Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Toronto: Świetnie to za mało, Radwańska przegrała z Williams

W sobotnim półfinale w Toronto Agnieszka Radwańska dała z siebie wszystko. Na Serenę Williams to jednak wciąż za mało i Amerykanka wygrała 7:6(3), 6:4.
Robert Pałuba
Robert Pałuba

Serena Williams nie zawsze wychodzi na kort z chęcią rozszarpania rywalki. Sobotni mecz z Agnieszką Radwańską Amerykanka rozpoczęła spokojnie, wręcz za spokojnie. Liderka rankingu popełniała mnóstwo błędów, serwowała znacznie delikatniej niż jest w stanie, szwankował także jej return. Polka także w początkowej fazie pojedynku nie forsowała tempa, szukając rytmu.

Jako pierwsza szanse na przełamanie miała Williams, posyłając w trzecim gemie dwa pociski, które krakowianka mogła tylko odprowadzić wzrokiem. Radwańska jednak obroniła oba break pointy, przy drugim popisując się niesamowitym półwolejowym minięciem, nagrodzonym brawami od Amerykanki i głośnym aplauzem przez publiczność. Niewykorzystane szanse natychmiast się zemściły na Serenie i w kolejnym gemie to ona musiała bronić break pointów, ale dwa wspaniałe serwisy zażegnały niebezpieczeństwo.

Podniesiona na duchu Williams w kolejnym gemie, przy 2:2, wreszcie przełamała Radwańską, choć potrzebowała do tego aż trzech prób. Gdy Amerykance ostatecznie udało się wysunąć na prowadzenie, głośno zakrzyknęła, próbując pobudzić się do dalszej walki, jednak nic to nie dało. Wciąż niestabilna, psująca najłatwiejsze piłki, mistrzyni 15 turniejów wielkoszlemowych w kolejnym gemie łatwo oddała podanie.

Tenis na SportoweFakty.pl - polub i komentuj nasz profil na Facebooku. Jesteś fanem białego sportu? Kliknij i obserwuj nas także na Twitterze!

Radwańska w secie otwarcia miała swoje szanse. Przy 4:3 Williams ponownie popełniła dwa błędy i Polka prowadziła już 30-0, ale tenisistka z Florydy ponownie doskonale zagrała w najważniejszych punktach i czterema świetnymi akcjami utrzymała podanie. W następnych dwóch gemach doszło do niecodziennej sytuacji. Najpierw doskonała Williams przełamała podanie Radwańskiej, by następnie, podając na seta przy stanie 5:4, oddać serwis do zera, kończąc gema podwójnym błędem serwisowym. Polska zawodniczka przedłużyła passę wygranych punktów z rzędu do ośmiu, łatwo utrzymując podanie i nagle to Williams znalazła się pod ścianą. Amerykanka obudziła się jednak w najważniejszym momencie, szybkimi ciosami wygrywając własnego gema.

WTA Toronto: Li kolejnym skalpem Cirstei, Rumunka pierwszą finalistkąTie break był dość jednostronny i zdominowała go Amerykanka. Polka miała swoją małą szansę przy stanie 2-3, gdy jej minięcie z bekhendu wylądowało na minimalnym aucie, ale przy stanie 3-5 klasę pokazała Williams, która wygrała długą wymianę, kończąc ją bardzo trudnym wolejem. Potężny as po linii zakończył pierwszego seta.

Druga odsłona była znacznie lepszym widowiskiem. Williams przestała popełniać tak liczne błędy, agresywniejsza była też krakowianka, która kilkukrotnie ukąsiła amerykańską legendę świetnymi returnami. Radwańska świetnie chodziła do siatki i odnajdowała kąty w uderzeniach z głębi kortu, wplatając w swoje zagrania liczne slajsy i niesamowitą grę w defensywnie. Świetne przyśpieszenie pozwoliło krakowiance nawet wywalczyć przełamanie na 2:1, a krzyki sfrustrowanej Williams niosły się po całym korcie.

Przewaga Polki nie utrzymała się długo i seria niesamowitych returnów Amerykanki dała jej przełamanie powrotne. Wymiany w meczu były jednak długie i urozmaicone, a Williams wcale nie czuła się w nich tak pewnie. Prawdziwy egzamin liderka rankingu zdała wygrywając dziewiątego gema seta, przy stanie 4:4. Radwańska kapitalnym returnem z forhendu wypracowała sobie szansę na przełamanie, ale Williams ponownie przyszedł z pomocą serwis. Amerykanka utrzymała podanie po niesamowitym punkcie, w którym obie zawodniczki kilkukrotnie przebiegły całą długość kortu, a zaciśnięta pięść Sereny tylko pokazywała, jak bardzo zależy jej na zwycięstwie. Polka pękła pod naciskiem amerykańskiej siłaczki w dziesiątym gemie. Dwa potężne winnery dały Williams piłkę meczową, przy której powędrowała do siatki i zakończyła spotkanie dobrym wolejem.

Po spotkaniu obie zawodniczki ciepło podziękowały sobie przy siatce, a schodząca z kortu Radwańska zasłużenie została nagrodzona owacją na stojąco. Drugi set sobotniego półfinału był najlepszą partią tegorocznego turnieju w Toronto.

Rogers Cup, Toronto (Kanada)
WTA Premier 5, kort twardy, pula nagród 2,369 mln dol.
sobota, 10 sierpnia

półfinał gry pojedynczej:

Serena Williams (USA, 1) - Agnieszka Radwańska (Polska, 3) 7:6(3), 6:4

Program i wyniki turnieju

Robert Pałuba
z Toronto
robert.paluba@sportowefakty.pl

 

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (50):

  • Vivendi Zgłoś komentarz
    Śliczny był ten mecz wczoraj, przyznaję. Nasuwa mi się jedna refleksja pozatenisowa. Niesamowity był wczoraj kontrast pomiędzy zachowaniem obu Pań na korcie, ale nie w czasie gry. "System
    Czytaj całość
    oszczędzania energii" Sereny Williams do kwadratu - chodziła w tempie zmęczonego stulatka... i "wdzięk baletnicy" (termin tenSybila) Agnieszki Radwańskiej...
    • tomasf33 Zgłoś komentarz
      Szybki ten finał był,trwał godzinę i 5 min
      • crzyjk Zgłoś komentarz
        Niestety dzięki machlojkom Viki, finał turnieju odbył się wczoraj, a dziś tylko dekoracja ;(
        • crzyjk Zgłoś komentarz
          Sorana ulega prawom młodości i chyba przegrała mecz już w szatni. Na samą myśl z kim ma grać zapomniała co umie, 0-3 ;(
          • wąż Zgłoś komentarz
            Mecz Radwańskiej z Williams był godny finału.
            • tomasf33 Zgłoś komentarz
              No US Open całkiem niedługo,za 15 dni :)
              • tomasf33 Zgłoś komentarz
                Sandokan - witaj :)
                • Sandokan Zgłoś komentarz
                  Szkoda gadać!
                  • wislok Zgłoś komentarz
                    Gratuluję Agnieszce Radwańskiej !! Takiego właśnie meczu od niej oczekiwałem, taką grę chcę oglądać jak najcześciej, Polka wyraźnie nastawiona pozytywnie do meczu,walcząca,
                    Czytaj całość
                    agresywna i co najważniejsze konsekwetna w swojej grze grania długich piłek i staraniu się rozmieszczać piłki po kątach. Także serwis choć nie zawsze idealny to podobało mi się ,że Radwańska mimo wszystko zaczęło podejmować większe ryzyko serwując stąd taka liczba podwójnych. Także ryzyko podczas gry spowodowało w statystykach dość dużą liczbę niewymuszonych błędów, wszyscy podkreślają wielką ilość niewymuszonych błędów Sereny,ale ona była na dużo mniejszym minusie niż Aga. Mimo wszystko uważam co potwierdził ten mecz,że ryzyko się opłaciło. Gdybym napisał przed meczem ,że Agnieszka rozegra bardzo wyrównane spotkanie na styk z Sereną Williams i ugra 10 gemów,a walka b ędzie w niemal każdym gemie na przewagi to by mnie wyśmiano, dano z kilkanaście minusów.. Oczywiście może być lekki niedosyt,ale wtedy proszę sobie przypomnieć poprzednie mecze i demolkę w wykonaniu Williams. Polka udowodniła,że będąc w miarę świeża jest w stanie nawiązać wyrównaną walkę. Uważam,że ten mecz powinien dać Isi takiego "pozytywnego kopa" na przyszłość.
                    • Marcine_ Zgłoś komentarz
                      Oglądałem mecz od stanu po 5 w pierwszym secie. Serena rozegrała dobry mecz, to, że nie zniszczyła Agnieszki, jest zasługą polki, ponieważ Aga grała długie piłki, starała się
                      Czytaj całość
                      przejmować inicjatywę, grać mocno. Mecz był na styku szkoda,że Adze nie udało się go wygrać. Widać, że Aga się poprawia i agresywna gra przynosi efekty. Myślę, że spokojnie z Vika i Marią może wygrywać jak będzie tak grać.
                      • Tom_J Zgłoś komentarz
                        W tennis kropka com Steve Tignor pisze, ze "sila zwyciezyla finezje", chwali obie zawodniczki za spektakl, Age za duza poprawe gry od Miami, a w komentarzach pod artykulem duzo hymnow
                        Czytaj całość
                        pochwalnych i stwierdzenia, ze Aga tym meczem przypieczetowala swoja przynaleznosc do Top 4. :)
                        • Armandoł Zgłoś komentarz
                          i jeszcze odnośnie CW, bo cały czas ona jest mi ona zarzucana - nie lubię jej za styl gry! lubię ją, bo jest skromną, sympatyczną, uśmiechniętą dziewczyną, której sukces i
                          Czytaj całość
                          liderowanie nie przewróciło w głowie (pozdrawiamy Azarenkę...).
                          • Dwlodz Zgłoś komentarz
                            Fantastyczny mecz. Brawo dla obu tenisistek. Zasłużyły na te owacje na stojąco od publiczności. Podsumowaniem do niektórych komentarzy poniżej niech będzie dowcip; "Pesymista widzi
                            Czytaj całość
                            ciemny tunel , optymista widzi światło w tunelu ,realista widzi światła pociągu ,maszynista widzi trzech debilów na torach" ;)
                            Zobacz więcej komentarzy (37)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×