest cały czas na fali wznoszącej, nieustannie się rozwija i będzie z niej czołowa tenisistka. Iśka zaś swoje apogeum już osiągnęła w poprzednim sezonie i teraz wkroczyła na krzywą-pochyłą-spadającą :P Ofkors każdy ma prawo chcieć stawiać na ślepe, kulawe, wyleniałe i dogorywające już konie jak leniwa Iśka :P Ale ja tam wolę takie dorodne klacze jak moja Laurunia :D w oczach, których widać rządzę wygrywania !-!-! ofensywny tenis, soczyste uderzenia, moc w zagraniach, pełne odwijanie i zwalnianiw ręki, energię, zapał, wolę walki, a nie fochy i muchy w nosie i jedyni torebki i manikir w głowie :p
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • fulzbych vel omnibus 0
    Nie przesadzaj, Laura na razie poza pojedynczymi zwycięstwami jeszcze nic takiego nie pokazała. Poczekaj z tymi peanami pochwalnymi na jej cześć aż coś wygra lub przynajmniej dojdzie do finału. ;-)
    sratatata hakuna matata Nie dałem mojej Laurunii żadnego ultimatum czasowego :P Różnica między nimi polega na tym, że Brytyjka jest cały czas na fali wznoszącej, nieustannie się rozwija i będzie z niej czołowa tenisistka. Iśka zaś swoje apogeum już osiągnęła w poprzednim sezonie i teraz wkroczyła na krzywą-pochyłą-spadającą :P Ofkors każdy ma prawo chcieć stawiać na ślepe, kulawe, wyleniałe i dogorywające już konie jak leniwa Iśka :P Ale ja tam wolę takie dorodne klacze jak moja Laurunia :D w oczach, których widać rządzę wygrywania !-!-! ofensywny tenis, soczyste uderzenia, moc w zagraniach, pełne odwijanie i zwalnianiw ręki, energię, zapał, wolę walki, a nie fochy i muchy w nosie i jedyni torebki i manikir w głowie :p
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Maciuciek 0
    Po pierwsze naucz się czytać i pisać bo tak mój nick nie brzmi, a po drugie ja się nie kłócę tylko stwierdzam następujące fakty nad wymyślonymi teoriami spiskowymi :D
    Salvo Isiomaniak Maciulek i Crzyjk - jak dzieci w przedszkolu kłócące się, kto jest lepszy: Batman czy Superman. ;p
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (68)
Pokaż więcej komentarzy (71)
Pokaż więcej komentarzy (71)
Pokaż więcej komentarzy (71)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×