KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wimbledon: Janowicz przetrwał napór rywala, Polak w ćwierćfinale!

Jerzy Janowicz pokonał w pięciu setach Jurgena Melzera i wywalczył awans do ćwierćfinału Wimbledonu. Łodzianin jest pierwszym polskim tenisistą od 33 lat, który zagra w tej fazie Wielkiego Szlema.

Robert Pałuba
Robert Pałuba

Leworęczny Jürgen Melzer zgodnie z oczekiwaniami był dla Jerzego Janowicza niezwykle trudnym i niewygodnym rywalem. Grający sprytnie, z głową, a jednocześnie potrafiący pięknie uderzyć Austriak od pierwszej do ostatniej głowie siał mętlik w głowie Polaka. Polaka, który wcale nie grał swojego najlepszego pojedynku, a mimo to odnalazł drogę do największego zwycięstwa w karierze.

Całe piękno tenisa tkwi w tym, że można być od rywala gorszym w zasadzie każdym aspekcie statystycznym, a mimo to wyjść z pojedynku zwycięsko. Janowicz w poniedziałek zepsuł więcej piłek od Melzera, mniej piłek też skończył. Rzadziej trafiał pierwszym podaniem, popełnił ponad dwukrotnie więcej podwójnych błędów serwisowych. Gdy serwował na mecz, miał na koncie nawet mniej wygranych punktów w całym meczu. A mimo to schodził z kortu jako wygrany.

Poniedziałkowy mecz był manifestem nowego Janowicza. Janowicza dojrzałego, który nawet jeśli sprawia z zewnątrz wrażenie poirytowanego i zdenerwowanego, to w środku jest zimny jak lód, skupiony tylko i wyłącznie na kolejnym punkcie. Janowicza, który umie zaatakować w najlepszym momencie, Janowicza, który umie wykorzystać pojedyncze potknięcia rywala, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Sam pojedynek był niezwykle szarpany. Polak zaczął słabo, jak z Almagro. Niepewny serwis, liczne błędy i Melzer błyskawicznie objął prowadzenie 3:0, którego nie dał już sobie wydrzeć z rąk i wygrał 6:3. Austriak robił dokładnie to, czego można było się spodziewać - nie uderzał w piłkę piekielnie mocno, ale umiał przyśpieszyć, mieszał grę, wykorzystywał korty i urozmaicał niewygodne, leworęczne podanie. Z jednej strony nie grał bardzo ryzykownie, z drugiej konsekwentnie spychał Polaka do defensywy, nie dając mu rozwinąć skrzydeł i przejść do ataku.

Melzer równie mocno rozpoczął drugą odsłonę spotkania. Ostre returny i świetne piłki pod linię końcową dały mu w trzecim gemie prowadzenie 40-0 przy podaniu Polaka. Janowicz wyszedł z opresji najlepiej, jak tylko się dało, z tarapatów wychodząc dzięki fantastycznemu serwisowi i silnemu forhendowi. To nie był koniec kłopotów Janowicza i łodzianin odparł w gemie jeszcze dwie szanse na przełamanie. Do końca partii gemy toczyły się według utartego schematu - Melzer gładko wygrywał własne gemy serwisowe, Polak zaś miał mniejsze lub większe kłopoty, nie dając jednak rywalowi szans na przełamanie

Rozstrzygnięcie tie breaka było co najmniej niespodziewane. Solidny jak ściana Melzer nagle stracił rezon, a ręka zaczęła mu drżeć. Austriak, który był nie do ruszenia przy własnym podaniu, przegrał przy nim wszystkie punkty. Janowicz za to nie trafił ani jednego pierwszego serwisu, a świetnie returnujący wiedeńczyk nie był w stanie nic z tym zrobić i to Polak wygrał trzynastego gema 7-1.

Melzer to jednak tenisista zbyt doświadczony, by zniechęcić się pojedynczym niepowodzeniem. W przebiegu meczu w zasadzie nic się nie zmieniło - Austriak wciąż szachował Polaka podaniem, ten odgryzał się potężnymi i celnymi serwisami, które przeprowadziły go przez seta. Wystarczyła chwila słabości Melzera, by Janowicz zacisnął stalowe kleszcze na jego szyi. Wspaniałe returny w połączeniu z niepewną grą rywala dały łodzianinowi upragnionego, pierwszego w meczu breaka na 5:4, po czym Janowicz bez mrugnięcia okiem zakończył seta przy własnym podaniu.

Gdy Polak przełamał na 3:2 w czwartej partii, mogło się zdawać, że mecz nieuchronnie zbliża się ku końcowi. Melzer jakby odrobinę wolniejszy spóźniał się do piłek, Janowicz za to w ofensywnym szale bił w piłkę jak taran w bramę cytadeli. Chwila szczęścia była jednak ulotna i w kolejnym gemie dwa podwójne błędy serwisowe wymazały ciężko wypracowaną przewagę. Były one zarazem ożywczym szokiem dla Austriaka, który wrócił do meczu i ponownie zaczął wywierać presję. Janowicz pękł pod naporem Melzera w gemie dziesiątym, rozbity wspaniałymi returnami. Trzeba było usiąść, pozbierać myśli i dać z siebie wszystko w decydującym secie.

W nim Polak pokazał wielką klasę. W trzecim gemie płynne pociągnięcia forhendem  intuicyjne returny dały mu breaka i tym razem łodzianin nie stracił czujności. Janowicz jeszcze niebezpiecznie poślizgnął się w czwartym gemie, ale nie przeszkodziło mu to posyłaniu kolejnych pocisków na drugą stronę kortu. Podając na mecz, przy stanie 5:4, polski tenisista rozegrał gema marzeń. Cztery potężne podania bez odpowiedzi przeciwnika, ze stoickim spokojem, bez niecierpliwości i nerwów.

Po ostatniej piłce Janowicz tylko padł na kort, nie wierząc w to, co właśnie osiągnął. Został pierwszym od 33 lat Polakiem, który zagra w ćwierćfinale najbardziej prestiżowego turnieju na świecie.

The Championships, Wimbledon (Wielka Brytania)
Wielki Szlem, kort trawiasty, pula nagród w singlu mężczyzn 8,588 mln funtów 
poniedziałek, 1 lipca

IV runda gry pojedynczej:

Jerzy Janowicz (Polska, 24) - Jürgen Melzer (Austria) 3:6, 7:6(1), 6:4, 4:6, 6:4

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Polub i komentuj profil działu tenis na Facebooku, czytaj nas także na Twitterze!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (84)
  • crazy Jarro Zgłoś komentarz
    Z ciekawości sprawdziłem w jakim miejscu Jurek się znajduje w rankingu ATP race. Awansował już o 20 pozycji, czyli 28 miejsce. Jeżeli to on przeszedłby do SF Wimbledonu to znajdzie się
    Czytaj całość
    na 16 pozycji. Tym samym włączyłby się do walki o turniej Masters. Mam nadzieję, że jego talent będzie dalej ewoluował i przede wszystkim, żeby mijały go kontuzje.
    • sonszaj Zgłoś komentarz
      http://www.sportowefakty.pl/kibice/20634/blog/2751/kubot-janowicz-w-14-wimbledonukto-wygra Zapraszam do dyskusji i przedstawienia swoich typów na "polski" ćwierćfinał.
      • wislok Zgłoś komentarz
        Gratuluję!! Meczów dziś nie miałem okazji oglądać. Bez wątpienia pisze się historia tenisa w Polsce. To coś niesamowitego !! -Polski 1/4. Często mówi się ,że spełniły się
        Czytaj całość
        marzenia ,ale serio to nie sądzę by ktoś o tym marzył przed Wimbledonem. To są takie chwile kiedy właściwie trudno coś napisać , rezultaty mówią same za siebie, mamy dwóch Polaków w 1/4 i jeden na pewno będzie w półfinale i tym samym ten ktoś osiągnie więcej niż W.Fibak w grze singlowej. Jak na kraj , gdzie widzimy jakie są warunki do uprawiania sportu to dla mnie te wyniki są ewenementem, na który stać Polaków co pokazał skoczek narciarski,biegaczka , kierowca F1 i tak dalej..
        • ksfalubazks Zgłoś komentarz
          Brawo polskie Orly:)Naprawde rewelacyjna postawa.Gratulacje:)
          • Bonzo2 Zgłoś komentarz
            Brawo tylko powiem brawo :)Brawo Janowicz ,brawo Kubot :)
            • Pottermaniack Zgłoś komentarz
              Po raz pierwszy w historii Polak zagra o finał szlema w singlu, coś niesamowitego. Kosmos. Abstrakcja. A jednak. Brawo Jerzy! ;)
              • Boja Zgłoś komentarz
                Kubot jest strasznie dziwny:) Kiedy myślisz ze będzie już tylko gorzej w karierze(spadek z top 100, słaba forma przed Wimbledonem)to on z buta wjeżdża ponownie do najlepszej setki:)
                Czytaj całość
                Dzięki QF awansuje na 60 miejsce i nie będzie musiał już do końca sezonu grac w kwalifikacjach. Chyba już nigdy nie zwątpię w Kubota :D
                • Forza Milan Zgłoś komentarz
                  mam nadzieje że ten bratobójczy pojedynek ustawią na centralnym
                  • jendker83 Zgłoś komentarz
                    Polak w półfinale będzie na pewno! Pytanie tylko, czy trafi tam na Murraya? Może i gra świetnie, ale biorąc pod uwagę pogrom faworytów w dotychczasowych rundach: Wszystko się może
                    Czytaj całość
                    zdarzyć :) A co do Radwańskiej, to po porażce Williams, nasza zawodniczka pozostała najwyżej rozstawioną z ćwierćfinalistek (Na Li chyba z szóstką). Naprawdę piękne dni dla polskiego sportu.
                    • piotr wschowa-leszno Zgłoś komentarz
                      ja będę polakowi kibicował..:)
                      • nowa Zgłoś komentarz
                        nawet na stronie ATP piszą o polskim pojedynku
                        • Maciuciek Zgłoś komentarz
                          Oglądałem mecz Jurka i już w trakcie 2 seta chciałem to wyłączyć bo to co wyrabiał Polak to głowa mała (głownie duża zasługa Austriaka). Pragnąłem tego aby wygrał ten mecz, a nie
                          Czytaj całość
                          układał się on po myśli Jerzego. Na szczęście do końca kibicowałem naszemu tenisiście i jestem taki uradowany jego zwycięstwem :) W ćwierćfinale jednak będę trzymał za niego kciuki bo moim zdaniem on jest w stanie pokonać czołowych tenisistów, a Łukasz niestety nie.
                          • Szymonn Zgłoś komentarz
                            Wielkie dni polskiego tenisa. Naszym udało się wykorzystać potknięcia największych gwiazd. Chodzę po domu i sobie śpiewam ze szczęścia. Fantastyczny dzień. Co by się nie zdarzyło to
                            Czytaj całość
                            i tak w półfinale gra jeden polak co jest gigantycznym sukcesem i nie ważne czy przegra czy wygra.
                            Zobacz więcej komentarzy (46)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×