Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Rafa? Nole? A może ktoś inny? - analiza drabinki Australian Open mężczyzn

Niezaprzeczalnymi faworytami Australian Open są Rafael Nadal i Novak Djoković. Szansę pozostałych, w tym Andy'ego Murraya, Rogera Federera, czy Juana Martina Del Potro, ocenia się o wiele niżej.

Marcin Motyka
Marcin Motyka

I ćwiartka

Już na samej górze turniejowej drabinki mamy prawdziwy hit - pojedynek powracającego do Melbourne po rocznej przerwie Rafaela Nadala z wielką nadzieją australijskiego tenisa, Bernardem Tomiciem. Hiszpan, jeden z dwóch głównych faworytów do końcowego zwycięstwa, nie miał pomyślnego losowania. Już w III rundzie może się zmierzyć z nieobliczalnym Gaelem Monfilsem, na drodze którego może wcześniej stanąć dwóch utalentowanych Amerykanów, Ryan Harrison i Jack Sock. Warto zwrócić uwagę na Thanasiego Kokkinakisa, którego rywalem w wielkoszlemowym debiucie będzie Igor Sijsling. W tej części drabinki znalazł się też Lleyton Hewitt. Australijczyk w swoim 18. występie w Melbourne trafił na groźnych rywali, lecz forma jaką prezentuje, pozwala mu myśleć nawet o awansie do IV rundy, choć podobne cele ma zapewne także Kei Nishikori.

W dolnej części tej ćwiartki faworytem jest Juan Martín del Potro. Pierwszy test Argentyńczyka powinien czekać w 1/16 finału, gdzie może się zmierzyć z Benoitem Paire'em, czy kolejnym utalentowanym Australijczykiem, który znajduje się w tej sekcji drabinki, Nickiem Kyrgiosem. Milos Raonić i Grigor Dimitrow, więc dwaj czołowi przedstawiciele nowej fali w męskim tenisie, raczej bez kłopotu powinni znaleźć się w III rundzie, gdzie skrzyżują się ich drogi w walce o wielkie cele w Australian Open.

Typ: Rafael Nadal
Mogą zaskoczyć: Juan Martín del Potro, Lleyton Hewitt, Milos Raonić
Warto zobaczyć: Rafael Nadal - Bernard Tomic, Ryan Harrison - Gaël Monfils, Andreas Seppi - Lleyton Hewitt

II ćwiartka

Narzekający na swoją formę Andy Murray w początkowych rundach powinien łatwo pokonywać kolejnych rywali. W III rundzie na drodze Szkota może stanąć ulubieniec jego mamy, Feliciano Lopez, który jednak wcześniej może mieć ciężką przeprawę z Michaelem Llodrą. Michał Przysiężny zmagania w Melbourne Park zainauguruje meczem z Horacio Zeballosem, a lepszy z tej pary w kolejnej fazie trafi na Philippa Kohlschreibera bądź Aljaza Bedene. Najwyżej notowany amerykański tenisista, John Isner, w I rundzie wylosował zagubionego ostatnimi czasy Martina Klizana, a w walce o IV rundę może dojść do boju Isnera z Kohlschreiberem, których poprzednie batalie trzymały w napięciu do samego końca.

Czterokrotny mistrz Australian Open, Roger Federer, na początek zmierzy się z nieszablonowo grającym Australijczykiem Jamesem Duckworthem. Następnie słynny Szwajcar może zagrać z czeskim weteranem, Radkiem Stepankiem. Nieopodal Federera w drabince znajduje się jego wimbledoński pogromca, Serhij Stachowski, lecz Ukrainiec najpierw musi znaleźć sposób na Fernando Verdasco. Potencjalnym rywalem 32-letniego bazylejczyka w walce o ćwierćfinał powinien być Jo-Wilfried Tsonga, choć Francuzowi mogą zagrozić potężnie serwujący Marin Cilić i Daniel Brands.

Typ: Andy Murray
Mogą zaskoczyć: Roger Federer, Jo-Wilfried Tsonga, John Isner
Warto zobaczyć: Michał Przysiężny - Horacio Zeballos, James Duckworth - Roger Federer, Martin Kližan - John Isner

III ćwiartka

Ta część drabinki wydaje się być najbardziej wyrównana. Otwiera ją Tomas Berdych, który na swojej drodze może spotkać samych rywali dysponujących potężnym serwisem, jak Kenny de Schepper, Ivo Karlović i Ivan Dodig, którzy zagrają przeciw sobie już w I rundzie, czy Kevin Anderson. Szans na dobry wynik nie można pozbawiać również Tommy'ego Haasa, jednakże niemiecki weteran zmaga się z kontuzją barku i już inauguracyjny mecz z Guillermo Garcią-Lopezem może być dla niego bardzo ciężką próbą.

Jerzy Janowicz, który typowany jest do miana czarnego konia całego turnieju, w I rundzie zagra z młodym Australijczykiem Jordanem Thompsonem, a na lepszego z tej pary w 1/32 finału będzie czekać Hiszpan, Pablo Andujar bądź Albert Ramos. Łodzianin, oznaczony w drabince numerem 20., na pierwszego rozstawionego trafi najwcześniej w III rundzie, a będzie to turniejowa "14" Michaił Jużny, choć zmagającego się z kłopotami zdrowotnymi Rosjanina może wcześniej czekać ciężki mecz z Florianem Mayerem. Z tej ćwiartki faworytem do awansu do półfinału jest David Ferrer, lecz Hiszpan od początku sezonu znajduje się w bardzo przeciętnej dyspozycji, a przeciwnicy, których powinien spotkać na swojej drodze, m.in. Ołeksandr Dołgopołow i Jeremy Chardy, na pewno nie ułatwią mu zadania.

Typ: Tomáš Berdych
Mogą zaskoczyć: David Ferrer, Jerzy Janowicz, Tommy Haas
Warto zobaczyć: Jordan Thompson - Jerzy Janowicz, Ivo Karlović - Ivan Dodig, Guillermo García-López - Tommy Haas

IV ćwiartka

Stanislas Wawrinka, który zdobył serca kibiców w Melbourne fenomenalną postawą w zeszłym roku, rozpocznie meczem z groźnym Kazachem Andriejem Gołubiewem. Ciekawie zapowiada się mecz dwóch "serwismanów", Samuela Grotha i Vaska Pospisila. O dobry wynik może się też pokusić Nicolas Mahut. Trudne losowanie miał Łukasz Kubot, który w I rundzie trafił na Nikołaja Dawidienkę, a następnym przeciwnikiem lepszego z tej pary powinien być Richard Gasquet. W tej sekcji znajdują się także zawsze chętni do sprawienia sensacji Lukas Rosol, Tommy Robredo i Julien Benneteau.

Listę 128 uczestników Australian Open 2014 zamyka Novak Djoković. Wydaje się, że Serb bez problemu powinien odsyłać z kwitkiem kolejnych rywali. Już w I rundzie dojdzie do ciekawych starć pomiędzy Denisem Istominem a Marcosem Baghdatisem i Sama Querreya z Santiago Giraldo, a zwycięzca tego meczu w 1/32 finału trafi na Juana Monaco bądź Ernestsa Gulbisa. Okazję na dobry wynik mogą uzyskać Fabio Fognini oraz Jarkko Nieminen, ale i tak w tej części drabinki dominować powinien tylko Djoković.

Typ: Novak Djoković
Mogą zaskoczyć: Stanislas Wawrinka, Richard Gasquet, Ernests Gulbis
Warto zobaczyć: Nikołaj Dawidienko - Łukasz Kubot, Juan Mónaco - Ernests Gulbis, Santiago Giraldo - Sam Querrey

Półfinały:
Rafael Nadal - Andy Murray
Tomáš Berdych - Novak Djoković

Finał:
Novak Djoković - Rafael Nadal

Zwycięzca:
Novak Djoković

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Australian Open: Atak młodego pokolenia - debiuty Bencić, Konjuh i Thiema 
Rafael Nadal narzeka na szybkie korty w Melbourne, a Roger Federer i Andy Murray nie dostrzegają różnicy



Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Kto wygra Australian Open 2014?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (15)
  • nowynadziale Zgłoś komentarz
    Nole w finale to chyba niezaprzeczalne, chcialoby sie widziec tam tez kogoś spoza wielkiej czwórki, choć z druiej strony miejsce tam nalezaloby sie komuś ze starszej gwardii (Federer,
    Czytaj całość
    Hewitt), byloby na co popatrzec. Milo gdyby naszemial troche Janowicz, jednak jego forma jest wielka niewiadoma i nie zdziwilbym sie gdy odpadl juz w pierwszej rundzie. Nistety...ale, Polska górą, do boju!!!!!
    • whoviaan Zgłoś komentarz
      Jeżeli dobrze czytam drabinkę to w 3.rundzie może zagrać Fognini z Gulbisem...Obstawiałabym 5 setów i ok.15 roztrzaskanych rakiet...;) Co do finału mam nadzieję że będzie jakieś
      Czytaj całość
      zaskoczenie, ktoś spoza top4. Jakkolwiek ciekawe byłyby pojedynki Rafy z Novakiem, jest to już trochę banalny skład. Rafa narzekał na korty, może gdzieś w QF/SF ktoś go pokona...? Mam nadzieję na dobry wynik Delpo. Myślę że "test" może go spotkać nieco później niż w 1/16, bo Paire , niestety, wyjątkowo zawodzi na szlemach i bardzo prawdopodobne że po prostu do 1/16 nie dojdzie. Z każdym może przegrać. A Stan niech zrewanżuje się Nole! JJa chcę widzieć w IV rundzie. Szansa jest. Już tylko 2 dni...Będzie się działo! :)
      • Fabulous_Killjoy Zgłoś komentarz
        No niestety-dla mnie- Djoković raczej nie ma z kim przegrać. Jedyna nadzieja w Stanie, pozostaje mi liczyć na jego rewanż za zeszłoroczną porażkę. Przyznam, że gdy po raz pierwszy
        Czytaj całość
        zobaczyłam drabinkę, byłam wściekła! W sumie dalej jestem. Serb w ćwiartce ma zaledwie jednego groźnego rywala! Natomiast III ćwiartka to jest jakiś żart! Berdych, który nie potrafi wygrywać ważnych spotkań oraz odstawiający w ostatnim czasie niezłą kichę Ferrer. Też typuję tu, jak go na tej stronie czasem zwą, Pticę, ale....on podobnie jak na Wimbledonie zapewne nic z Novakiem nie zdziała. Wtedy wiązałam z nim pewne nadzieje po obiecującym pierwszym secie, ale ostatecznie mecz zakończył się z wyraźną przewagą Djokovicia w trzech setach. I tak jest z Czechem zawsze- najlepszym dowodem jest fakt, że poprzedni sezon zakończył bez tytułu na koncie. Nawet, gdy rozstawiano go z "1" i był murowanym faworytem, zawodził. Natomiast moi dwaj ulubieńcy mają przed sobą nie lada wyzwanie, aby skrzyżować rakiety w półfinale. Jestem z takiego losowania bardzo niezadowolona- wolałabym rozkoszować się możliwością ich starcia dopiero w finale. Wiem, że Andy'emu Murray'owi nie daje się w tym roku jakichś wielkich szans. Dla mnie jego forma jest wielką niewiadomą- nie jestem pewna, czy ta porażka z Mayerem może być takim dużym wyznacznikiem. Muzzman często przegrywa pierwsze lub drugie mecze w turniejach przed Szlemami, w których z kolei prezentuje się znakomicie. Jest jednak ten czynnik kilkumiesięcznej przerwy i braku wdrożenia w rywalizację. Martwi również fakt, że on sam nie wierzy w możliwość wygranej. Z drugiej strony zasiał w fanach wątpliwość, że może to kwestia jednego-dwóch meczów, by się rozegrał. Nie rozumiem natomiast tego powszechnego przekonania, że w razie ćwierćfinałowego spotkania Murray-Federer to Szwajcar będzie górą. Gdyby dwa lata temu Andy wrócił w takich okolicznościach, pewnie na faworyta wskazałabym Rogera. Jednak po ostatnim sezonie w żadnym meczu nie jestem pewna jego zwycięstwa. W roku 2014 zdaje się prezentować nieco lepiej, niż w poprzednim. Nie zamierzam jednak typować go na półfinalistę po jednym finale w Brisbane, gdzie nie było reszty Big Four, ani nawet DelPo czy Tsongi. Po finale, w którym poległ z innym weteranem, Lleytonem Hewittem. Bardzo cenię Australijczyka i nie chcę tu umniejszać jego wiktorii, jednak to już nie ten sam mocarny Federer z Wielkiej Czwórki. Generalnie Szwajcar prawdopodobnie wpadnie na Jo-Wilfrieda i w ich konfrontacji to chyba postawię na Francuza. Drabinką Nadala jestem niepocieszona. Już chyba wolę tę Andrzeja, który trafia najpierw na Johna, a potem na Jo/Feda. Gael Monfils i Juan Martin Del Potro- obawiam się przede wszystkim Argentyńczyka. Jeżeli chodzi o Tomicia, to moim zdaniem zawiedzie. Są tam jeszcze Hewitt i Nishikori, jednak ja najbardziej oczekuję na mecz z Francuzem i trochę się boję starcia z DelPo. Niestety myślę, że wygra Djoković, ale nadzieja umiera ostatnia, więc: Andy! Rafa! Stasiu! Do dzieła!
        • FedEx Zgłoś komentarz
          Dziennikarze, czasami wysilili by się i postarali napisać co odkrywczego, to że będzie taki finał to każdy już mówił od listopada. Nie sztuka jest napisać, że w finale będzie Nole z
          Czytaj całość
          Nadalem, ale napisanie, że może jednak coś się zmieni. Mam jednak nadzieje, że chociaż jeden z wyżej wymienionej dwójki się w finale nie zamelduje. Chętnie zobaczył bym w finale Del Potro, może on przełamie ten beton. Na innych nie ma co liczyć. Murray po kontuzji raczej więcej niż 1/2 nie osiągnie. Federer ze swoim, żałosnym tenisem pewnie odpadnie z Tsongą w IV rundzie, więc jedyna nadzieja w Palito, ale i on może coś odwalić. Oby jednak ktoś z tej połówki odprawił Nadala z kwitkiem, bo raczej Nole nie ma z kim przegrać, no chyba że Stan odpali jak poprzednim razem.
          • Grzymisław Zgłoś komentarz
            Murray z jego obecną formą pokona Federera?? Czwórka marzeń:Hewitt, Isner, Janowicz, Gulbis. Prawdopodobna:Nadal, Federer, Berdych, Djoković.
            • RvR Zgłoś komentarz
              Zwycięzca: Andy Murray :)
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×