WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar Hopmana: Panfil oraz Radwańska pokonani, tytuł dla Francji!

Grzegorz Panfil i Agnieszka Radwańska przegrali z Jo-Wilfriedem Tsongą i Alize Cornet w decydującym meczu. Reprezentacja Francji zwyciężyła tym samym w 26. edycji Pucharu Hopmana.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik

W wielkim finale Pucharu Hopmana jako pierwsi na kort wyszli Grzegorz Panfil i Jo-Wilfried Tsonga, po trzysetowej batalii zwyciężył Francuz, ale polski tenisista mógł być zadowolony ze swojego występu. Stan meczu wyrównała Agnieszka Radwańska, lecz Alize Cornet walczyła bardzo ambitnie, by móc dołożyć drugi punkt do dorobku swojej drużyny. Ostatecznie stało się tak, jak przewidywano przez finałem: losy tytułu miały się rozstrzygnąć w mikście.

Po regulaminowej przerwie tenisiści przystąpili do gry. Polska para już w gemie otwarcia miała ogromne problemy, rywale przełamali serwis Panfila, a po chwili Tsonga dał popis gry przy swoim podaniu. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie: Francuzi zdobywali kolejne punkty, mając małe problemy tylko w gemie serwisowym Cornet. Biało-czerwoni grali bardzo niepewnie, popełniali bardzo dużo niewymuszonych błędów.

Druga partia miała wymarzony początek dla Francuzów, którzy ponownie przełamali Panfila, gema dołożył Tsonga na podwyższenie prowadzenia. W końcu Polakom udało się otworzyć konto i przerwać passę ośmiu kolejnych gemów zdobytych przez rywali. Biało-czerwoni popełniali mniej błędów, ale przeciwnicy grali jak natchnieni, udawało im się praktycznie wszystko. Po raz pierwszy w meczu swój serwis wygrał Panfil, ale kilka chwil później na czysto została przełamana Isia. W ostatnim gemie rozegrano akcję meczu: Polacy zostali przelobowani, ale do piłki udało się dobiec Radwańskiej, która odegrała ją między nogami, czujny przy siatce jednak był Tsonga. Francuzi pewnie zakończyli mecz i to oni mogli się cieszyć ze zdobytego tytułu.

Polakom nie udało się w debiutanckim występie sięgnąć po Puchar Hopmana. Po wycofaniu się Jerzego Janowicza nie spodziewano się jednak, że para Radwańska / Panfil zdoła awansować aż do finału i będzie zaledwie o krok, o jedno zwycięstwo od wywalczenia tytułu. Choć trofeum w tym roku wywalczyć się nie udało, występ naszych reprezentantów można zaliczyć do udanych. Z pierwszego, historycznego triumfu mogą się za to cieszyć Trójkolorowi.

Polska - Francja 1:2, Perth Arena, Perth (Australia)
Puchar Hopmana, kort twardy, finał
sobota, 4 stycznia

Gra 1.: Grzegorz Panfil - Jo-Wilfried Tsonga 3:6, 6:3, 3:6
Gra 2.: Agnieszka Radwańska - Alizé Cornet 6:3, 6:7(7), 6:2
Gra 3.: Grzegorz Panfil / Agnieszka Radwańska - Jo-Wilfried Tsonga / Alizé Cornet 0:6, 2:6

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Puchar Hopmana: Radwańska zmęczyła Cornet, mikst przesądzi dla kogo tytuł

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (22):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • tomekBYDGOSZCZ 0
    Jest dobrze! Drugie miejsce to też sukces chociaż gra się po to aby być pierwszym ale wstydu nam nie przynieśli i to jest najważniejsze!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Miss Gomez 0
    Zobaczymy jak będzie grac, wtedy łatwiej się oceni. Ale wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć, nie ma co za szybko wracać...
    Pottermaniack Sporo racji, lajk to za mało. ;) Nieporozumienie między Jerzym a PZT dotyczyło Pucharu Davisa, pani Janowicz nie potrafiła dogadać się z wpływowymi działaczami organizacji, w tym swoim mężem. ;) Co do jego kontuzji mam trochę wątpliwości, naprawdę była tak poważna, że występ w Hopmanie byłby katastrofą, a w Sydney tydzień później już nie?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tom_J 2
    przynajmniej nikt nie pluł na kort i nie porykiwał na sędziów ;)
    Pottermaniack Sporo racji, lajk to za mało. ;) Nieporozumienie między Jerzym a PZT dotyczyło Pucharu Davisa, pani Janowicz nie potrafiła dogadać się z wpływowymi działaczami organizacji, w tym swoim mężem. ;) Co do jego kontuzji mam trochę wątpliwości, naprawdę była tak poważna, że występ w Hopmanie byłby katastrofą, a w Sydney tydzień później już nie?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×