KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wimbledon: Zwycięstwa faworytek, 42-letnia Kimiko Date-Krumm w III rundzie

Na Li po trzech setach awansowała do 1/16 turnieju pań. W III rundzie jest także Sabina Lisicka oraz Kimiko Date-Krumm, która po 17 latach znowu zagra z obrończynią tytułu.
Piotr Wróbel
Piotr Wróbel

Jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań II rundy było starcie Na Li z Simoną Halep. Rumunka zmieniła trenera, co przełożyło się na znaczące sukcesy (półfinał w Rzymie, wygrane turnieje w Norymberdze oraz Den Bosch), a Chinka to ćwierćfinalistka tego turnieju z roku 2010. Dodatkowym smaczkiem rywalizacji był bilans bezpośrednich gier. Obie tenisistki spotkały się ze sobą dotychczas tylko raz, w US Open. Wtedy zwyciężczyni Roland Garros sensacyjnie przegrała 2:6, 5:7.

Rozpoczynająca podaniem Halep od razu przekonała się w jak wysokiej formie jest jej rywalka, która świetnymi returnami przełamała już w gemie otwarcia. W swoim pierwszym serwisowym gemie finalistka tegorocznego Australian Open była bezbłędna. Zarówno pierwsze, jak i drugie podanie dawało jej punkty. Rumunka serwując po raz drugi otworzyła swój wynik w meczu. Oswoiła się z niezwykle agresywnymi, a co ważniejsze, celnymi zagraniami Azjatki. Dwa kolejne gemy powędrowały na konto faworytki. Halep przełamała rywalkę po świetnej wymianie, w której znakomicie skontrowała kros forhendowy. Po 29 minutach pierwsza odsłona meczu padła łupem Li. Chinka grała znakomicie, trafiała większość swoich ryzykownych zagrań, pewnie poruszała się po londyńskim trawniku i nie dawała dojść do głosu rywalce.

Po zakończeniu pierwszego seta Halep poprosiła o przerwę medyczną. Powodem przerwy był ból pleców Rumunki. Wydłużony czas między setami zdekoncentrował Chinkę. W pierwszych trzech gemach Na Li wyrzucała większość zagrań, potem jednak to Rumunka grała swój najlepszy tenis. Li mogła przegrać drugą partię nawet 0:6, jednak uspokoiła swoją grę i obroniła trzy piłki setowe. Przy swoim podaniu Rumunka zakończyła drugą partię, notując aż 11 piłek kończących i tylko dwa niewymuszone błędy.

W ostatniej odsłonie meczu podopieczna Carlosa Rodrigueza uspokoiła się i wygrała swoje podanie. Od razu także przełamała Rumunkę, którą sprowadziła do głębokiej defensywy. Kolejne gemy potwierdzały w przekonaniu, że trzecia partia była tą najgorszą. Halep miała szansę na wygranie gema, ale to Li triumfowała po godzinie i 24 minutach przerywając serię 11 wygranych z rzędu meczów Rumunki. Chinka po spotkaniu szczególnie zadowolona była ze swojej dyspozycji w pierwszym secie, w krótkim wywiadzie stwierdziła: - Grałam bardzo dobrze w pierwszym secie, wszystko ze sobą współgrało. W kolejnej rundzie Li zmierzy się z Klarą Zakopalovą, która pokonała młodą Niemkę Annikę Beck w dwóch zaciętych setach.

Do kolejnej rundy awansowała Niemka Sabina Lisicka. Półfinalistka Wimbledonu 2011 w Londynie co roku pokazuje wspaniałą formę. W meczu II rundy z triumfatorką turnieju AEGON International, Jeleną Wiesniną, reprezentantka naszych zachodnich sąsiadów zdominowała Rosjankę. Zwyciężczyni tegorocznego Roland Garros w deblu nie potrafiła się przeciwstawić ostrym zagraniom, których Lisicka posłała aż 24. Rywalką Niemki w III rundzie będzie Samantha Stosur. Australijka wyrównała swój najlepszy wynik w świątyni tenisa, zwyciężając Olgę Puczkową. Co ciekawe obie zawodniczki grały ze sobą w turnieju deblowym Wimbledonu 2011, w którym doszły do finału.

Amerykanka Madison Keys zameldowała się w III rundzie. Jeśli Agnieszka Radwańska pokona Mathilde Johansson, to właśnie 18-latka będzie jej rywalką. Keys pokonała w meczu II rundy turniejową "30", Monę Barthel. Był to jeden z najlepszych meczów jakie rozegrała nastolatka w swojej karierze, pewnie grała z głębi kortu i wręcz niemożliwym było przełamanie jej serwisu. Niemka z kolei niepewnie poruszała się po trawie, miała problemy z niskim kozłem. Jej serwis, mimo dużego procentu pierwszego podania, był nieskuteczny.

Liderka rankingu, Serena Williams, w swoim drugim meczu straciła zaledwie pięć gemów. Bez większych problemów pokonała Francuzkę Carolinę Garcię. Obrończyni tytułu zaserwowała aż dziewięć asów, posłała 30 wygrywających piłek przy tylko dziewięciu niewymuszonych błędach. Rywalką Amerykanki będzie 42-letnia Kimiko Date-Krumm. Japonka pokonała reprezentantkę Rumunii Alexandrę Cadantu i po słabym meczu awansowała do III rundy turnieju pań. Będzie to pierwszy występ doświadczonej zawodniczki w 1/16 turnieju w All England Club od 17 lat! W 1996 roku przegrała ona dopiero w półfinale Wimbledonu ze słynną Niemką Steffi Graf w trzech setach.

Program i wyniki turnieju kobiet

Polub i komentuj profil działu tenis na Facebooku, czytaj nas także na Twitterze!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf, własna
Komentarze (18)
  • qasta Zgłoś komentarz
    [b]Halep[/b] zapłaciła za tryumf w den Bosch, podobnie jak Wiesnina i Hampton za finał w Eastbourne. Ten ból pleców Simony i fakt, że zupełnie padła w tym trzecim secie to własnie ta
    Czytaj całość
    cena. A wszystko przez te zbyt bliskie terminy, które nie dają szansy tym, którzy chcą te turnieje tuż przed Wimbledonem traktować poważnie ... Zresztą, Federerowi tez to jego zwycięstwo czyli zagranie 6 meczów pod rząd nie pomogło wczoraj . Kiedyś, gdy był młodszy i silniejszy, dawał radę . Ale organizmu się nie oszuka, ani młodszego ani tym bardziej starszego
    • qasta Zgłoś komentarz
      nie umniejszając satysfakcji Sabinie przypomnę, że Wiesnina zapłaciła dziś za zwycięstwo w Eastbourne . Rozegrała tam 5 meczów pod rząd a pokonała m.in. Na Li, Ivanović i
      Czytaj całość
      Hampton. Termin turnieju wimbledońskiego powinien być BEZWZGLĘDNIE przesunięty, pie..rzyć tradycję ! Truskawki rosną też tydzień później
      • Armandoł Zgłoś komentarz
        achh Kimiko! jestem bardzo ciekawy jej spotkania z nieco niemrawą Sereną. Simonie nie udało się sprawić kolejnej w ostatnim czaie niespodzianki, ale walczyła dzielnie. może Li w końcu
        Czytaj całość
        wraca do formy z początku sezonu? Klara też wraca z dalekiej podróży. Sabina za to dalej w gazie, a Sam mnie pozytywnie zaskakuje - nigdy nie szło jej za dobrze na Wimbledonie (w singlu) a tutaj jest ok. btw, tak na koniec - fajnie, że wspomnieliście o półfinale Kimiko ze Steffi. Japonka była wtedy bardzo bliska finału i gdyby nie przerwali wtedy tego meczu (co bardzo forsowała Graf) to kto wie, może Kimiko byłaby finalistką Wimbledonu albo nawet triumfatorką? ;)
        • RvR Zgłoś komentarz
          Brawo Kimiko! :))
          • qasta Zgłoś komentarz
            wprawdzie tytuł się prawie dubluje z wcześniejszym , ale dobrego nigdy nie za wiele :)
            • berg9 Zgłoś komentarz
              Brawo Serenka:) carolina sie stawiała .. ma papiery na swietną tenisistke!
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×